Wczoraj miałam szczęście bycia we Wrocławiu na Australian Pink Floyd Show. Niewtajemniczonym wyjasnię tylko że jest to tribut band słynnych Pink Floydów (jako jedyny zespol na swiecie maja akredytacje od samych Floydów a tym samym prawo do wykonywania ich piosenek).
Nigdy nie słuchałam tej muzyki (znalam moze ze slyszenia 3-4 najslynniejsze kawalki), pojechałam przypadkiem i powiem szczerze że do dzisiaj ciezko mi dojsc do siebie (oczywiście pozytywne oszolomienie)
Jedna dziewczyna z chórku (Ola Bieńkowska) jest Polką, oto próbka jej mozliwosci wokalnych z jednego z koncertów:
http://www.youtube.com/watch?v=MV1rM_vK ... re=related