Teraz trochę słów o nim:
Od najwcześniejszych lat miał problemy z mówieniem (jąkał się), co doprowadziło do emocjonalnie ciężkiego dzieciństwa. Na szczycie jego kariery w 1995, reporterzy opowiadali jak podczas wywiadów ze Scatmanem "ledwo kończył zdanie bez powtarzania w nim jakiegoś słowa z pięć czy sześć razy". W wieku 12 lat zaczął uczyć się gry na pianinie i stawiał swoje pierwsze kroki w "scatowaniu". W wieku 14 lat poprzez nagrania Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga kształtował i ulepszał swoje umiejętności. W jednym z wywiadów Larkin powiedział: "Chowałem się za pianinem, bo bałem się mówić"
W latach 70. i 80. został profesjonalnym pianistą jazzowym. Grał w klubach jazzowych w okolicach Los Angeles. W 1986 r., w wytwórni Transition wydał płytę nazwaną swoim imieniem John Larkin. Do jego życia wkroczyły narkotyki i alkohol, jednak opamiętał się po rozmowie ze swoim kolegą Joe Farrellem, Larkin zdecydował, że pokona swoje uzależnienia. Z pomocą żony Judy, która również leczyła swój alkoholizm, udało mu się tego dokonać
W 1990 Larkin przeniósł się do Berlina, by tam rozwijać swą karierę. Występował jako pianista na statkach wycieczkowych oraz w klubach na terenie całych Niemiec. To tutaj zdecydował się, by do gry na pianinie dołączyć również śpiew, po tym jak otrzymał owacje na stojąco po zaśpiewaniu utworu "On the Sunny Side of the Street". W międzyczasie jego agent Manfred Zähringer z Iceberg Records w Danii zasugerował, by połączyć jego scatting z muzyką techno i z hip-hopem, do czego jednak artysta podszedł sceptycznie.
Larkin najbardziej obawiał się tego, że słuchacze zorientują się że się jąka, padła więc sugestia, by mówił o tym bezpośrednio w swej muzyce. Owocem współpracy z producentami Ingo Kays i Tonym Catania, był pierwszy singiel muzyka: "Scatman (Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop)". Tu po raz pierwszy John Paul Larkin zafigurował jako Scatman John.
Przełomem w karierze artysty był wspomniany już wyżej singel "Scatman (Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop)" z 1994 r., którym rozpętał prawdziwą medialną burzę, zarówno w temacie muzyki, jak i obalenia mitu na temat jąkających się wokalistów. Singel rozszedł się w ponad 6 milionowym nakładzie. Jego wielkim idolem był Louis Armstrong i też jemu poświęcił drugą swoją płytę Everybody Jam! – występuje na niej wiele odwołań do muzyki Armstronga . Otrzymał 14 złotych oraz 18 platynowych płyt za albumy i single, których sprzedał w sumie 2,5 mln egzemplarzy.
Po sukcesie "Scatman (Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop)" i "Scatman's World", Scatman wyruszył w trasę koncertową po Europie i Azji. "Podczas koncertu w Hiszpanii, dzieciaki krzyczały bez przerwy przez 5 minut i nie mogłem zacząć piosenki" – powiedział potem. Podczas udzielania wywiadów promujących nową płytę, stał się tak płynny w mowie, że jeden z dziennikarzy rzekł, iż ani razu nie słyszał Scatmana jąkającego się, po czym zapytał, czy ten nie używał jąkania jako "trik do dalszej kariery".
Drugi album Scatmana Johna zatytułowany Everybody Jam!, wydany został w 1996 roku. Mimo że nie spotkał się z takim przyjęciem jak debiutancka płyta, stał się wielkim hitem w Japonii. Japońska wersja "Everybody Jam!" zawierała 5 utworów dodatkowych, w tym single "Su Su Su Super キ・レ・イ" i "Pripri Scat".
Jego problemy zdrowotne zaczęły się pod koniec 1998 roku. Niedługo później miała miejsce diagnoza – rak płuc. Pomimo choroby nadal pracował, a owocem tej pracy był album Take Your Time. Zmarł 3 grudnia 1999 roku około godziny 18.30 w swoim domu w Los Angeles, w wieku 57 lat. W jednym z ostatnich wywiadów wyznał: "Cokolwiek Bóg będzie chciał – będzie dla mnie dobre... Miałem wspaniałe życie. Zasmakowałem piękna"
teraz trochę muzyki:
Piosenka Scatman's World była ostatnią piosenką jaka wyszła na singlu, ponieważ po wydaniu albumu śmierć