Strona 1 z 1
DSDS a Dieter Bohlen
: pn cze 01, 2009 23:22
autor: Didi&Thomas
Ostatnio odnaleziony na "wrzucie" utwór "Lost Without Your Love" , oraz niewątpliwy już sukces nagrania "Anything But Love" skłonił mnie do zadania pytania o przyszłość Dietera, a także do refleksji na temat tego, jak na jego losy wpłynął udział w programie DSDS.
Umieściłem w ankiecie kilka pytań, które być może pomogą w nawiązaniu dyskusji na ten temat. Na pewno nie wyczerpują one tego tematu, ale może pomogą nawiązać żywą dyskusję.
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 8:27
autor: Peter
Bardzo ciekawy temat, wybieram opcję 1 i 7, a więc było znaczącą przyczyną rozpadu MT i spowodowało zmaine stylu piosenek Bohlena.
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 9:40
autor: thomas6
Mało wypowiedzi na ten temat! Wybrałem tak samo jak Peter - 2 i 7
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 12:12
autor: you're my heart
Ja postawiłem na 1 i 7
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 14:08
autor: Jaro25
Wybieram opcję 1.6
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 14:21
autor: MichałT
Myślę, że z pewnością było najważniejszą przyczyną przedwszesnego końca reaktywowanego Modern Talking (nr 1). Dieter zaczął się bardzo angażować w DSDS, co faktycznie doprowadziło do tego, że nie miał już czasu na MT i nastąpił rozpad zespołu. Czy zmieniło mentalnie Dietera

Możliwe, że tak... w każdym razie mam dziwne wrażenie, że kiedyś miał lepszy charakter

Napewno pozwoliło mu (dzięki młodym, świeżym twarzom) pozostać wciąż na względnym Topie (nr 3). Tworzy piosenki w dzisiejszym stylu i faktycznie jakoś się utrzymuję (bynajmniej w Niemczech), pytanie tylko co zrobi jak się zmienią trendy w muzyce

Pewnie porzuci "tamte" i znów przerzuci się na nowe... Nr 4

"Dało jemu i nam jako jego Fanom kolejne okazje ku temu by cieszyć się nowymi nagraniami." Zamienił bym tutaj tylko "cieszyć się", na "poznawać", gdyż szczerze mówiąć coraz rzadziej cieszę się z jego produkcji

Myślę, że otworzyło to nowe horyzonty rozwoju przed nim samym i artystami których promuje (nr 6), aczkolwiek żałuję, że wszystko to robi najprawdopodbniej dla kasy, a nie tak jak na początku dla przyjemności i z pasji... Pewne jest, iż sprawiło to, że Dieter odwrócił się od stylu, który przyniósł mu kiedyś największą sławę (nr 7). Nie sposób jest przecież porównać "Antyhing But Love" przykładowo do "Sorry, Little Sarah". To są po prostu dwie różne bajki. W pierszej beznadziejna aranżacja, taka sobie melodyjka i nudny jak flaki z olejem głos, a w drugiej przepiękna aranżacja i melodia oraz nie tyle czysty, co bardzo ciekawy wokal. Na koniec odnosząc się do punkut 5, generalnie prawie wszystko się zmieniło... i to niestety na gorsze
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 15:13
autor: Gosia91
Tak jak większość 1 i 7
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 16:42
autor: Gasolina91

1.
Ja ma takie wyobrażenie że Dieter już się wkęcił w DSDS i tak ja napisał Michał nie miał juz czasu na MT no i te nieporozumienia z Thomasem...

2.
Dieter faktycznie zmienił swój muzyczny styl....i co? dla kasy?... smutne to ale taka prawda...
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 21:54
autor: Didi&Thomas
Patrząc na dotychczas oddane głosy i czytając opinie na ten temat wychodzi na to że jesteśmy zgodni co o tego że udział Dietera w DSDS przyniósł nam - Wiernym Fanom - więcej złego niż dobrego. Oczywiście mam na myśli ogólną ocenę poczynań Bohlena. Nie da się zaprzeczyć że to co zrobił i robi dalej, robi dla pieniędzy i byłoby to do przyjęcia gdyby przy okazji nie zatracił poczucia własnej wartości, a raczej tak się właśnie dzieje. Bałem się że tylko ja tak go teraz odbieram, a jak kiedyś zaznaczyłem należę do pokolenia lat 80-tych i moja fascynacja Jego muzyką sięga właśnie tamtych czasów. Myślałem, że młodsi Fani odbierają go teraz zupełnie inaczej ale przykład opinii Michała pokazuje że i młode pokolenie Fanów zauważa ten smutny trend. Trend do pogoni za pieniądzem kosztem własnego stylu, własnego Ja.
Przeczytałem tu na forum wiele komentarzy, mówiących o tym, że tęsknimy za Bohlenem, za jego stylem, tak więc wychodzi chyba na to, że niekoniecznie muszą to być najbardziej modne teraz aranżacje, niekoniecznie chodzi też o kolejne cukierkowe twarze w stylu Schumachera. Ile każdy z nas dałby np. za album Didiego nawiązujący do stylu choćby Blue System, bo przecież na MT nie ma już co liczyć...Głód wśród Fanów jest wielki o czym świadczy choćby zainteresowanie odnalezionym gdzieś na "wrzucie" roboczym materiałem (moim zdaniem szykowanym dla jakiegoś kolejnego Schumachera czy innego D.J Otzla

Jestem Fanem Dietera i zawsze nim będę, ale nie bezkrytycznym. Utworzyłem ten wątek by podzielić się z innymi moim żalem czy może raczej goryczą, że Dieter tak łatwo zostawił za sobą to co było najlepsze, poświęcając całą swoją energię na program, który prócz pieniędzy i cienia dawnej sławy niewiele mu przyniósł. Nawet nie podpisuje się już swoim nazwiskiem pod produkcjami dla zwycięzców... Ciekawe czy dlatego że sam nie chce, czy może dlatego, że nie chcą tego wytwórnie...Nie chcą by nowe gwiazdki kojarzono z Modern Talking, bo to mogłoby im zaszkodzić w drodze na pierwsze miejsca aktualnych list przebojów. I to właśnie mnie boli..Na szczęście Thomas ratuje dla nas sytuacje, a gdy usłyszałem jego utwór "Good Karma" to aż serce mi się ucieszyło, bo to nagranie ewidentnie nawiązuje do czasów MT, tamtego stylu i Thomas widać się tego nie wstydzi. Wiele robi dla Fanów a ostatnio nawet bardzo wiele. Dlatego czekam na album i jak tylko się ukaże chcę być wśród pierwszych którzy go kupią, i niech kupi go jak najwięcej z nas, by wyniki sprzedaży mógł zauważyć Dieter... Może wtedy przypomni sobie o dawnych Fanach, że nie umarli jeszcze..żyją i mają się całkiem nieźle

Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 22:07
autor: Peter
No ale nie ma też tego złego co by na dobre nie wyszło. Oto Dieter pracując w takim Dream factory jakim jest niewątpliwie DSDS pracuje na swoje nazwisko, na to żeby go znali jako Dieter Bohlen dobry producent, a nie tylko jako uśmiechniętego chłopaka z Modern Talking. Pracuje on na to, zeby wszyscy go rozpoznawali jako Dietera Bohlena. Każdy ma na to swój sposób, Dieter wybrał akurat taki. Szkoda tylko, ze piosenki są aranżowany w taki Timbalandowski sposób, rozumię iść z duchem czasu, ale po co sięgać po Timbalanda? Nie lepiej robić elektronikę? Coś co dobrze wychodziło, tylko inaczej to aranżować, tak jak np: "Love sux" Lindy Teodosiu, to jest to: udana dzisiejsza pozycja, która przyciąga jak magnes swoją świeżością i przebojowością. Szkoda, ze nie postawił na Lindę. A wracając do DSDS to takim światełkiem w tunelu jest dla mnie właśnie Daniel, słuchałem fragmenty "Take me to the clouds" i w jego wykonaniu to brzmi pięknie, tak samo jak "Anything but love", pamiętajmy też o Alexsie, także nie stawiał bym jednoznacznie krzyżyka na pracę Bohlena w DSDS i jego produktach.
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: wt cze 02, 2009 22:13
autor: ArCrack
Wybrałem opcje 1 i 3. Trójka była pewniakiem, przy drugim głowie wahałem się między 1 a 7, bo w praktyce sprowadza się to do jednego.
Od połowy lat 90-tych Dieter prawie cały czas miał "na boku" jakiś projekt, który romansował z panującymi wówczas trendami. Najpierw gdy królował eurodance były to rzeczy pokroju Major T czy Atishy, późnej usiłował wypromować boysband, następnie nową Blümchen. Jak wyszło wszyscy wiemy. Pod tym względem DSDS nie był niczym innym jak kolejna próbą.
Nie da się ukryć że sporo w tym sukcesie jego zasługi, nawet nie czysto kompozytorskiej. Przed DSDS Idol był obecny w kilku krajach, ale nikt tam nie wydał singla z finalistami na samym początku programu. Były jakieś składanki, ale nikt nie wpadł żeby połączyć to w taki sposób z show. To był pomysł Bohlena. I można mówić, że cały ten sukces to zasługa popularności programu, ale prawdą jest też że Bohlen się do tego sukcesu w ogromnym stopniu przyczynił. To ta jasna strona, ciemną jest poziom wielu z tych DSDSowych produkcji, o którym rozpisywał się nie będę bo wszyscy je przecież znają (przynajmniej te najważniejsze).
No i konsekwencja tego sukcesu - brak czasu dla Modern Talking niestety. Pogoń za kasą, sławą, sukcesami miała miejsce cały czas wcześniej, ale do 2003 roku nic nie mogło równać się z Modern Talking i zagrozić istnieniu grupy. Pamiętam wywiad z 2002 roku z Thomasem, gdy mówił o planach na przyszłość. 2003 rok nowy album, 2004 wielki jubileusz 20-lecia... Ale sprzedaż płyt Modern Talking od 1998 konsekwentnie spadała. Sądzę, że gdyby nie to, MT mimo wszystko przetrwało by DSDS, zostało by co najwyżej zawieszone na rok czy dwa (z jakimiś okolicznościowymi występami na 20-lecie). Anders wydał by solówkę, Bohlen posiedział w DSDS i po krótkim czasie mieli byśmy drugi, mniej huczny ale jednak comeback.
Myślę jednak, że prędzej czy później nawinął by się jakiś projekt, który komercyjnie przebił by MT i doprowadził do rozpadu zespołu. Nakłady płyt spadają tak czy tak, telewizja dla kogoś kto chce głównie utrzymywać się na powierzchni zdaje się być atrakcyjniejsza. Nie ma ryzyka nieudanej płyty, wystarczy siedzieć w jury i być sobą, złośliwym i zabawnym - ludzie mimo że sympatii do Bohlena nie deklarują, to szósty rok oglądają go w DSDS i Supertalent. I ciągle jest ich te co najmniej 6 mln.
Gratuluje założenia ciekawego tematu, zachęcającego do dłuższej wypowiedzi

Re: DSDS a Dieter Bohlen
: śr mar 17, 2010 15:03
autor: Karna
Zagłosowałam na opcję 1 i 7, chociaż chciałam również wybrać 3. To nawet dobrze, że Dieter zasiada w jury. Dzięki temu mogę go zobaczyć w telewizji w każdą sobotę. (Szkoda tylko, że tak niewiele rozumiem.) Nie oszukujmy się, dla DSDS Dieter nie może napisać nic ambitniejszego. A poza programem? Myślę, że po prostu nie ma czasu, ani ochoty, żeby "sklecić' coś porządnego dla fanów. Ale w przyszłości, kto wie?
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: śr mar 17, 2010 22:25
autor: MODERN JEANNE
Dla mnie tylko pozycja 2.
Stwierdziłam że Dieter tak potwornie się zmienił odkąd został jurorem w DSDS.
No ale myślę że taki rodzaj pracy na każdego wpłynął by podobnie jak na niego.
Gdyby trzeba było siedzieć i godzinami wysłuchiwać zazwyczaj nie najlepszego piania kandydatów.I później trzeba by było to pianie jakoś skomentować.
On tam od tego jest,żeby wypowiedzieć się na temat każdego.A gdyby zaczął słodzić lub tylko mówić że mu się coś nie podoba byłby uważany za nudziaża
Ale wolałam go gdy mógł poprostu tworzyć i śpiewać te swoje romantyczne piosenki.
Ta praca w DSDS źle na niego wpływa
Śledziłam go przez cały okres Blue System,oglądałam wywiady itp.
Był naprawdę innym człowiekiem-skromny,miły,przyjacielski z lekka depresyjny.
Tak też było podczas MT
Ta praca w DSDS strasznie go zmieniła
Re: DSDS a Dieter Bohlen
: czw mar 18, 2010 0:45
autor: Romantic Warrior
1 i 2 - i wielka szkoda...
a z 7 bym polemizował - prawdą jest, że nieco zmienił styl, jednak ten zmieniony też mu przynosi sukcesy (przecież odkąd bierze udział w DSDS miał w Niemczech więcej singlowych #1, niż w latach 80. ....)