In The Garden...czy Walking on the...
- Didi&Thomas
- Posty: 516
- Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
- Lokalizacja: Boguszów-Gorce
In The Garden...czy Walking on the...
Do poruszenia tej kwestii skłonił mnie wydany ostatnio 3-płytowy album Blue System "The Very Best of.."
To był chyba jedyny moment w karierze Dietera kiedy zaproponował swoim Fanom w jednym roku (1987) dwie propozycje - jedną w stylu znanym od kilku lat i drugą, wówczas zupełnie świeżą - nawiązującą po części do tego co robił przed powstaniem MT pod pseudonimem Ryan Simmons. Pamiętam, że wtedy, w 1987 r, za lepszą uznałem płytę MT "In The Garden Of Venus", jednak całkiem niedawno, gdy przesłuchałem pierwszy krążek "The Very Best", który otwierają utwory z albumu "Walking On The Rainbow" moja opinia na temat uległa zmianie.
Uważam że na debiutanckiej płycie BL było więcej świeżych, nowatorskich pomysłów, takich jak "SLS", BBDC", czy Gangster Love". A cała płytka brzmiała lepiej jako całość, nie było tam zaporzyczeń od innych wykonawców, tak jak np. na "In the Garden" "Slow Motion" który do złudzenia przypominał wydany w tym samym roku tylko nieco wcześniej utwór BEE GEES (wybaczcie, ale nie pamiętam tytułu tego nagrania). Również takie utwory z tamtej płyty jak np. "Telegram To You Heart" dziś z perspektywy lat brzmią średnio ciekawie. Oczywiście wtedy, głównie dzięki perfekcyjnemu vocalowi Thomasa, mogły się podobać. Dziś jednak myślę że Dieter bardziej przyłożył się wtedy do projektu Blue System aniżeli do schodzącego z jego horyzontu działalności, Modern Talking.
To był chyba jedyny moment w karierze Dietera kiedy zaproponował swoim Fanom w jednym roku (1987) dwie propozycje - jedną w stylu znanym od kilku lat i drugą, wówczas zupełnie świeżą - nawiązującą po części do tego co robił przed powstaniem MT pod pseudonimem Ryan Simmons. Pamiętam, że wtedy, w 1987 r, za lepszą uznałem płytę MT "In The Garden Of Venus", jednak całkiem niedawno, gdy przesłuchałem pierwszy krążek "The Very Best", który otwierają utwory z albumu "Walking On The Rainbow" moja opinia na temat uległa zmianie.
Uważam że na debiutanckiej płycie BL było więcej świeżych, nowatorskich pomysłów, takich jak "SLS", BBDC", czy Gangster Love". A cała płytka brzmiała lepiej jako całość, nie było tam zaporzyczeń od innych wykonawców, tak jak np. na "In the Garden" "Slow Motion" który do złudzenia przypominał wydany w tym samym roku tylko nieco wcześniej utwór BEE GEES (wybaczcie, ale nie pamiętam tytułu tego nagrania). Również takie utwory z tamtej płyty jak np. "Telegram To You Heart" dziś z perspektywy lat brzmią średnio ciekawie. Oczywiście wtedy, głównie dzięki perfekcyjnemu vocalowi Thomasa, mogły się podobać. Dziś jednak myślę że Dieter bardziej przyłożył się wtedy do projektu Blue System aniżeli do schodzącego z jego horyzontu działalności, Modern Talking.
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
Now and forever, be my friend..."
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Wolę 100 razy In the garden of Venus. WONR to płyta dobra, ale do doskonałości jej sporo brakuje. Uwielbiam She's a lady, Gangster love i SLS, ale pozostałe piosenki są przeciętne, a na ITGOV każda piosenka jest perełką, każda jest dopracowana do perfekcji i nie zgodze się absolutnie, że to słaba płyta, a o zapożyczeniach nie ma jeszcze w tym czasie mowy.
- IndependentGirl
- Posty: 866
- Rejestracja: pt mar 13, 2009 15:24
- Lokalizacja: okolice Konina
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Ja również wybieram album In The Garden of Venus. Mnóstwo fajnych utworów, m.in. In 100 Years, Locomotion Tango, Don't Lose My Number, Slow Motion czy też A Telegram To Your Heart.
Z albumu Walking On The Rainbow podobają mi się jedynie Sorry Little Sarah, Gangster Love i Emanuelle.
Z albumu Walking On The Rainbow podobają mi się jedynie Sorry Little Sarah, Gangster Love i Emanuelle.

- art_system
- Posty: 452
- Rejestracja: pt kwie 20, 2007 22:25
- Lokalizacja: opolskie
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Oczywiście Big Boys Dont Cry jest nr. 1, zupełnie odmieniony Dieter, świetne brzmienie, aranżacja boska. pamiętam gdy pierwszy raz to usłyszałem w wieczornej audycji Słuchajmy Razem- Bogdana Fabiańskiego nie myślałem,że to BS. Zupełnie oszalałem na punkcie tej płytki:)Słuchałem jej w idealnej ciszy póznymi nocami bo jak dla mnie to najlepsza pora. Wtedy słychać wszystkie instrumenty odkrywa się coś nowego w nagraniu. SAM n SAM i to nowe brzmienie BS, wymiekałem. MT natomiast to było coś już normalnego, że za chwilkę bedzie nowa płytka, przyzwyczaili nas do tego, ze pojawiał się nowy album co kilka miesięcy szkoda tylko,że akurat ten był ostatnim ale wtedy nikt nie przypuszczał ,że nastąpi koniec...Uważm ,że Walking on a Rainbow to kawałek dobrej muzy. naprawde można by dużo pisać człowiek odbierał tę muzykę inaczej dlatego,ze było to coś zupełnie nowego w świecie muzyki, dla nas "biednych polaków"żyjących za żelazną kurtyną. A więc sentyment pozostanie zawsze do muzyki z lat 80' . Taka myśl mnie ostatnio naszła, że Cherry Cherry lady nie pasuje mi do 2 albumu stylowo, melodyjnie i aranżacja, ze jest inna niż pozostałe nagrania. pasowała by raczej do 3 albumu- dziwne:)
...R O M A N T I C W A R R I O R S...TWO-ModernTalking II...
- tanathos
- Posty: 580
- Rejestracja: śr sty 24, 2007 21:12
Re: In The Garden...czy Walking on the...
to prawda, cheri cheri lady różni się dość znacznie od pozostałych piosenek z 2.płyty. swietnie za to do piosenek z drugiej płyty pasowałoby "you're my heart"..
A jak powiedział Wieczny Prezydent:
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Zgadzam się. Co do Walking On A Rainbow to podoba mi się jedynie Gangster Love i Big Boys Don't CryIndependentGirl pisze:Ja również wybieram album In The Garden of Venus. Mnóstwo fajnych utworów, m.in. In 100 Years, Locomotion Tango, Don't Lose My Number, Slow Motion czy też A Telegram To Your Heart.
Point Of No Return
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: In The Garden...czy Walking on the...
No a Love me more? Moim zdaniem to wspaniały utwór, no i jeszcze G.T.O, to przecież też kwintesencja Bohlena.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: In The Garden...czy Walking on the...
No G.T.O też jest fajne - mój starszy brat uwielbia tą piosenkęAtlantis pisze:no i jeszcze G.T.O, to przecież też kwintesencja Bohlena.
Point Of No Return
- Daniel
- Posty: 1378
- Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
- Lokalizacja: Warszawa
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Ja wybrałem "In The Garden of Venus" gdyz jest bardziej przebojowy niz "Walking On The Rainbow".
Poza tym jednak MT cenie duzo bardziej od BS.
I nie ma takiej plyty Blue System, ktora bym wolal od jakiejkolwiek plyty MT z lat 80tych.
Poza tym jednak MT cenie duzo bardziej od BS.
I nie ma takiej plyty Blue System, ktora bym wolal od jakiejkolwiek plyty MT z lat 80tych.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Ja też wolę MT z lat 80 tych niż Blue System, ale gdyby podsumować MT jako całośc to wolę Blue System, a najbardziej Seeds of heaven.
- Didi&Thomas
- Posty: 516
- Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
- Lokalizacja: Boguszów-Gorce
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Ten utwór Bee Gees na którym moim zdaniem wzorował się Dieter komponując "Slow Motion" nosił tytuł "You Win Again". http://www.youtube.com/watch?v=qlCOuf8qajI
Ciekawe, że nie udało mi się znaleźć nigdzie oryginalnej wersji (choć w tym czasie to był wielki hit) a jednynie wersje koncertowe. Oczywiście można się z tym nie zgodzić, ale trudno zaprzeczyć, że styl obu nagrań jest bardzo podobny - chodzi mi o charakterystyczne podkreślenie partii perkusji. Osobiście bardziej podoba mi się "Slow Motion", jednak utwór ten nie ukazał się on na singlu więc trudno dziś ocenić jakie miałby szanse na listach przebojów.
Atlantis - dzięki za przypomnienie o "Love me more". Zgadzam się, że to jedna z prawdziwych perełek autorstwa Bohlena, wnosząca w tamtym czasie wiele nowego do jego brzmienia, a dziś, po latach, nic nie tracąca ze swej wartości. Nie wspomniałem o tym utworze bo zabrakło go na składance "The Very Best Of" i szczerze mówiąc wypadł mi on z pamięci.
Swoją drogą czy ktoś wie, czy to Dieter dobierał materiał na tą składankę czy też to wytwórnia płytowa wybrała utowry na tę płytę. Pytam, bo aż trudno uwierzyć by Dieter pominął "Love me more".
Ciekawe, że nie udało mi się znaleźć nigdzie oryginalnej wersji (choć w tym czasie to był wielki hit) a jednynie wersje koncertowe. Oczywiście można się z tym nie zgodzić, ale trudno zaprzeczyć, że styl obu nagrań jest bardzo podobny - chodzi mi o charakterystyczne podkreślenie partii perkusji. Osobiście bardziej podoba mi się "Slow Motion", jednak utwór ten nie ukazał się on na singlu więc trudno dziś ocenić jakie miałby szanse na listach przebojów.
Atlantis - dzięki za przypomnienie o "Love me more". Zgadzam się, że to jedna z prawdziwych perełek autorstwa Bohlena, wnosząca w tamtym czasie wiele nowego do jego brzmienia, a dziś, po latach, nic nie tracąca ze swej wartości. Nie wspomniałem o tym utworze bo zabrakło go na składance "The Very Best Of" i szczerze mówiąc wypadł mi on z pamięci.
Swoją drogą czy ktoś wie, czy to Dieter dobierał materiał na tą składankę czy też to wytwórnia płytowa wybrała utowry na tę płytę. Pytam, bo aż trudno uwierzyć by Dieter pominął "Love me more".
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
Now and forever, be my friend..."
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Materiał zarówno tu jak i na All The Best MT dobierał niejaki Frank Eberlein - na okładce jego rola jest opisana jako Concept & Compilation.
Jak piszesz tak cię widzą.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: In The Garden...czy Walking on the...
A nie jest tak przypadkiem, ze Bohlen go skopiował pod postacią Sexy thing?Didi&Thomas pisze:Ten utwór Bee Gees na którym moim zdaniem wzorował się Dieter komponując "Slow Motion" nosił tytuł "You Win Again".
- Didi&Thomas
- Posty: 516
- Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
- Lokalizacja: Boguszów-Gorce
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Myślę że to nie ma aż takiego znaczenia na czym wtedy się wzorował - ważniejsze że "Slow Motion" w ogóle powstał. Dodam zresztą, że Dieter później kilkakrotnie stworzył utwory, które przerastały swoje pierwowzory - np. "Nobody makes me crazy" z albumu Twilight było wg. mnie znacznie lepsze niż to co nagrywał wtedy Rick Astley, a "Body to body" lepszy niż ówczesny hit D.J. Bobo do którego Dieter nawiązywał. I teraz też nie pogardziłbym gdyby Didi nagrał coś swojego nawiązującego stylistycznie do utworu jakiegoś innego wykonawcy. Gdyby w ogóle stworzył coś od siebie i dla siebie.
A tak przy okazji myślę że bardzo fajnym pomysłem na płytę-hit mogłaby być jakaś składanka Blue System ale z partiami vocalnymi śpiewanymi przez Thomasa. Oczywiście refreny pozostały by oryginalne tworzone jeszcze z późniejszymi SiBami. Wyobraźmy sobie jak fajnie mogła by brzmieć w takie wersji Sarah czy np. My bed is too big. A może to spotkanie Dietera z Thomasem jesienią ubiegłego roku dotyczyło właśnie takiego lub podobnego pomysłu ? Kto wie
Płyta nie mogła by być wtedy firmowana ani jako Blue System, ani jako Modern Talking, ale np. "Dieter und Thomas" a jej tytuł mógłby brzmieć "Try the Impossible"
No bo przecież powiadają że nie ma rzeczy niemożliwych 
A tak przy okazji myślę że bardzo fajnym pomysłem na płytę-hit mogłaby być jakaś składanka Blue System ale z partiami vocalnymi śpiewanymi przez Thomasa. Oczywiście refreny pozostały by oryginalne tworzone jeszcze z późniejszymi SiBami. Wyobraźmy sobie jak fajnie mogła by brzmieć w takie wersji Sarah czy np. My bed is too big. A może to spotkanie Dietera z Thomasem jesienią ubiegłego roku dotyczyło właśnie takiego lub podobnego pomysłu ? Kto wie
Płyta nie mogła by być wtedy firmowana ani jako Blue System, ani jako Modern Talking, ale np. "Dieter und Thomas" a jej tytuł mógłby brzmieć "Try the Impossible"
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
Now and forever, be my friend..."
- Daniel
- Posty: 1378
- Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
- Lokalizacja: Warszawa
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Ja nie widze zadnego podobienstwa do You Win Again, to szybka piosenka a Slow Motion wolna.Didi&Thomas pisze:Myślę że to nie ma aż takiego znaczenia na czym wtedy się wzorował - ważniejsze że "Slow Motion" w ogóle powstał.
Podobienstwo narodzilo sie chyba tylko w glowie Didi&Thomas
Tez sie nie zgodze, piosenka Everybody jest o wiele lepsza i stala sie wielkim hitem.Didi&Thomas pisze: "Body to body" lepszy niż ówczesny hit D.J. Bobo do którego Dieter nawiązywał.
A jakim hitem bylo Body To Body? Zadnym
Problem Bohlena polegal na tym, ze aby cos stalo sie hitem musialo byc NOWE, a nie ZERŻNIĘTE z innej piosenki.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: In The Garden...czy Walking on the...
Na pewno you win again posłużył jako wzór do Sexy thing, a raczej nie dla Slow motion.