SAW (Stock, Aitken, Waterman)
George Michael i Andrew Ridgeley
Dieter Bohlen i Luiz Rodriguez (Tu trzeba by wymienić osobno produkcje Bohlena i Rodrigueza, a jest ich tyle, że niestrarczy strony).
Marty/Ricky Wilde

A za lata 1987-1990 już mniej? Może to się wyda niektórym dziwne, ale ja uważam, że to najlepszy okres Bohlena. Powstały wwtedy najlepsze płyty: In the garden of Venus, Big fun, Samuraj, It's a game, Walking on a rainbow i Obsession. Ta ostatnia jest według mnie najlepszą płytą BS.you're my heart pisze:Zawsze miał na wszystko czas i za to go cenie szczególnie za lata 1984-1986.
O tak...zapomniałam jeszcze o Nino DeAngeloPeter pisze:Powstały wtedy najlepsze płyty:Samuraj




W to nie watpi nikt, ale nie tylko on był geniuszem lat 80 tych.Skyliner89MT pisze:Oczywiście, że Dieter jest geniuszem lat 80tych i nie tylko...
Tak, ale na szczęście to tylko plotkiAdi pisze:Najnowsze plotki donoszą, że ponoć Michael umiera![]()
![]()
