Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Jak myślicie co by się stało gdyby Thomas Odmówił reaktywacji Modern Talking Dieterowi?Jak dalej potoczyła by się kariera obu Panów?
Ostatnio zmieniony sob sty 17, 2009 17:17 przez you're my heart, łącznie zmieniany 1 raz.

- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
To co teraz.you're my heart pisze:Jak myślicie co by się stała gdyby Thomas Odmówił reaktywacji Modern Talking Dieterowi?
- justysia854
- Posty: 319
- Rejestracja: śr sty 07, 2009 3:14
- Lokalizacja: Poznań
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Sam dieter powiedział w jednym z wywiadów, że pomysł na reaktywacje MT zrodził się w 1994 roku, ale wstrzymali się z tym do 1998 roku, tak więc Thomas przemyślał dobrze ten temat i mało prawdopodobne było, że tak dobrze przemyślana decyzja będzie zła...
Ja może powiem co myślę o tej reaktywacji i jakie ona miała MOIM zdaniem plusy.
Poprzez ten powrót po pierwsze przypomnieli o sobie (co de facto ma duży wpływ na ich obecną, solową karierę), po drugie zyskali grupę słuchaczy, której w latach 80-tych jeszcze nie bylo na swiecie albo byli tak mali ze raczej nie pamietaja kto byl wtedy na topie, po trzecie wiąże się to wszystko z dużą kasą dla nich, po czwarte i dla nas najważniejsze- mamy czego słuchać, co oglądać, czym żyć i mamy swoją muzykę, która pozwala nam wielokrotnie przetrwać najtrudniejsze momenty w życiu...
No i gdyby nie pomysł Dietera i decyzja Thomasa nie byłoby tego wszystkiego:D
Ja może powiem co myślę o tej reaktywacji i jakie ona miała MOIM zdaniem plusy.
Poprzez ten powrót po pierwsze przypomnieli o sobie (co de facto ma duży wpływ na ich obecną, solową karierę), po drugie zyskali grupę słuchaczy, której w latach 80-tych jeszcze nie bylo na swiecie albo byli tak mali ze raczej nie pamietaja kto byl wtedy na topie, po trzecie wiąże się to wszystko z dużą kasą dla nich, po czwarte i dla nas najważniejsze- mamy czego słuchać, co oglądać, czym żyć i mamy swoją muzykę, która pozwala nam wielokrotnie przetrwać najtrudniejsze momenty w życiu...
No i gdyby nie pomysł Dietera i decyzja Thomasa nie byłoby tego wszystkiego:D
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Piękne słowa. Teraz tego nie mamy w nadmiarze, bo ze strony Dietera: album Here I am Alexa, singielek Indiggo, DTH i singielek YCGI z cudownymi utworami, a szczególnie Why the kiss, a ze strony Thomasa popowy album, 2 tranceowe kawałki, niezły swing (Songs forever i Kisses for Xmas) i cudowny kawałek z singielka TITN. Zawsze to coś.justysia854 pisze:Ja może powiem co myślę o tej reaktywacji i jakie ona miała MOIM zdaniem plusy.
Poprzez ten powrót po pierwsze przypomnieli o sobie (co de facto ma duży wpływ na ich obecną, solową karierę), po drugie zyskali grupę słuchaczy, której w latach 80-tych jeszcze nie bylo na swiecie albo byli tak mali ze raczej nie pamietaja kto byl wtedy na topie, po trzecie wiąże się to wszystko z dużą kasą dla nich, po czwarte i dla nas najważniejsze- mamy czego słuchać, co oglądać, czym żyć i mamy swoją muzykę, która pozwala nam wielokrotnie przetrwać najtrudniejsze momenty w życiu...
No i gdyby nie pomysł Dietera i decyzja Thomasa nie byłoby tego wszystkiego:D
Gdyby nie decyzja Thomasa, to pewnie doczekalibyśmy się 25 albumu Blue System, pare płyt dla Isabel i z pieciu albumów Thomasa.
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
No nie wiadomo czy by było tak jak teraz. Myślę że Dieter napewno tworzył by dla innych a Thomas? Hmmm cięzko mi powiedzieć. Ale wydajne mi się ze comeback był nieunikniony 
Point Of No Return
-
Mefistofeles
- Posty: 96
- Rejestracja: pt lut 16, 2007 22:47
- Lokalizacja: Boby
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Najwiekszy sukces MT to Back For Good. Najwiekszy powrot w historii muzyki:) Tak duzo jak i niewiele 
-
ml8
- Użytkownik nieaktywny
- Posty: 99
- Rejestracja: sob sty 17, 2009 19:41
- Lokalizacja: bartoszyce
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
ciekawe czy będzie" back for good 2" 
Brother louie,louie,louie!
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Nie sądze...choć fajnie by było oczywiście 
Point Of No Return
- justysia854
- Posty: 319
- Rejestracja: śr sty 07, 2009 3:14
- Lokalizacja: Poznań
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
A moim zdaniem nie byłoby fajnie, bo naraziliby się na śmieszność. To tak jak w życiu codziennym- co myślicie kiedy dowiadujecie się, że wasi znajomi, którzy byli parą schodzą się po raz 6-sty na przykład??? Bo ja czuje niesmak i uważam że tacy ludzie sami nie wiedzą czego chcą. I uważam, że o ile Dieter (nie obrażając go absolutnie) byłby skłonny na taki "come back II" kiedy znów nie będzie miał koncepcji na dalszą karierę o tyle wydaje mi się że Thomas powiedział już definitywne "nie" Modern Talking. Owszem- może doczekamy się jakiejś trasy koncertowej i zobaczymy ich razem na scenie, ale myślę że na reaktywację w sensie istnienia zespołu, wydawania albumów czy choćby singli nie mamy co liczyć... I mimo że jestem fanką MT uważam że wszystko to co już osiągneli razem to i tak dużo, a drugi raz w tak dobrym i wielkim stylu na pewno nie uda im się powrócić wiec po co? wydali w sumie ogółem 13 albumów, ze znakomitymi piosenkami- po co to psuć? "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść- NIEPOKONANYM" i niech tacy dla nas zostaną...NIEPOKONANI:)
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
- you're my heart
- Posty: 1745
- Rejestracja: pn gru 29, 2008 23:50
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Popieram zdanie Justysi-Gdyby Modern Talking się teraz znów zreaktywowało,prawdopodobnie słuchali by ich tylko wierni fani i być może jakiś jeden singiel/album by im się udał ale napewno Back For Good 2 nie przebiło by Back For Good z 98 roku,a także co by Dieter wymyślił na hit
. Sam wokal Thomasa by nic nie dał a przecież gdyby zmienili styl na takie badziewie jakie teraz lecą w radiu byłoby z zespołem coraz gorzej i gorzej,potem by się rozpadli aby wiedzieli o tym tylko wierni fani bo większośc by się Modern Talking nie interesowała.Więc życze aby nie powstało już Back For Good 2 odeszli w bardzo dobrym stylu niech w takim pozostaną w naszej pamięci.

- MichałT
- Posty: 1027
- Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
- Lokalizacja: Brwinów
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
A znacie pojęcie żywej legendy
Jest nią np zespół The Rolling Stones, który gra nieprzerwanie od kiludziesięciu lat. Powiedział bym więc, że gdyby Modern Talking wróciło po raz drugi, dołączyło by do grona żywych legend i to by było wspaniałe
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
- justysia854
- Posty: 319
- Rejestracja: śr sty 07, 2009 3:14
- Lokalizacja: Poznań
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Każdy rodzaj muzyki kieruje się swoimi prawami, dlatego uważam, że nie powinniśmy porównywać Stonesów do MT. zupelnie dwie odmienne grupy odbiorców muzyki. Stonesi: 16 albumów, 17 albumów studyjnych, 15 albumów koncertowych i składanek. MT może być dla nas Królem muzyki dance, tak jak Królem pop-u jest Michael Jackson, ale "żywa legenda" to za duzo powiedziane... Bądźmy prawdziwymi fanami ale nie FANATYKAMI.
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
- MichałT
- Posty: 1027
- Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
- Lokalizacja: Brwinów
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Ale tu nie o to chodzi... chodzi o to, że po prostu Stonesi grają od 47 lat, a na ich koncerty przybywają wręcz rzesze fanów - praktycznie w ogóle nie stracili na popularności.justysia854 pisze:Każdy rodzaj muzyki kieruje się swoimi prawami, dlatego uważam, że nie powinniśmy porównywać Stonesów do MT.
Gdyby Modern Talking wydawało album studyjny średnio co 2 lata, to jeśli grali by tyle co The Rolling Stones, cieszyli byśmy się teraz ich... 23 albumem studyjnymjustysia854 pisze:zupelnie dwie odmienne grupy odbiorców muzyki. Stonesi: 16 albumów, 17 albumów studyjnych, 15 albumów koncertowych i składanek.
Niekoniecznie. Osobiście wielokrotnie spotykam się z wyrażeniami typu: "Thomas Anders z legendarnej grupy Modern Talking" czy: "będziemy bawić się przy nagraniach kultowego zespołu Modern Talking"... To musi świadczyć o bezapelacyjnej popularności duetu.justysia854 pisze:MT może być dla nas Królem muzyki dance, tak jak Królem pop-u jest Michael Jackson, ale "żywa legenda" to za duzo powiedziane...
Osoba, która mówi, że gdyby Modern Talking wróciło, to zabiło by własną legendę, właśnie NIE jest prawdziwym fanem zespołu, a to dlatego, że po prostu nie wierzy w możliwości wokalne Thomasa i kompozytorskie Dietera - sądzi, że nie dali by rady wrócić z dobrym matierałem. Ja się osobiście do tej grupy nie zaliczam i wierzę, że Bernd Weidung i Dieter Gunther Bohlen, bez najmniejszego kłopotu, poradzili by sobie z hucznym powrotem do tworzenia i śpiewania prawdziwej muzyki, jaką kiedyś gralijustysia854 pisze:Bądźmy prawdziwymi fanami ale nie FANATYKAMI.
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
- justysia854
- Posty: 319
- Rejestracja: śr sty 07, 2009 3:14
- Lokalizacja: Poznań
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
Po pierwsze nie obrażaj mnie mówiąc, że nie jestem prawdziwym fanem, bo sobie tego nie życzę, ale to juz swiadczy tylko o Tobie! Po drugie granica miedzy fanem, a fanatykiem (nie jest to z mojej strony absolutnie żadna aluzja ani podtekst wymierzony w czyjąś osobę) jest bardzo cienka i polega właśnie na tym, że wielbisz kogoś lub coś bezgranicznie, wszystko co twoj ulubieniec zrobi jest idealne i super. Ale zapominamy tutaj o tym ze Thomas i Dieter to przede wszystkim ludzie, a dopiero pozniej artysci, gwiazdy, piosenkarze, kompozytorzy, producenci etc. Skoro sa takimi samymi ludzmi jak cala reszta naszego globu to logiczne i jakby naturalne, ze moga cos zepsuc, podjac zla decyzje, miec gorszy okres, a moga sie po prostu wypalic... Poza tym wybacz szczerosc, ale Dieter sam powiedział, że praca w tej niemieckiej wersji "Idola" jest tym co lubi robic najbardziej i ze MT zeszlo na dalszy plan... pamietaj, ze artysta jest dla publicznosci a nie publicznosc dla artysty. Idąc na koncert to tak jakbys szedl do swojej ulubionej restauracji- chcesz zostac nalezycie potraktowany, mile obsluzony i smacznie zjesc...Poszedlbys drugi raz do knajpy w ktorej obsluga traktuje Cie na zasadzie: jestes to jestes, nie to trudno- Twoja strata?Osoba, która mówi, że gdyby Modern Talking wróciło, to zabiło by własną legendę, właśnie NIE jest prawdziwym fanem zespołu, a to dlatego, że po prostu nie wierzy w możliwości wokalne Thomasa i kompozytorskie Dietera - sądzi, że nie dali by rady wrócić z dobrym matierałem. Ja się osobiście do tej grupy nie zaliczam i wierzę, że Bernd Weidung i Dieter Gunther Bohlen, bez najmniejszego kłopotu, poradzili by sobie z hucznym powrotem do tworzenia i śpiewania prawdziwej muzyki, jaką kiedyś grali
Super, że jesteś optymistą, ale szczypta realizmu i krytyki byłaby wskazana... a ideałów nie ma...
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
to wlasnie fanatyzm w czystej postaciMichałT pisze:Osoba, która mówi, że gdyby Modern Talking wróciło, to zabiło by własną legendę, właśnie NIE jest prawdziwym fanem zespołu
- justysia854
- Posty: 319
- Rejestracja: śr sty 07, 2009 3:14
- Lokalizacja: Poznań
Re: Co by było gdyby...Decyzja Thomasa była inna.
No to wszystko jasne:) Jak mialam 14 lat to też byłam fanatyczką- uparcie wierzyłam w Polską reprezentacje piłkarską, a wszystkich którzy mówili że nic nie osiagniemy i gramy jak szmaciarze oskarżałam o brak patriotyzmu:) A oni po prostu byli realistami 
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'