Najsłabsza płyta Blue System.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Najsłabsza płyta Blue System.
Moim zdaniem trudno wybrać między Forever blue a Backstreet dreams, bo w obu aranżacje do mnie nie trafiają, a obie zawierają też cudowne piosenki jak: Talk to me, History, Operator (uwielbiam wersję singla, która jest calkiem inna), Balerina girl, Marvin's song, Laila, Here I go again... I na obu są kiepskie moim zdaniem kawałki jak Lovers in a missing world, You are an angel, I'm so excited, Taxi girl, Une chambre pour la nuit chyba jest ich więcej jednak na Backstreet dreams i gdybym musiał wybrać tą najsłabszą wybrałbym tą.
- Mateusz
- Posty: 1056
- Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Równiez Backstreet Dreams.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
T. Prachett
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
To ja powiem, że Twilight. Jakoś dziwnie ona jest nagrana, kompletnie zapomniano o wysokich tonach, przez co brzmienie jej jest delikatnie mówiąc kiepskie. Same kompozycje też są w przeważającej części przeciętne, no bo Save Me, Big Yellow Taxi, Nobady Makes Me Crazy czy Carry Me Oh Carrie to takie typowe średniaki...niestety. Rok 89 był rokiem wielu płyt, i o ile pozostałe są rewelacyjne (Samuraj!!!) o tyle tu już moim zdaniem zabrakło ciekawych pomysłów.
BD też do arcydzieł nie należy (beznadziejne aranżacje, ale na szczęście bardzo dobre melodie), ale i tak jest chyba lepsze niż Hello America.
BD też do arcydzieł nie należy (beznadziejne aranżacje, ale na szczęście bardzo dobre melodie), ale i tak jest chyba lepsze niż Hello America.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Jeżeli utwór Nobody makes me crazy like you do nazywasz średniakiem to proponuję posłuchać tej samej piosenki w wykonaniu Lesa McKeowna, trochę się różni, a w jego wykonaniu brzmi cudownie, ma dużo lepszy głos niż Bohlen.
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Jeżeli chodzi o Lesa to również uważam, że to najsłabsza piosenka jaką napisał dla niego Bohlen. Ot taka jakich są całe dziesiątki. Nie lubię podobnych aranżacji.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
O ile wybór płyty Hello America nie powinien zaskakiwać - I like your sexy body i I will survive nie mają specjalnie aranżacji, ale ja uwielbiam takie utwory jak te - o tyle zaskoczyło mnie, że wymienia się płyty Body to body, Her I am czy Seeds of heaven. Dlatego też zachęcam do wypowiadania się dlaczego uważa się daną płytę za najsłabszą.
-
kubas988
- Użytkownik nieaktywny
- Posty: 750
- Rejestracja: sob lis 15, 2008 21:40
- Lokalizacja: Chorzow/Katowice
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
dla mnie naj słabsza jst body to body
- Malediwy
- Posty: 794
- Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Najsłabszym według mnie jest X-TEN. Wydana w okresie, kiedy na dyskotekach zaczynały domniominować piosenki o nieco szybszym tempiem. Patrząc na występy TV z tamtego okresu trudno nie zauważyć, że Didi wcale nie najlepiej się z tym tempem czuje na scenie. No i gitara z którą zawsze występował jakoś też wydawała się wtedy bardziej przeszkadzać.
Ja osobiście byłem roczarowany po jej pierwszym przesłuchaniu i bałem się, że Didi pójdzie w kierunku nie lubianego przeze mnie ale coraz modniejszego w tamtym czasie techno. Na szczęście potem pojawiła się FOREVER BLUE...
Ja osobiście byłem roczarowany po jej pierwszym przesłuchaniu i bałem się, że Didi pójdzie w kierunku nie lubianego przeze mnie ale coraz modniejszego w tamtym czasie techno. Na szczęście potem pojawiła się FOREVER BLUE...
Spokojem można kamień ugotować...
-
piciasty
- Posty: 115
- Rejestracja: ndz lip 08, 2007 19:53
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Moim zdaniem "im dalej w las tym wiecej drzew" i Here I am to dla mnie totalna klapa.Pierwsza płyta którą nie wiem czemu bałem sie usłyszeć.Singlowy utwów to pomyłka reszta też nie lepsza (moim zdaniem oczywiście) może gdyby You Are Lyin była singlem promującym album inaczej bym ją postrzegał.Zresztą mnóstwo tam zapożyczen z list przebojów z tamtych czasów i zwyczajnie nie widze do dziś w niej nic specjalnego i nie zgodze sie absolutnie że Twilight jest słaba bo to Bohlen z najlepszych lat, Bohlen jakiego "kochamy".ENDE
- Malediwy
- Posty: 794
- Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Mam propoyzcję, żeby każdy wymieniał najsłabszy według niego album, uzasadnił swój wybór, i darował sobie komentarz w stylu "ja się z Tobą nie zgadzam"...
Przecież to oczywiste, że jak wymieniamy różne albumy to na pewno się nie zgodzimy...
Przecież to oczywiste, że jak wymieniamy różne albumy to na pewno się nie zgodzimy...
Spokojem można kamień ugotować...
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Do tego samego zmierzam, co mój przedmówca, ciekawi mnie dlaczego tak wiele osób wybrało płytę Here I am, która jest według mnie bardzo dobra płytą.
- Prophet5
- Posty: 399
- Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
X-Ten, dokładnie z tego samego powodu:
Malediwy pisze:Najsłabszym według mnie jest X-TEN. Wydana w okresie, kiedy na dyskotekach zaczynały domniominować piosenki o nieco szybszym tempiem. Patrząc na występy TV z tamtego okresu trudno nie zauważyć, że Didi wcale nie najlepiej się z tym tempem czuje na scenie. No i gitara z którą zawsze występował jakoś też wydawała się wtedy bardziej przeszkadzać.
Ja osobiście byłem roczarowany po jej pierwszym przesłuchaniu i bałem się, że Didi pójdzie w kierunku nie lubianego przeze mnie ale coraz modniejszego w tamtym czasie techno. Na szczęście potem pojawiła się FOREVER BLUE...
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Ja wybrałem Hello America. Kandydowała jeszcze Backstreet Dreams, ale tam melodie podnoszą wartość mimo tych okropnych aranżacji, brrr. Twilight faktycznie brzmieniowo nie jest idealna, ale Magic Symphony i Little Jeannie nie pozwoliły by mi na wybranie tego albumu 
Hello America słucham najrzadziej, ta płyta poza pierwszym singlem i zabawnym przejściem na refren przy Vampire po prostu niczym mnie nie przyciąga
Hello America słucham najrzadziej, ta płyta poza pierwszym singlem i zabawnym przejściem na refren przy Vampire po prostu niczym mnie nie przyciąga
Jak piszesz tak cię widzą.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Ja wiedziałem, ze to Ty wybrałeś Hello America, ale Ty jako jeden z niewielu potrafisz to sensownie uzasadnić, co Ci się ceni.
- Maro_D
- Posty: 416
- Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
- Lokalizacja: Mazowsze
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
To i ja podam na co głosowałem - Seeds Of Heaven. Dla mnie Dieter Bohlen za bardzo kojarzy się z piosenkami lat 80-tych, różne produkcje. Na piątym albumie odnoszę wrażenie, że jest za dużo spokoju, powiewa nudą i ogólnie klimat niezbyt mi odpowiada. Może to przez to, że kompozytor ten nagle zmienił styl (co u niego często się zdarzało), a nagłe zmiany nie zawsze w moim odczuciu są dobre. W sumie poza dwoma singlami, nie znalazłem tam nic dla siebie.
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: Najsłabsza płyta Blue System.
Ja ogólnie lubię wszystkie plyty BS. Ale najmniej słucham 21st Century
Point Of No Return