Wiesz, twoje teorie są lepsze od Monty Pytona. MT i żywe instrumenty

, Bohlen by się z tego uśmiał. I do tych żywych instrumentów potrzebny był Luis, chyba grał na wszystkich

. A ta lista płac przy Universe, np: programing by Lalo to oczywiście pomyłka. A jak słucham solówek perkusyjnych w Diamond never made a lady och i ach, ale to jeszcze nic, najbardziej urzeka mnie w tym utworze gitara akustyczna.
Nie rób sobie żartów. Teorie, że na 40 min albumie są 3 sekundy perkusji i 25 saksofonu i to ma być album żywych instrumentów to żenada i naraża Cie to tylko na śmieszność. A gdzie żywe instrumenty w Hey you, Only love can break my heart, Angie's Heart, Doctor for my heart? nie słyszę tam ich (wiem głuchy jestem), pewnie tak walili w te bębny w Lady Lai, że połamali pałeczki. Z resztą z Bohlena żaden wirtuoz gitary, jako tako gra na pianinie. Przyjmij do wiadomości, że MT to czysta elektronika, bit szedł z komputera, a żywe instrumenty były czase3m dodatkiem. To wyjaśnia dlaczego tak słabo brzmią na koncertach, bo ciężko to odtworzyć na żywo.
Poraz kolejny potwierdzasz tylko, że dyskusja z Tobą nie ma sensu, bo jak nie wiesz co napisać, to robisz to co wczoraj, czyli "w ogóle się nie odniosę". Bo nie mam pojęcia co napisać. Ostatecznie psujesz tylko atmosferę na tym forum.
No i na koniec, wg Twojego rozumowania bigos to pewnie deser? Bo przecież na 2 kilo tej potrawy czasem znajdzie się bardzo słodka suszona sliwka.