Skąd wiesz, słyszałeś kiedyś próbkę, że tak autorytatywnie stwierdzasz?
Ale tak na serio (pewnie do metalu faktycznie nie za bardzo by pasował

).. Nie zamierzam się zbytnio wgłębiać w temat "Czy głos Thomasa pasuje do gitarowych klimatów", który gdzieś tu już się przewinął, bo widzę, że wielu spośród Was ma chyba osobliwe (wg mnie mylne, no ale cóż, to moje zdanie) pojęcie o wokalu w muzyce rockowej, ale nie mogę się powstrzymać.. Naprawdę, to, że ktoś zasuwa na gitarze, nie znaczy automatycznie, że wokalista musi potwornie ryczeć grubym głosem z porażającą uszy chrypką do mikrofonu, co jak rozumiem, skłania Was do twierdzenia, iż Thomas tak by nie dał rady, w związku z czym "nie pasuje do takiego stylu"..

Pomijam już fakt, że na ostatnich koncertach Thomasa nieraz słyszałam motywki gitarowe, i bynajmniej mnie to nie uraziło, Thomasa też jakoś nie, jak można było zauważyć..
Tak czy inaczej, chodziło mi tylko o to, że mnie osobiście styl piosenek Thomasa jest obojętny (oczywiście to miło, gdy jest to coś w rodzaju
Independent girl 
), bo i tak będą one miały wspólny element łączący - GŁOS. Ale wiem, że to kwestia upodobań..
edit: dopisałam poniższe
Teraz sobie tak myślę, że swoimi upodobaniami do mieszania stylów jakoś zawsze sieję ferment i niezrozumienie na forach muzycznych, na których pisuję..
Tutaj przypuszczalnie jestem jedyną osobą, która z przeogromną uciechą posłuchałaby, jak Thomas produkuje się na gitarowym tle, i odkąd pamiętam, należałam do nielicznego grona osób, które na forum Myslovitz radowały się z elektronicznych eksperymentów na ostatniej płycie. Chyba najbardziej 'swojsko' czułam się niekiedy na forum Rammsteina, bo w ich przypadku rzeczywiście trudno byłoby wymyślić coś bardziej pokręconego i pomieszanego, choć i tam fani byli dość fundamentalistyczni..