The sweet hello, the sad goodbye - rewelacja.
Whispers of love - typowy utwór w średnim tempie z dość jednak mocnym beatem, troszkę monotonny, ale słucha się tego bardzo przyjemnie.
The echo of my heart - trochę żywszy utwór od poprzedniego, nie specjalnie mi jednak leży.
Maybe I'm dreaming - ten kawałek ma w sobie coś fajnego.
For all that we know - no wreszcie jakiś dynamiczny kawałek w stylu disco
Can't give you anything (but my love) - zdecydowanie najlepszy utwór na płycie.
For your love - dość ciekawy utwór w średnim tempie.
True love - niby ten sam tytuł co na Different, a jednak coś zupełnie innego - mocniejszy kawałek, a jednocześnie fajnie zaaranżowany. Oba utwory lubię jednak tak samo.
Don't say you love me - znowu fajny szybszy kawałek zahaczający o muzykę disco.
Hungry hearts - nie zgadzam się tu z Arcrackiem, że to nudny kawałek. Jest to jeden z fajniejszych kawałków z tej płyty. Podoba mi się tu refren.
Podsumowując bardzo udana płyta, choć z pewnością nie najlepsza.

