Strona 1 z 7

Jak to wszystko siĂŞ zaczĂŞÂło?

: pn sie 22, 2005 22:36
autor: YaQb85
Ciekawi mnie jak zaczęła się Wasza przygoda z muzyką Modern Talking i Dietera Bohlena. Wiem, że dużo osób (w tym ja) o Modern Talking dowiedziało się za sprawą comebacku w 1998 roku.
Nie jestem pewny jak to dokładnie było ale chyba jechałem wtedy samochodem gdzieś z rodzicami (jak to dawno było :) ) i nagle w radiu poleciał utwór "YMHYMS '98". To była miłość od pierwszego usłyszenia. Ciarki przeszły mnie po całym ciele jak usłyszałem refren. Z początku byłem pewny, że śpiewa to jakaś kobieta. Polowałem na ten utwór w radiu i telewizji. Dopiero jak zobaczyłem teledysk szczęka mi opadła.
Nazwę duetu zidentyfikowałem pod koniec wakacji a właściwie to moja mama mi powiedziała jak się nazywa. To dość późno, bo utwór już słyszałem wiele razy, dużo wcześniej w radiostacjach. Po wakacjach mój brat zamówił sobie płytę "BFG" no ale jak ją dorwałem w swoje ręce to już jej nie zobaczył. Pochłonąłem natychmiast całą i nadal czułem niedosyt. Później zacząłem odkrywać kolejne albumy, innych wykonawców Bohlena. Ciężko mi uwierzyć, że to już 7 lat jestem związany z MT. Są dla mnie niezmiennie numerem jeden.
A jak się u Was zaczęło?

: wt sie 23, 2005 0:26
autor: ArCrack
U mnie bardzo podobnie.
W samochodzi z rodzicami, w którym leciała kaseta "Back For Good". Potem przegrałem to sobie, słuchałem z 3 miesiące. W wakacje kupiłem swoje pierwsze CD - składanką "You're My Heart, You're My Soul". 30zł na tą płytkę było dla mnie totalnie astronomicznym wydatkiem, podobnie zresztą jak 50zł za bilet na koncert. Ostatecznie na koncert nie poszedłem czego żałuję do dzisiaj, bo tego akurat w żaden sposób nie będę w stanie nadrobić.
A pierwsza informacja nt. wyglądu TA i DB (choć wówczas już nieco nieaktualna ;)) pochodziła z klipu "Cheri Cheri Lady".

: wt sie 23, 2005 1:01
autor: Gość
U mnie podobnie jak u Was początek wiąże się z samochodem. W wakacje roku 1997 w pewien dzień miałem wyjechać z rodzicami do cioci w odwiedziny. Pomyślałem że wezmę coś do słuchania żeby droga szybciej mijała. W tamtych latach czesto nagrywałęm jakieś piosenki z radia i potem je sobie słuchałęm. Miałem taką kasetę która bardzo mi się podobała ale w tym momencie tuż przed wyjazdem nie mogłem jej znaleźć. Pomyślałem że włożyłem ją do pudełka jakiejś starej kasety mojej mamy. Jednak nie było czasu na szukanie więc złapałem pierwszą lepszą z brzegu. Kaseta na okładce której znajdowało się dwóch panów, blondyn z gitarą i brunet z naszyjnikiem z napisem "Nora". Podpisana była Gold Serie i nosiła tytuł "Romantic Dreams". W pudełku, jak się później okazało, wcale nie znajdowała się ta składanka a normalna kaseta firmy Sony z napisem "1". Rodzice włączyli ja w samochodzie i z głośników rozbrzmiało "You're My Heart, You're My Soul". Wtedy po raz pierwszy w życiu usłyszałem ten kawałek i podobnie jak YaQb85 zakochałem się w nim od pierwszego przesłuchania, potem słuchałem kolejnych piosenek z "The 1'st Album". W tym czasie mama zaczęła mi opowiadać że to jest zespół jej młodości i że przy muzyce Modern Talking bawiła się na zabawach. Czas mijał a ja odchodziłem i wracałem do tej kasety, aż w końcu nastąpił comeback Modern Talking. U mnie w mieście na początku czerwca odbywa sie odpust i wtedy jako dziecko wybrałem sie na niego. Był tam człowiek który sprzedawał kasety, na prawie wszystkich znajdował się repertuar disco polo ale jednak z jego wieży wydobywała się inna muzyka - oczywiście z kasety Back For Good. Od razu rozpoznałem melodię "You're My Heart, You're My Soul" i zakupiłem kasetę. I wtedy zaczęło się na poważnie, zespół wrócił a ja już nie mogłem bez niego żyć (i do teraz nie mogę ;) )

: wt sie 23, 2005 22:40
autor: Pioetrek
Moja przygoda z muzyką made by Dieter Bohlen zaczęła się w 1986 roku. Ktoś rzucił nazwą duetu, ja zapamiętałem, potem gdy usłyszałem to stwierdziłem, że to jest to. Głowy sobie nie dam uciąć ale pewnie pierwszym utworem, który usłyszałem było Cheri Cheri Lady. Od tamtej chwili polowałem słuchając radia na piosenki MT. Rok później polowałem z magnetofonem i niestety tylko jedną kasetą. Niestety nie pamiętam jaki to utwór nagrałem jako pierwszy (zadaje się to był jakiś mix). W tej chwili wspomnień muszę wspomnieć moich kolegów: Michała - od niego przegrałem pierwszą większą partię piosenek (chociaż jak się okazało w przyszłości) nie wszystkie. Były to Cheri Cheri Lady, You can win if you Want, TNIYTNIM, Bells of Paris, One in a million i być może jeszcze coś ale chyba raczej nie, tzn jeszcze było "Cause you are young - C.C. Catch (chociaż nagrane tak, że myślałem że to MT :D ). Żeby to przegrać z Kasprzaka kolegi musiałem wynieść swoją Emilię (wziąłem ją w plecaku/tornistrze do szkoł, a ze szkoły na drugi koniec miasta). Rodzice nie byli szczęśliwi. :cry:
Drugi kolega, Hubert miał kasetę z nagranym drugim albumem i stereo Kondor ale przegrywania dokonywaliśmy chyba na Grundigu. Miał też Cheri Lady w wersji Special Dance Version. Jednak cała operacja przegrywania szła z dużymi oporami, ale chyba zakończyła się sukcesem.
Podczas mojego pobytu w szpitalu któregoś wieczora przez korytarz rozbrzmiały dźwięki pewnej piosenki, było to ledwo słyszalne ale zapamiętałem pewien charakterystyczny rytm. Następnego dnia zacząłem się kręcić po korytarzu i namierzyłem dziewczynę z magnetofonem, ale to nie ona słuchała. U wcześniej wspomnianego kolegi Michała dowiedziałem się skąd te rytmy - Brother Louie.
Oczywiście w międzyczasie starałem się nagrywać jak najwięcej z radia. Raz nawet trafiłem na prezentację albumu IN the Garden of Venus: codziennie dwie piosenki, a mnie się udało nagrać jedną. I akurat na tej jednej piosence moja siostra cioteczna nagrała durny dowcip. To było Don't lose my number a ja byłem zrozpaczony.
Trzeci album usłyszałem na urodzinach u kuzyna. Wiedział, a może nie że słucham MT i wziął od wujka kasetę no i przez całe urodziny było MT od czasu do czasu przerywane Ytsafajnołciałdałn-em (Geronimo's Cadillac-dla mnie Simon Cimon Kerlen :D - rosyjski miałem w szkole). Potem oczywiście kasetkę pożyczyłem...a potem wujek kuzyna powiedział, że nie oddałem chociaż oddałem.
Pierwszą kasetę kupiłem chyba w 89 roku za pieniądze "pożyczone" od rodziców. Rodzice warunków pożyczki nie zaprobowali i dostałem manto. A kasetę na początku schowałem i to tak dobrze , że udało mi się jej posłuchać kilka lat później :D . Oto skan tej superskładanki:

Obrazek

Moja druga kaseta, ale pierwsza przesłuchana to była składanka hitów Dietera. Kupiłem to cacko na wycieczce do Zakopanego. MT, BS, Nino de Angelo, Les McKeown:

Obrazek

Już na koniec żeby was nie nudzić dodam, że ostatnie dwie piosenki jakie zdobyłem to Blinded by your love i Operator (gimme 609) i to dopiero w 1999, kiedy zamówiłem sobie płytkę The 5th Album. Często zdarzało mi się w Rawie Maz., gdzie wcześniej mieszkałem przechodząc koło stadionu Mazovi na Zamku słyszeć podczas różnych zawodów sportowych utworki MT - szczególnie z pierwszej płyty. A już dosłownie na koniec dodam, że mój brat wciskał mi opowiastkę, że MT przejeżdżał przez Rawę i on to widział, a ja wierzyłem i powtarzałem...

Pozdrawiam

Piotrek

: śr sie 24, 2005 9:40
autor: Mateusz vel. Kokos
Poraz pierwszy z MT spotkałem sie po obejrzeniu teledysku Cheri Cheri lady. To była pierwsza piosenka, która zrobiła na mnie tak duże wrażenie, był to rok 1997. Potem o zespole zapomniałem. Gdy zobaczyłem ich nowe teledesyki, to wogóle nie skojarzyłem tego MT z tym z lat 80. i jeszcze co ciekawe, gdy ujrzałem teledyski do you're my heart... myślałem, że ten duet tworzą: Ten koleś z BS (które znałem wcześniej, ale nie znałem jego nazwiska)
oraz.. Paul McCartney, bo wtedy Thomas Baaaardzo mi go przypominał...

dopiero, gdy w radiu Katowice przsłuchiwano najlepsze przeboje MT... (2 puścili Cheri Cheri Lady) wtedy zrozumiałem, że to jeden i ten sam zespół. W końcu kupiłem ich album (na kasecie + singielek YMHYMS'98 za frico)... ale dopiero w grudniu 98 roku:).


jak już pisałem, BS znałem wcześniej, posiadałem ich 2 kasety: Twilight i Deja Vu (które często słuchałem). Muzyką Bohlen'a zaraziła mnie moja matka :D , no ale jej nowe produkcje MT nie przypadły do gustu (poza niektórymi utworami z różnych płyt i całym albumem Universe,a to przez TV makes...)

: czw sie 25, 2005 21:03
autor: Ann
Ja poznałam Modern Talking w 1995 roku,dzięki programowi "Clip Box",ktory leciał w weekendy na TV PORION.Oglądałam ten program,bo lubiłam wtedy Disco Polo a w tym programie dawali dużo tej muzyki.
Pewnego jesiennego wieczora siedziałam przed telewizorem i czekałam jak zwykle na piosenki Disco Polo,ale niestety wyjątkowo cały czas leciało wszystko tylko nie Disco Polo.W końcu znudziło mnie to czekanie i zaczęłam sobie coś wycinać.Całkowicie przestałam zwracać uwagę na to co leciało w "Clip Boxie".Nagle usłyszałam jakiś cudowny głos.Spojrzałam na telewizor i zobaczyłam Thomasa a potem Dietera.Był to teledysk "Brother Louie".Od tego czasu co tydzień czekałam na Modern Talking.Po kilku tygodniach dowiedziałam się,że nazywają się Thomas Anders i Dieter Bohlen,ale w dalszym ciągu nie wiedziałam,który jest który.Dopiero po jakimś czasie jak prowadzący mówił o naszyjniku Thomasa z napisem Nora,to dowiedziałam się,że ten w długich włosach co ma taki cudowny głos to Thomas a ten blondyn to Dieter.

: pt sie 26, 2005 3:29
autor: Mikiki
A u mnie to było tak... siedze se przed TV (jakis dziwny kanał ogladałem stacja isniała może z 4miechy) i leciały różne piosenki z tamtych lat (80,90) i leciało zajebi... Cherry chery lady zawołałem brata i pytam:co to jest?.A on mi powiedział że Modern Talking.Następnego dnia jechał on do "Empiku" i powiedział że mi kupi...Dostałem jakąs Ruską składanke pt"Disco Colection" co tydzień miałem swoją inną ulubiona piosenke dzis jest to "Laila" i "America" Dla mnie Thomas i Dieter są "The Very Best" (chociaż wole Dietera niż Thomasa)

Poczatki

: pt sie 26, 2005 15:19
autor: Janusz Piechota
Czesc Wam!!!
U mnie wszystko sie zaczelo na przerwie szkolnej na boisku w Piekarach Sl.
Na duzej przerwie puszczali radio przez glosniki na zewnatrz.
Lecialo YMHYMS no i wszyscy sie bujali w takt muzyki
Juz wtedy lubilem takie rytmiczne rytmy(abba f.h.dawid)
Pamietam ze za pierwsza kasete zaplacilem 900zl(pazdziernik 85)
Potem kupowalem kasete za kazdym razem jak tylko cos wyszlo
Gosciu w hifiku(tak to sie wtedy nazywalo)zawsze mi jedna odkladal bo szly jak cieple buleczki( slask jest bardzo muzykalny )
Pozniej w 86 ojciec gornik kupil mi sanyo dwukasetowe no i przez pewien czas kolejki kolegow byly na klatce
Rodzice zlapali mnie na paleniu papierosow tydzien przed wystepem thomasa w spodku (wiosna 87) a juz mialem kupiony bilet no i n ie wiedzialem czy pojde
Wyobrazcie sobie ten tydzien!!!!!
no ale jestem jedynakiem to wiecie jak to jest zawsze mialem to co chcialem czasami schodzilo dluzej czasami krocej
No i poszlem na ten koncert nie wiem czy ktos z was byl ale pamietam ze na polokraglym korytarzu spodka we wszystkich telewizorach puszczali teledyski MT
Zawsze jak jestem w spodku to zaraz jak wykonawca znika ze sceny po koncercie to ja biegne na tyly i widze czym sie gwiazdy woza
(w 98 MT odjezdzali czarnym volvo 850)
Koncerty MT BS sa w miare fajne najwazniejsza dla fanow jest muzyka dlatego nie maja one takiej oprawy jak inne gwiazdy ale sa czyms co czlowiek sobie moze powspominac
Na reportazu Tvn z konceru w spodku widac mnie przy piosence Heavens will know to bylo takie niespodziewane bo czlowiek w tej goraczce nie zdaje sobie sprawy z obecnosci kamer
Pozdrowienia dla wszystkich fanow

: pt sie 26, 2005 15:29
autor: Mikiki
To ty tak Wydziarałeś morde taki gościu w okularach to ty? :lol:

NO way!!!

: sob sie 27, 2005 22:09
autor: Janusz Piechota
No co ty ja nigdy nie mialem okularow
Jak patrzysz na ekran to w dolnym prawym rogu jest taki gosciu w bialej bluzce ja stoje po jego lewej stronie to jest pokazane pod koniec refrenu

: śr wrz 21, 2005 22:00
autor: Daniel
Widze, ze wiekszosc z szanownego towarzystwa, to tzw. "new generation" :)

Ja juz jestem z tym zespolem od... 20 lat ! Pierwszy raz uslyszalem piosenke "Chary Chery Lady" w podstawowce na przerwie. Mielismy tzw. radiowezel i ludzie przenosili kasety aby je posluchac. Od razu piosenka mi sie spodobala, ale glupio bylo zapytac kumpli co to za zespol (aby nie wyjsc na glupka).

Za jakis czas Krzysztof Szewczyk w kultowym programie Jarmark zaprezentowal klip do tego nagrania. Od razu wiedzialem, ze to jest wlasnie muzyka ktorej od dawna poszukuje ! Zaczalem wiec przeszukiwac stacje radiowe aby nagrac jakies piosenki zespolu. Szukania nie bylo duzo, gdyz w tamtych czasach byly tylko 4 programy - a ze zaczalem od PR I, wiec na efekty dlugo nie musialem czekac :) W audycji "Lato z radiem" piosenki Modern Talking" prezentowano niemal codziennie.

Jednak pierwszym "utworem" jaki udalo mi sie nagrac byla wiazanka przebojow "Cockwork Toys - Modern Talking Medley". Oczywiscie sadzilem, ze to w 100% Modern Talking, bo przeciez to byly TE piosenki.
Nawet z tego powodu poklocilem sie z siostra cioteczna, ktora chciala mnie uswiadomic, ze to nie jest glos Thomasa :)))

Moze ktos nie zna (w co watpie) :
http://s32.yousendit.com/d.aspx?id=2Y5M ... AYKFUY7OQ0

Pojedynczych piosenek z PR I bylo mi ciagle za malo. Odkrylem wiec PR II Polskiego Radia, ktory mial doskonale audycje "Piosenki na zyczenie", "Studio Stereo Zaprasza" oraz "Sluchajmy Razem - w kregu muzyki disco". Z tych audycji dalo sie skompletowac cala dyskografie zespolu - wszystkie albumy i nawet niektore wersje z maxi singli oraz instrumentale.
Plyty CD oraz oryginalne kasety byly wtedy zupelnie niedostepne, a sprowadzenie z zachodu nierealne (brak kontaktow oraz ogromne koszty).

Do dzis najwiekszym sentymentem darze wlasnie piosenke "Chery Chery Lady" oraz album "Let'a Talk About Love", z ktorego pochodzi. To bylo naprawde cos niesamowitego - dorastac i wychowywac sie na tej muzyce ! Wiele waznych dla mnie wydarzen, wspomniej kojarzy mi sie z konkretnymi piosenkami. Obecnie dla mnie to nie tylko muzyka, ale "kawal mojego zycia" :)

: śr wrz 21, 2005 22:47
autor: Pioetrek
ednak pierwszym "utworem" jaki udalo mi sie nagrac byla wiazanka przebojow "Cockwork Toys - Modern Talking Medley".
Tak jak pamiętam w PR 1 w koncercie życzeń coś koło 19.30 przynajmniej raz w tygodniu był Clockwork Toys - Modern Talking Medley. A ja jakoś nigdy nie mogłem usłyszeć nazwy tej grupy (?) i parę mięsięcy temu na wyczucie szukałem i znalazłem...

Pozdrawiam

Piotrek

: czw wrz 22, 2005 20:28
autor: Arek20
Danielu moglbys powiedziec cos wiecej na temat grupy COCKWORK TOYS?Bardzo podoba mi sie ten ich MT MEDLEY.Pozdrawiam!Wogule bardzo ciekawie mi sie czyta twoje posty,zawsze chcialem uslyszec informacji na temat MT od odsob ktore w latach 80 ich sluchaly i dorastaly przy tym.Slyszalem ze w latach 80 bylo tak popularne w Polsce ,ze kazdy dobrze znal ich piosenki i prawie wszedzie mozna bylo ich uslyszec -od dyskotek ,tv ,radio ,prywatki itp.Aha i jeszcze jedno-Powiedz mi czy popularnosc Mt wygladala podobnie jak teraz np Ich Troje-ze mase ludzi sluchalo ich,ale np.nikt otwarcie nie mowil tego ze slucha tego niemieckiego duetu?Czy wtedy Mt bylo uwazane za kicz?Pozdrawiam

: pt wrz 23, 2005 0:04
autor: Petro
Moja przygoda z Modern Talking zaczeła się dość nietypowo. Kiedyś w TV leciał YMHYMS `98. Kawałek wpadł mi w ucho, ale specjalnie się nie interesowałem co to za zespół. Mama mi bąkneła nazwe zespołu, ale nawet nie zwróciłem na to większej uwagi.
Po jakimś czasie dostałem w prezencie miniwieże z CD (mój pierwszy odtwarzacz CD :mrgreen: ). Poszedłem do sklepu kupić jakiś krążek. Znalazłem 2 płyty na które miałem ochote. Jedną była składanka Popcorn, a drugą Back for Good. Kasy miałem na 1 płyte. Kupiłem BFG, bo był dołączony singiel YMHYMS gratis. :] Po odsłuchaniu płyty wpadło mi w ucho znacznie więcej piosenek z tego krążka.
Tak mniej więcej to wszystko się zaczeło. :mrgreen: :D :mrgreen: :D

: sob wrz 24, 2005 18:56
autor: Daniel
Do Arka (i nie tylko) :)

Niestety odnoscie tego zespolu niewiele wiem - gdyz nie szukalem nigdy informacji o nim. Ale zapewne znawcy z tego forum cos powiedza :)

Co do MT w latach 80-tych to bylo tak...

W Polsce epogeum popularnosci przypadl na albumy od 2 do 3. Wczesniej zespol byl dosc malo znany. W kazdym razie ja o nim dowiedzialem sie dopiero dzieki "Chery Chery Lady" - a przeciez chodzilem do szkoly i roznorodna muzyka docierala do moich uszu. Wtedy sluchac Modern Talking to byl szpan ! A jak ktos mial kasete z piosenkami, to po prostu byl gosc - pol klasy chciala ja pozyczyc i przegrac, prawie zapisywalo sie w listach spolecznych ;)

Piosenki zespolu bylo slychac doslownie na kazdym kroku - w radiu prezentowano piosenki i cale albumy, w TV puszczano teledyski (zdecydowanie najwiecej "Atlantis Is Calling"), nie mowiac o imprezach czy prywatkach. Na scianach wszyscy przyklejali ich plakaty (glownie z pism Razem albo Dziennika Ludowego, zadziej z Bravo, gdyz bylo to pismo "zachodnich kapitalistow").

Od plyty 4tej zespol zaczal troche tracic na popularnosci, ale nadal trzymal sie mocno. Ale im pozniej, tym gorzej... Polularnosc zaczely zdobywac tacy wykonawcy jak Pet Shop Boys, Europe czy Madonna. W roku 87 jawnie sluchac MT bylo juz troche "nie na czasie" - choc nadal zespol mial bardzo wielu fanow - nie byla to juz taka "masówka" jak w latach 85 - 86.

Jako kicz i "wioska" zaczeto MT traktowac pod koniec lat 80tych, kiedy to przeminela moda na muzyke euro disco/italo disco, a zaczal pojawiac sie house czy techno. Przyznac sie, ze slucha sie tego zespolu to byl wstyd i obciach. Prawdziwi fani, ktorych nadal bylo bardzo wielu, oczywiscie sie tym nie przejmowali i nadal sluchali MT oraz coraz to nowych albumow Blue System :)

: sob lis 12, 2005 23:12
autor: Przemo
To wygląda na to, że jest nas tutaj dwóch, którzy swoją znajomość z Bohlenem i Modern Talking zaczęli jescze w latach 80-tych. Ja sam nie pamiętam dokładnie kiedy po raz pierwszy usłyszałem MT i co to był za kawałek, ale było to gdzieś w 5 klasie podstawówki. Wcześniej jeden z kolegów cos wspominał o MT, ale zupełnie nie weidziałem co to takiego.

Potem zaczeło się kolekcjonowanie repertuaru. Dośc trudne to bylo bo i sprzęt nie ten, i rynek muzyczny inaczej funkcjonował. Pierwsza kaseta z piosenkami MT to była składanka przegrana od sąsiada, który z kolei miał ją od znajomego z pracy. :-)
Potem przegrywałem już całe albumy. "Ready..." przegrałem od koleżanki, "Let's talk..." od innej, na wakacjach. To było dośc szaleńcze tempo, bo zanim skompletowałem albumy 1-4 ("The 1st.." zdobyłem jako ostatni), to już ukazał się "Romantic...". Pamiętam tez, że zaszokowany byłem "In 100 Years", bo piosenka ta zupełnie nie pasowala do wcześniejszego stylu MT (była, jak wtedy ją odbierałem, bogatsza instrumentalnie).

No i już do końca życia MT będzie przypominał mi imprezy w podstawówce, na których leciał właściwie tylko MT, przeplatany Italo Disco .

A potem nastąpil szybki przeskok na Blue System. Oczywiście znowu nie byłem na czasie i jako pierwszą kastę zdobyłem "Bode Heat", która kupiła mi mama. Potem w budzie na Marszałkowskiej dokupiłem "Walking...", a kolejne płyty kupowałem juz w miare ich ukazywania się. Przy okazji zacząłem kolekcjonować inne kasety (CD jeszcze nie było w masowej sprzedaży w PL) autorstwa Bohlena. I tak udało mi sie złapać pirackiego "Samuraja" Nino de Angelo, czy "It's a game" Lesa McKeown (żeby było ciekawiej na okładce napisane bylo, że to "nowy Modern Talking") :D

No i wypadało by dodać jeszcze parę słów o C.C.Catch. Z nią poszło mi latwiej, bo udało mi się kupić w budach i na bazarach wszystkie jej kasety (pirackie, rzecz jasna). Jedną ("Like a hurricane") w EMPiK'u na Marszałkowskiej.

Tyle historii. W każdym razie muzyka Bohlena towarzyszy mi od dwudziestu lat i to chyba wspaniale tłumaczy mój zachwyt powrotem MT w roku 1998 no i, teraz, piosenkami SiB. Dla mnie to powrót do czasów młodości. Ten sam rytm, ten sam styl, te same emocje przy słuchaniu, te same ciarki na plecach...