MAŁE PYTANIE: PO CO, DO LICHA CIĘŻKIEGO, WCHODZIMY ZNOWU W TAKIE JAŁOWE DYSKUSJE?! Z całym szacunkiem, ale dopóki pewne osoby się nie wtrącają - jest normalnie i normalnie można opracowywać strategię działania.
Nie pasuje to Wam? No i dobrze, nie musi! Ale nie wrzypiajcie się tu z sianiem fermentu, bo do tej pory prowadziliśmy DYSKUSJE, a teraz znowu jest głupia kłótnia i wątek traci sens.
Mamy się zastanowić, jak się przygotować do koncertu. I BĘDZIEMY SIĘ PRZYGOTOWYWAĆ, bez względu na to, czy ktoś uważa to za odpust. Nikt na siłę nie zmusza do brania w tym udziału, a oglądając filmiki z koncertu - zawsze możecie z obrzydzeniem odwrócić wzrok.
I co to za dziecinada z tym, że Thomas ma być dla nas, a nie my dla niego. Że przyjeżdża tu dla kasy i już. Dawno nie czytałam czegoś równie głupiego. MY WIEMY, że Thomas ma płacone za występy, nie musisz nam tego uświadamiać. Ale dla nas to normalne, to jego praca. A niektórzy robią z tego niemal przestępstwo.
A że
nie chcemy być chłodnym tłumem, który ZAPŁACIŁ WIĘC MU SIĘ NALEŻY, i tylko słucha sobie koncertu - to jest to nasza sprawa. Nie chcemy tylko BRAĆ, chcemy też DAWAĆ. I sprawia nam to przyjemność, że możemy coś zorganizować. Takie akcje mają jeszcze jeden plus: łączą nas. Integrują.
No oczywiście dopóki ktoś nie zacznie z tego robić dymu i poniżać słowami nasze inwencje.
Raz jeszcze: nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Jasne, zaraz będzie odzew, że po to jest forum, żeby się wypowiadać. OK. Ale może w jakimś innym wątku? Tu poruszaliśmy kwestie ORGANIZACYJNE i przez takie szamotaniny bezsensowne tylko tracimy ciągłość dyskusji.
"Przypowieść" o kwiatach dla promotora też jest jakaś taka.... To, że zostały one w sekretariacie to jedno. Może człowiek nie miał jak zabrać. Ale to, że broniące się koleżanki POTRAFIŁY się zorganizować i dały kwiaty - to tylko miły, KULTURALNY i ludzki gest z ich strony. Szacun dla nich - dla negującego to zachowanie - niekoniecznie. Umiejętność zachowania się w różnych sytuacjach to sztuka. Nie można nastawiać się tylko na taką roszczeniową pozycję: płacę to mają mi dać.
Uffffffff... No to może wrócimy do kwestii szalików?

Kto za?
