Strona 7 z 24

Re: Systems In Blue

: pn sty 05, 2015 19:43
autor: Peter
4 takie rzekomo podobne były :arrow: "Magic Mystery", "Sexy Ann", "System In Blue" i "Avalon", ale to i tak duża różnica w brzmieniu jak dla mnie, a na kolejnej płycie już zmienili styl. Mam wrażenie, że po początkowym "bluesystemowym" soundzie wykształcili własne brzmienie, gdzie według mnie bliżej było im do MT, Erasure i A-ha niż do BS. A która z płyt jest Ci najbliższa? Mi się jedynka podoba, ale ta druga płyta mnie wręcz uwodzi.

Oto mi chodzi z tymi coverami BS, że odbili kilka piosenek, a i tak ducha BS nie udało im się wskrzesić i wyszedł taneczny synthpop z wysokimi chórkami. :)

Re: Systems In Blue

: pn sty 05, 2015 20:22
autor: MODERN JEANNE
To tak w sumie jak wielu innym zespołom bazujących na ich brzmnieniu, z tym że u nich jest trochę inaczej.
Robią coś co mi się podoba, mocno experymentują (zapewne po to by ukryć że rżną garściami z Bohlena :mrgreen: ) i brzmi to dość indywidualnie właściwie.
Trochę z MT, trochę z BS no i trzeba przyznać że spora część wkladu własnego , zapewne z podglądania Dietera w studiu ale jednak... :mrgreen:

Spójrz np na takie zespoły jak Moving Heroes i inne podtrzymujące brzmnienie MT czy BS.
Tamci poprostu kalkują , widać olbrzymią różnicę przy najnowszych dziełach Sib i im więcej lat upływa tym więcej tych modyfikacji (podobnie gdzieś pisałeś nawet) i właśnie tego wkładu osobistego którego im życę jak najwięcej.
Kiedyś przez to kopiowanie drażniła mnie ta grupa, teraz ją uwielbiam , bo dają więcej niż Bohlen.
A u Ciebie? Chyba też nie zawsze za nimi przepadałeś :wink:

Który album mi się podoba?
Dawno nie odświeżałam ich wszystkich płyt ale Point Of No Return pamiętam że zrobiło na mnie ogromne wrażenie. :D nie mogłam się oderwać
Z takimi hitami jak Lady Lorraine, Every Little,Can't Stand The Pain.Teraz mam na komórce jeden ich album z remixami i czesto wracam.

Re: Systems In Blue

: pn sty 05, 2015 20:39
autor: Peter
MODERN JEANNE pisze: A u Ciebie? Chyba też nie zawsze za nimi przepadałeś :wink:
Tak, to prawda, w przeszłości dosyć często mój stosunek do nich bywał zmienny, głównie dlatego, że ich nowsze rzeczy nie były doskonałe, nie ze względu na kopiowanie brzmienia Bohlena. Ale zawsze bardzo lubiłem te starocie z lat 80 tych, perełki disco. Chciałbym jeszcze dokończyć pewną myśl. Drugi album bije na głowę pierwszy mimo pewnych rzeczy które nie są doskonałe, zobacz co zrobili w "Shangri-la", tam jest bardzo ładny bridge po końcu zwrotki, który nas bardzo ładnie wprowadza w refren, ale ta zwrotka nie jest dopracowana, brakuje jakieś ciekawej przygrywki, tylko leci jakiś analogowy, i z lekka plastikowy podkład, tu tego nie dopracowano. I jeszcze ten początek w "Heaven And Hell", znowu refren jest bomba, ale ten początek jest jak dla mnie nieco przytłumiony. I "Key To Freedom" na koniec, bardzo dobra piosenka, ale za szybko się kończy refren i przechodzi na jakiś niepotrzebny falset, za dużo tu falsetu dali. Poza tym płytka naprawdę super, słabsza produkcyjnie, dużo lepsza brzmieniowo od pierwszej, choć - to dla mnie nie wada - nagrania są identyczne, nie są tak zróżnicowane jak na jedynce. Ale np: dużo fajniejsza płyta "Out Of The Blue" niż "Heartbreak Boulevard" Ashleya, tamta mi wogóle mało podchodzi. Tu każda niemal piosenka jest fajna, mimo tych niedoróbek ma coś co powoduje, że mogę tego słuchać wiecznie. Obroniła się też z perspektywy czasu, po 7 latach.

Re: Systems In Blue

: pn sty 05, 2015 23:41
autor: MODERN JEANNE
..Ale zawsze bardzo lubiłem te starocie z lat 80 tych, perełki disco.....
Wtedy był zawarty taki jakiś głęboki klimat w tamtych czasach, piosenki zdawały się jakieś bardziej dorobione, dopieszczone, teraz często słucha się wszystkich jakby ściągnięte były prosto z taśmociągu z lini produkcyjnej.
Czesto są tak podobne, że nawet trudno odróżnić pomiędzy różnymi wokalistami, a co dopiero kolejnymi płytami wokalistów.
Takie na jedno kopyto . Weżmy np Rolfa z lat 80, a kolejne nagrania Madonny na przestrzeni ostatnich lat .
Rolfa piosenki choć słuchałam je tylko raz, mocno i natychmiast zostają w pamięci do dziś.Każda zdaje się taka jakaś indywidualna, wyjątkowa.
Madonna okrzyknięta królową popu, zlewa się ze sobą na ostatnich płytach, mało charakterystyczne takie nagrania jakby z taśmociągu na sprzedaż , bez ducha , ambicji .
Drugi album bije na głowę pierwszy mimo pewnych rzeczy które nie są doskonałe, zobacz co zrobili w "Shangri-la", tam jest bardzo ładny bridge po końcu zwrotki, który nas bardzo ładnie wprowadza w refren, ale ta zwrotka nie jest dopracowana, brakuje jakieś ciekawej przygrywki, tylko leci jakiś analogowy, i z lekka plastikowy podkład, tu tego nie dopracowano. I jeszcze ten początek w "Heaven And Hell", znowu refren jest bomba, ale ten początek jest jak dla mnie nieco przytłumiony. I "Key To Freedom" na koniec, bardzo dobra piosenka, ale za szybko się kończy refren i przechodzi na jakiś niepotrzebny falset, za dużo tu falsetu dali. .
Zawsze słuchając tych początkowych albumów Sib odnosiłam podobne wrażenie.
Że ich utwory są takie niedorobione, czegoś zawsze brakowało, a to właśnie refren przykrutaśny, czy wstawiony jakby nie w tym miejscu, za szybkie wejście w refren czy zwrotkę.Brak ogólnie nie wiadomo czego właściwie.Aranży , wstawek melodycznych?
Zwyczajnie płynności jaką Bohlen mógł się poszczycić w każdej piosence.
Teraz po wielokrotnym obsłuchu przyzwyczaiłam się i przestałam zwracać na to uwagę ale pamiętam na początku bardzo to kuło po uszach :D

O dziwo mam wrażenie że im panowie z Sib starsi tym się docierają w tym- nie swoim jednak brzmnieniu.Robią coraz lepsze, bardziej harmonijne kawałki .
Z jakąś namiastką własnej weny twórczej(WRESZCIE :!: )że ten synth pop ala Erasure naprawdę można tam gdzieś wyłapać, a to krok do odizolowania się i usamodzielnienia.
Dieterowi do takich brzmnień raczej daleko
Ale np: dużo fajniejsza płyta "Out Of The Blue" niż "Heartbreak Boulevard" Ashleya, tamta mi wogóle mało podchodzi. Tu każda niemal piosenka jest fajna, mimo tych niedoróbek ma coś co powoduje, że mogę tego słuchać wiecznie. Obroniła się też z perspektywy czasu, po 7 latach.
Ta Ashleya momentalnie u mnie w kąt poszła, obecnie nawet niepamiętam co tam było, poodświerzam chyba Sibów-widocznie ładny (niby :mrgreen: ) Ashleyowski falset nie wystarczy

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 0:42
autor: gipsy2
Pozwolę wtrącić swoje trzy grosze :)

Nikt nie będzie ukrywał, że SIB nawiązywali w jakiś sposób do Blue System . To i tak ewenement, że ktoś oficjalnie się za to zabrał mimo że styl 80's minął. Być może pierwszy album był w celach zwrócenia uwagi, zrobienia zamętu, przypomnienia o sobie. Nie krytykujmy - pomysł dobry , i tak nic lepszego nie było. Drugi album to ich własna ścieżka i pomysły z mostem pomiędzy sentymentem (80's) a tym co nowe.

Czy możemy aż tak przejmować się "plastikiem" ? Jeśli się nie mylę to Detlef oblubił taki styl i szkoda że nie zmądrzał bo faktycznie niektóre kawałki brzmią tandetnie. Zdarzały im się perły zwalające na kolana - dające chwilę zastanowienia -> że można , że da się. Shadows of love, czy hitlerowskie Shangri La na antarktydzie brzmią tak zaskakująco jak opowiadania Richarda Byrd'a o królestwie Agharty - jednym słowem cudo. Mógł to robić Rolf, także miał dar i doświadczenie ... ale co robiłby Detlef ? Czułby się niedoceniony, odrzucony ... Gdybam :) Popatrzmy się z resztą na wspomnianego pana Bohlena, jego albumy Blue System tak po około czwartym także pachną tanim rosyjskim keybordem z giełdy krakowskiej. Być może to wina nieodnalezienia się w nowych warunkach rynkowych. Dostał kopa przy 1998r do 2003r i płomyk zgasł.

SIB pozostanie zawsze jako lubiany bardziej lub lubiany mniej lub lubiany "częstobardziej". Mi brakuje kontaktu z nimi, trzeciej płyty się nie doczekamy bo potrzebują paru tysięcy euro żeby siebie opłacić bo robią wszystko sami (no przecież....). Z resztą spójrzcie na słowa Petera ... to emeryty pełną parą. Napewno Detlef i Micha jeżdzą Matizem w sandałach na wczasy do Słoweni. Im się już nie chce i chyba nawet niewiedzą czego chcą. Internetową płytę mogą wydać z palcem w uszach.

Ludzka natura potrzebuje zmian - w dobrym lub gorszym kierunku. Ostatnia końcówka lat 70 otworzyła możliwości brzmieniowe/pomysłowe/techniczne - w tym syntezatorowe na ... zabawę z dźwiękiem. Faktycznie, piosenki były bardziej dopracowane. I nawet Madonna lepiej brzmiała :) . Poza pieniędzmi rządził rozsądek - wytwórnia wiedziała że melodia musi być. W latach 90 zaczęło się to zatracać kosztem mamony czy coraz śmielszych kontrowersji (bo czym zasłynąć) , ale jeszcze muzyka starala się jakiś tam poziom trzymać (ta oficjalna ...) . Później to jak jazda na sankach w dół. Tylko ludziom chyba brakuje tej normalności bo i to w środowisku producentów/wytwórni oraz nas - słuchaczy - pojawia się trend powrotu na dobre, sprawdzone rozwiązania. Powrót analogu ? :)

:)

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 11:03
autor: Peter
Nie twierdzę, że nie kopiowali Blue System, ale robili to niezręcznie.
Chciałbym jeszcze zabrać głos odnośnie produkcji wokali na drugiej płycie. Jedne piosenki brzmią jak spod igły "Shadows Of Love", "Key To Freedom" (pomimo tego chórku, który leci za wcześnie, psując dobry efekt refrenu), "Heaven And Hell', a inne jak "Shangri-La" brzmią trochę jak dema, zauważcie co się dzieje w "Summer'97" tam głos brzmi jak zza mgły.

Jeszcze jedna rzecz mnie zaciekawiła: książeczki do obu płyt. W obu są zdjęcia jakby z tej samej sesji.

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 12:48
autor: Deebass73
Cześć,
jestem w szoku jak można rozebrać te utwory, "...głos zza mgły...brakuje ciekawej przygrywki..." Ja uważam, że na daną chwilę twórczą nagrali co im się wydawało najlepsze. Sam piszę coś na blogu a później wydaje mi się, że można było inaczej ale wówczas to bym nic nie opublikował. Mi po prostu albo coś wpada w ucho albo nie, nie roztrząsam poszczególnych nut choć jeżeli ktoś chce to proszę. Ja uważam, że SIB jest fajnym nawiązaniem do brzmienia 80 i b.lubię ich słuchać...

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 13:54
autor: gipsy2
A dlaczego nie rozbierać i analizować? Ich cechą to wypuszczenie na płytach czegoś zwalającego z nóg (pozytywnie) oraz tanio brzmiącej niedopracowanej plastikowej tandety. Jedynie wytykami i sugestywnie stwierdzamy dlaczego tak robią, próbujemy znaleść rozwiązanie.

Być może całokształt może Ci się podobać - cieszę się bo szanuję cudze gusta :) , jednak od strony producenckiej kuchni potrafią zrobić coś genialnie dobrze i genialnie źle. Naszczęście z przewagą tych lepszych elementów. Takie moje zdanie :)

Wciąż zaznaczam fakt , że dobrze iż w ogóle coś zrobili .... nikt nie odważył się oficjalnie powrócić do lat 80's . Jedynie później - tak jak wspomniał Peter - Sandra, Alphaville, OMD itp. Tylko reszta może robiła to bardziej dla zabawy, może z braków pomysłów na coś nowego - niewiem - tylko gdybam.

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 15:27
autor: Peter
Ja uwielbiam analizować produkcje muzyczne. Tylko czy oni nawiązują do lat 80 tych? Zależy od tego do czego to porównamy, jak do ich twórczości z 80 s to nie bardzo, bardziej mi to przypomina dzisiejszy synthpop i ostatni album Erasure. Ja się dziwię, że ktoś tu czuje lata 80 te
Pytałeś mnie co wyprodukowali po śmierci Koehlera: dwa albumy z jego wokalem, wydawnictwa fanclubowe, dużo składanek jako Systems In Blue i masę singli dla Marco:
http://www.talkingforever.com/systemsinblue/




Jednak najlepsze było "Jeannie Moviestar".


No i SKYNIGHT AVENUE, 3 single, przy trzecim brakło Widrata i tekst jest nawet o "Magic Mystery". :P

O dziwo wszystko bardzo dobre, lepsze melodie niż SKYNIGHT AVENUE. Marco sam pisze muzykę i teksty. Produkcja należy do Systems In Blue i wysokie chórki, w sumie to nie wiele, ale zawsze coś. Mi się wszystko podobało, ale najmniej 3 singiel Skynight Avenue. To było wreszcie coś nowego, bo te wydawnictwa SYSTEMS IN BLUE to mocne odcinanie kuponów.

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 18:13
autor: MODERN JEANNE
Sporo tego zrobili fajne Si Si Cheri, bardzo Dieterowskie i te hórki.Coś Modernowego nawet w nazwie tkwi.
Zastanawiam się czy przed współpracą z Didim robili podobne brzmnienie.
Przez te piosenki nadziałam się teraz na projekt Solid Stranger gdzie producentem był
Kohler.Ale on chyba nigdy tam nie śpiewał prawda?
I wtedy pozostałych z Sib jeszcze pewnie nie znal


Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 18:33
autor: Peter
Koehler tam nie śpiewał, a stoi za produkcją, a obok niego Kalle Trapp. Czy znal pozostałych? Nie wiem czy Detlefa, ale znał już Michaela i Birgera, który jednak nie wszedł do zespołu Systems In Blue, a udzielał się jedynie w projektach Koehlera. Obaj spotkali się w 1984 roku w Straight Flusch. Pierwszy singiel strangersów to "My Delight".
Detlefa mógł poznać wcześnie, w Springflut, ale nie wiem jaki miał tam udział> Kto pomoże?

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 19:27
autor: MODERN JEANNE
1984 roku w Straight Flusch?To wtedy gdy MT powstało, Zastanawiałam się czy to Dieter ich zwołał i zatrudnił ale teraz wygląda na to że wcześniej się zebrali.Jeśli ich pierwszy Singiel to My Delight to to co ja poddałam to już chyba cover musiał być.Chyba że wzięli to na singiel
Bardzo polecam wszystkim remixy Marcina Wiśniewskiego, naszego rodaka, który przerabia MT, BS i SIB
Dzwięki rodem z Blank and Jonesa.Cudowne aranże wręcz.Warto bardzo posłuchać naprawdę.
Lepszy od Sibów w aranżacji


Peter pisze:Nie wiem czy Detlefa, ale znał już Michaela i Birgera, który jednak nie wszedł do zespołu Systems In Blue, a udzielał się jedynie w projektach Koehlera. Obaj spotkali się w 1984 roku w Straight Flusch. Pierwszy singiel strangersów to "My Delight".
Detlefa mógł poznać wcześnie, w Springflut, ale nie wiem jaki miał tam udział> Kto pomoże?
O początkach zespołu nie dużo chyba wiadomo.Wie się jak powstali Moderni, Depeche np a u nich jest to takie niejasne.Więc kopiuję Twojego posta, moźe ktoś wie :wink:

Re: Systems In Blue

: wt sty 06, 2015 19:50
autor: Peter
Jeśli padło pytanie o historię muzyków SYSTEMS IN BLUE to kilka słów na ten temat. Jeśli się nie mylę Bohlen był aktywny muzycznie przed Monzą: Aorta, Mayfair, ale pierwszym profesjonalnym projektem był ten z Holgerem. Początek datuje się na 1978 i pomagał mu Tony Hendrik z Bad Boys Blue i jego żona.
Rolf zaczął nieco wcześniej, o jeden rok i nie był wtedy muzykiem sesyjnym, a profesjonalnym piosenkarzem, śpiewającym jako Marc De Ville. Wtedy nie mogło być mowy o chórkach u nikomu nie znanemu Bohlena. Michael jest aktywny muzycznie - z tego co mówi Iwona - od 5 dekad, a Detlef, na pewno od lat 70 tych. Żaden z nich nie był wtedy muzykiem sesyjnym, podobnie Nino De Angelo ale to już inna bajka. W latach 80 tych, angażowali się w różne produkcje, najwięcej do zaoferowania - przynajmniej dla mnie miał wtedy Rolf. Wtedy było dużo tzw. diamentów disco, ale nie było mowy o kopiowaniu brzmienia Bohlena, Bohlen zaczął tworzyć coraz lepsze rzeczy, rozwijał się, ale to oni tworzyli lepsze rzeczy, zmieniło się jak Bohlen wynalazł Modern Talking, jak się stało, że akurat zatrudnił ich tego nie wiem, z tego co pisze w książeczce, byli przyjaciółmi więc pewnie jakoś tak. Zawarli ustną umowę i do 2000 roku z nim pracowali, po 2003 roku postanowili coś uszczknąć dla siebie z tej wielkiej produkcji i założyli swój - początkowo naśladowczy projekt. Dobre jest kto wymyślił chórki? U Rolfa nie było przed 1984 rokiem takiego śpiewania, dopiero w Broken Dreams śpiewał falsetem, a więc pewnie Bohlen.

Re: Systems In Blue

: śr sty 07, 2015 0:16
autor: gipsy2
Peter -> A wiesz może jakie stosunki chłopaki z SIB mieli z Thomasem (i na opak) ? Czy tylko mijali się w studio i tyle ?

Re: Systems In Blue

: śr sty 07, 2015 17:08
autor: Peter
Mogli się minąć, była kiedyś propozycja z ich strony dla Thomasa, ale to było już po Modern Talking. Mam pytanie co za głosy tu słychać? Ja to zawsze nazywam : "dawno dawno". 0:06-0:07

Głos jak z demówki puszczony w zwrotce, a co sądzicie o piosence?

Re: Systems In Blue

: śr sty 07, 2015 22:03
autor: MODERN JEANNE
W tej piosence co Peter podałeś to patrzcie ,patrzcie w 0;10 mamy podobne intro i szepty jak w Blue Stemowskim Lucyfer.Przydało by się to odwrócić.Chyba że ktoś wyłapuje co tam mogą gadać :shock:

A ja podaje ten Sibowski plagiat o którym pisałam



Troszeczkę poodwracane akordy, ale brzmi prawie identycznie



Myślicie że to celowy plagiat :?: Mi na to wygląda