Strona 51 z 51

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: śr mar 19, 2014 10:30
autor: 33ccd
Nie do końca, bo tam będą od razu prawdopodobnie barierki. Jest tam inne ułozenie sektorów, daleko od sceny. Scena zasadnicza bedzie około 6-10 metrów dalej. Można to podglądnać jak było na koncercie DISCOTEX w Sopocie.

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: ndz mar 23, 2014 13:54
autor: Husku
Będą barierki? Na Discotexie nie było, tylko ochroniarze zaraz przy najniższych sektorach i scenie. Czyżby fanów Thomasa traktowali jak większych "maniaków" niż Alphaville, Bad Boys Blue, czy Bonney M.? Przecież nie rzucimy się na niego :) (chyba)

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: pn mar 02, 2015 23:17
autor: 33ccd
Osoby które są już na obiekcie zanim cyt:" plebs " wejdzie NIGDY nie są w tym sektorze, bo od rana wykonują ustalone zadania do samego rozpoczęcia koncertu i zapier.....ają by impreza wyszła fajnie! Wszędzie trzeba być wcześniej jak się chce mieć dobre miejsce, a nie przychodzić 30 minut przed koncertem i liczyć że się będzie stało z przodu. Sektor dawał taka możliwość bo tam było 70-150 os i luz do barierek oddzielających nas od zwykłego Fan.
Po to jest robiony sektor TAFCPL i do niego inaczej znakowane bilety + identyfikator by być wśród swoich przy barierce, czy nawet w 2,3 lini. By spokojnie wyjść do ubikacji i wrócić tam gdzie się stało a nie tak jak kiedyś gdzie Gosię, czy Aśkę wypchnęli. By stali tam ci co dla nich ta muzyka i ten wykonawca jest czymś więcej niż tylko przyjściu na koncert bo bilety były na gruponie. By nie stali tam pijani rzucający butelkami w artystę, krzyczący i zakłócając nam ludziom z fan clubu, dla których to coś więcej niż zwykły koncert, oglądanie artysty z bliska, gdzie jest możliwy kontakt wzrokowy z artystą. By sam artysta widział że jest tu jego fan club! By czół się wśród nas fanów lepiej niż gdzie indziej w innych krajach!
Taki był zamysł robienia sektora. Nawet w ostatnim wywiadzie mówi o tym że jak są balony to wie że jest w Polsce! Wszyscy nam zazdroszczą tych kwiatów, balonów, świetnej organizacji. Nigdzie na świecie nikt tak żywiołowo nie reaguje na koncertach!

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: wt mar 03, 2015 11:49
autor: Malediwy
W większej częsci zgadzam się z Tobą Patryku i nie jestem przeciwko organizowaniu sektoru fanclubowego jeśli są nim zainteresowani. Tylko czy aby trochę nie przesadziłeś?
33ccd pisze:By stali tam ci co dla nich ta muzyka i ten wykonawca jest czymś więcej niż tylko przyjściu na koncert bo bilety były na gruponie.
Całkiem niedawno pisałeś w innym wątku, że rozumiesz tych którzy kupują takie bilety dlatego, że są tańsze. To rozumiesz czy nie rozumiesz? Jeśli nie to pozwól, że Ci wytłumaczę na moim przykładzie choć pisałem o tym w tym samym wątku w którym Ty pisałeś, że rozumiesz... Pewnie wielu tak zrobiło ale też i wielu tak jak i ja, nie pojechało na koncert w Katowicach czy w Łodzi dlatego, że trafiła się okazja na Grouponie. Ja jechałem na te koncerty z tych samych powodów z jakich byłem na wielu poprzednich koncertach. Róznie się tylko tym od coniektórych z grupy fanclubowej, że nie mam potrzeby oglądania czerwonych butów Thomasa z bliska... Tym bardziej, że perspektywa oglądania ich nie z kilku ale kilkunastu metrów to róznica jakieś 80 zł/os. Nie pojechałem więc na te koncerty dlatego, że trafiła się okazja na Grouponie ale odwrotnie. Dlatego, że i tak się wybierałem na te koncerty skorzystałem z takiej okazji mając w perspektywie właściwie 2 bilety w cenie jednego kosztem tych kilkunastu metrów. Nawiasem mówiąc, będąc np. na koncercie w Poznaniu w czasie trasy andrzejkowej wyszedłem w połowie z sektoru fanclubowego udając się daleko do tyłu, żeby tamten koncert dla odmiany obejrzeć nieco z innej perspektywy. I największe moje spostrzeżenie z tego koncertu było takie, że tam ludzie się lepiej wtedy bawili niż w sektorze fanclubowym...
33ccd pisze:Osoby które są już na obiekcie zanim cyt:" plebs " wejdzie NIGDY nie są w tym sektorze, bo od rana wykonują ustalone zadania do samego rozpoczęcia koncertu i zapier.....ają by impreza wyszła fajnie!
Ja osobiście mogę tylko potwierdzić, że nie zauważyłem żeby "szlachta" która działa przy organizacji koncertu zabierała miejsca w sektorze "plebsu". Jednak z perspektywy zwykłego widza nie interesuje mnie jakie zadania wykonują i jak zapier... Tak jak nie interesuje mnie jak zapierd... panie w szatni, ochroniarze czy obsługa techniczna... Jeśli impreza wychodzi fajnie to jest to zasługa przede wszystkim Thomasa a na barkach organizatora spoczywa to, żeby cała reszta związana z koncertem po prostu sprzyjała temu widowisku. Podział ról w tym kontekście mnie kompletnie nie interesuje.
33ccd pisze:By sam artysta widział że jest tu jego fan club! By czół się wśród nas fanów lepiej niż gdzie indziej w innych krajach! Taki był zamysł robienia sektora.
Mnie już dziś jest to akurat obojętne. Jak będą chętni do kupowania biletów to i Thomas będzie chętnie do nas przyjeżdżał... Ponieważ jednak innym na tym bardzo zależy a mnie nie przeszkadza to życzę Wam, rodzinie fanclubowej, żeby udalo się Wam zachować ten sektor i czerpać z niego jak największą przyjemność!

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: wt mar 03, 2015 20:50
autor: 33ccd
Dla ścisłości wklejam tekst do którego się odniosłem:


cris1974 pisze:Groupon jest trochę jak pielęgniarki i wojsko na pochodzie 1-majowym. Ceny i ich prowizje są powszechnie znane. Z drugiej strony masowa sprzedaż robi jakiś tam obrót i frekwencję. Cóż ceny Groponowe są trochę dumpingowe ale mimo zbójeckiej prowizji obie strony jednak godzą się na współpracę. Może przy jednym bilecie to różnica jest do przeżycia, jednak mając kilkuosobową rodzinę, różnica robi się znacząca, mnożąc to przez kilka koncertów w roku to suma jest już na tyle spora, że za zaoszczędzoną kwotę można kupić choćby skromne wczasy w Bułgarii. Dla mnie bilety sektorowe mają sens np. w Operze Leśnej, gdzie są miejsca siedzące numerowane i nikt wykupionego miejsca nie zajmie. Gdzie indziej i tak są małe szanse na tzw. pierwszy rząd (czyli miejsce przy barierce), bo po otwarciu bramek, najwierniejsi z wiernych czyli ci którzy są już na terenie obiektu zanim plebs zostanie wpuszczony, są już na posterunku. Ja będąc podczas pierwszego koncertu w Atlas Arenie, mając bilet za 89 zł nie uważam, że bawiłem się gorzej niż pierwszy garnitur, no może nagłośnienie ciut słabsze ale bez przesady.

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: śr mar 04, 2015 8:24
autor: Malediwy
"
33ccd pisze:Dla ścisłości wklejam tekst do którego się odniosłem:\
A na czym ta "ścisłość" ma polegać? Bo chyba nie chcesz w ten sposób usprawiedliwić takiej swojej teori:
33ccd pisze:By stali tam ci co dla nich ta muzyka i ten wykonawca jest czymś więcej niż tylko przyjściu na koncert bo bilety były na gruponie.
Ja wiem, jak pewnie większość, do jakiego postu się odniosłeś i dla "ścisłości" podtrzymuję to co wcześniej napisałem...:-)

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: śr mar 04, 2015 15:57
autor: 33ccd
To świetnie, a w ogóle chciałem Ci zaproponować organizację tego sektora w przyszłości. Masz moje wsparcie, dam Ci kontakty na wszystko. Z resztą sobie poradzisz, gdyż swoje uwagi pod kontem sektora masz przemyślane. Na pewno masz pomysł co tu ulepszyć. Ja się wypaliłem i teraz zajmę się robieniem "biznesów".
Do dzieła! :)

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: śr mar 04, 2015 17:52
autor: Malediwy
33ccd pisze:To świetnie, a w ogóle chciałem Ci zaproponować organizację tego sektora w przyszłości.
Hahaha... Mnie już nie zależy być w nim a cóż dopiero go organizować... :-) Ja nie jestem zainteresowany ale rzuć temat na forum! Na pewno ktoś chętny się znajdzie!:-)
A generalnie mam wrażenie, że chyba znowu mnie z kimś pomyliłeś... :-) Do dziś nie mogę zrozumieć o co Ci chodziło, gdy powiedziałeś do mnie przed koncertem w Warszawie "To Ty chciałeś odziedziczyć schedę po mnie":-) Skąd Ci takie rzeczy przychodzą do głowy?? :-) Nigdy nie byłem jakimś zagorzałym fanem Thomasa... Zapisałem się do TAFC bo podobała mi się atmosfera w tym gronie jeszcze dawno temu jak w Kielcach i podobało mi się również Twoje zaangażowanie w sprawy fanclubu. Ale potem przestała mi się podobać ta atmosfera więc się wypisałem... Choć wcześniej przejchałem cała trasę andrzejkową (4 koncerty) to teraz już też nie zależy mi na biletach do sektora fanclubowego... Ale przecież go nie krytykuję na forum a wręcz życzyłem Wam, żeby przetrwał... Skąd więc takie insynuacje jakobym chciał teraz ten sektor organizować??:-) Ja już napisałem wcześniej i dla "ścisłości" powtórzę:
Malediwy pisze: Ponieważ jednak innym na tym bardzo zależy a mnie nie przeszkadza to życzę Wam, rodzinie fanclubowej, żeby udalo się Wam zachować ten sektor i czerpać z niego jak największą przyjemność!

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: czw mar 05, 2015 21:31
autor: ForeverMT
Patryk nie przejmuj się wszystkim nie dogodzisz :P Ale to co robisz dla fanów i dla samego Thomasa jest czymś mega wspaniałym podziwiam Cie i nie ważne jaka cena przecież pieniądze to nie wszystko a za to jakie wspaniałe przeżycia z samym artystą :) i fanami oczywiście... Jestem z Tobą Patryk i organizuj dalej takie sektory bo jest wspaniale !!

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: sob mar 07, 2015 11:38
autor: aragorn
Witajcie,niech wszystko będzie jak dawniej i wielka kropa. :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:

Re: Koncerty - kwestie organizacyjne

: pn mar 09, 2015 14:03
autor: Paradise
witajcie,o lol,jak to mawia mój syn,,rzadko zaglądam a tu taka dyskusja się rozpętała! No to i ja swoje trzy grosze dorzucę,chociaż jestem fanka Thomasa chyba należącą do jednych z najdłuższym okresem jeśli chodzi o czas,bo wiekowo to już będzie ze 30 lat,od samego początku MT,chociaż nie jeżdżą na całe trasy koncertowe,może mało się udzielam na stronie FC,to uważam,że sektor fancklubowy pod samymi scenami na koncertach,dla mnie jest rewelacyjny.Szczerze powiedziawszy ja nawet nie porównuję cen biletów,jak już chcę jechać to chcę być blisko. Nie stać mnie,żeby jechać często,a może nie jest to nawet kwestia stać czy nie stać,to bardziej kwestia chęci,zorganizowania czasu itp. Chociaż w domu często słucham Thomasa ale nie jestem fanką z cyklu tylko muza MT i nic więcej,oj daleko mi do takiej,to chyba jak nacieszę sobie oko i ucho raz na 2-3 lata jest dla mnie wystarczające. Nie wyobrażam sobie więc ,żeby nie było strefy fanklubowej pod sceną. Tak jak ktoś pisał,chcesz być blisko-jedziesz prędzej na koncert,nie marudzisz,cieszysz się,że jesteś i dobrze bawisz. Uważam też,że to co robią organizatorzy,kwiaty,balony jest takim polskim znakiem rozpoznawczym i to piękne. I podpisuję się pod poprzednim postem


aragorn pisze:Witajcie,niech wszystko będzie jak dawniej i wielka kropa. :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: