Dieter - der Film na CD
- Dominik
- Posty: 155
- Rejestracja: wt cze 21, 2005 16:24
- Lokalizacja: Radzionków
też to zauważyłem, ale nie uważam, że NIESTETY
zrozumcie, On napisał już (nie wiem ile dokładnie - strzelam) 500 piosenek i kiedyś zabraknie Mu pomysłów i coś na swój sposób poprzerabia i jest nowa piosenka, czasami lepsza, a czasami gorsza od pierwowzoru
mi się "Seniorita" zdecydowanie bardziej podoba od piosenki Lopezki ![Dobre :] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
>>> liefde is onwettig in deze eenzame hartbreukstad <<<
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Piosenek osobiście naliczyłem 672 (http://www.moderntalking.pl/fanart/arcrack_katalog.htm). Ilość ta jednak nie oznacza, że podobają mi się takie "zapożyczenia"
.
A dla wszystkich, którzy chcieliby kupić płytkę w rozsądnej cenie polecam http://www.allegro.pl/item90626152_diet ... king_.html
Aukcja kończy się za dwa dni, licytacja za 59, lub kup teraz za 79.
A dla wszystkich, którzy chcieliby kupić płytkę w rozsądnej cenie polecam http://www.allegro.pl/item90626152_diet ... king_.html
Aukcja kończy się za dwa dni, licytacja za 59, lub kup teraz za 79.
Jak piszesz tak cię widzą.
-
Sławek
- Posty: 36
- Rejestracja: pn lis 14, 2005 2:09
- Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Możecie mi wierzyć albo i nie,ale w tym przypadku bedę bronil Dietera. Sam napisałem sporo różnych piosenek i wiem jedno. Często bywa tak, że jak pracujesz nad melodią to wszystko wydaje się ok, a po jakimś czasie okazuje się, że calkiem nieświadomie zasugerowałeś się czymś co juz ktoś kiedyś zrobił. Tak to już bywa. Nie widzę w tym nic złego.
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
- Maro_D
- Posty: 416
- Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
- Lokalizacja: Mazowsze
Tu się zgodzę ze Sławkiem. Bohlen nie musi znać przecież wszystkich piosenek jakie powstały. Nie długo może się okazać, że Cheri, Cheri Lady ma melodię mało znanej piosenki ludowej z Wietnamu i czepiać się go o plagiat? Bez sens wtedy by był...
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
- Mateusz
- Posty: 1056
- Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48
Odnośnie podpisu Maro_D - Ja jestem Wielkim fanem MT nie w żadnym wypadku nie przepraszam za najnowsze produkcje Bohlena (z tego co wiem najnowszymi jego produkcjami są: Dieter - Der Film (genialne sprawa) i całkiem niezła ballada Pani Tineo) więc nie bardzo wiem za co fani mają niby przepraszać??
PS Osobiście to przepraszać bym mógł za Songs Forever
PS Osobiście to przepraszać bym mógł za Songs Forever
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
T. Prachett
- Maro_D
- Posty: 416
- Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
- Lokalizacja: Mazowsze
@Mateusz - ten podpis dotyczy powiedzenia jednego z fanów Thomasa z przed 2 lat i dotyczyć mógłby prędzej DSDS, Alexandra, Daniela K., Yvonne Catterfeld.
Co do obecnych - Dieter der Film jeszcze może być, choć dla mnie to takie Blue System 2006, więc może nie pasować. Ale Indiggo, Nathalie Tineo - o nie, to mi już nie pasuje
A co do "Songs Forever" - będzie oryginał to ocenie, narazie pożyje w niepewności. Jak się nie spodoba - trudno, ale za Jazz Thomasa nie skreśle. W końcu już była znakomita płyta "Live Concert".
Sorry za OT.
Co do obecnych - Dieter der Film jeszcze może być, choć dla mnie to takie Blue System 2006, więc może nie pasować. Ale Indiggo, Nathalie Tineo - o nie, to mi już nie pasuje
A co do "Songs Forever" - będzie oryginał to ocenie, narazie pożyje w niepewności. Jak się nie spodoba - trudno, ale za Jazz Thomasa nie skreśle. W końcu już była znakomita płyta "Live Concert".
Sorry za OT.
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
Plyta Bohlena moze sie podobac badz nie ale raczej daleko jej do dawnych dziel. natomiast najnowsze dzielo Andersa jest zupelnie z innej bajki- to, ze jest to zbyt trudna muza dla ciebie nie oznacza, ze mozna sie jej wstydzic. mozesz sie obrazac na niego, ze nie nagral kolejnej lupanki w stylu disco ale nie zmieni to faktu, ze jest on ARTYSTA a Bohlen to taka maszynka, ktora klepie piosenki jak z tasmociagu- szkoda tylko, ze ciagle cos komus podkrada albo cos w tych trybach sie zacina i robi jedno i to samo w kolko...Mateusz pisze:Osobiście to przepraszać bym mógł za Songs Forever
ale Bizarre, bizarre wyszlo mu rewelacyjnie, to trzeba przyznac. pewnie i te ballady ocenilbym znacznie lepiej gdyby zaspiewal je ktos kto spiewac potrafi np Anders
- Mateusz
- Posty: 1056
- Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48
oprócz bohlena i projektów bohlena słucham wielu innych zespołów i kilku innych gatunków muzycznych, między innymi jestem fanem Michała Urbaniakajkris pisze: to, ze jest to zbyt trudna muza dla ciebie nie oznacza, ze mozna sie jej wstydzic
Ămaga - Teraz rozumiem o co Ci chodzi i zgadzam sie odnośnie DSDS .
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
T. Prachett
- Maro_D
- Posty: 416
- Rejestracja: wt sty 03, 2006 19:31
- Lokalizacja: Mazowsze
Na temat: Przesłuchałem kilka piosenek z "Dieter - der Film" i muszę przyznać, że się chyba myliłem. Gasoline, Bizzare, Bizzare - świetne, Love Is A Stronger, The Way Your Smile - piękne ballady, choć tak samo jak jkris, wolałbym je usłyszeć w wykonaniu Thomasa. I w zasadzie ta muzyka może być i odbiega od Blue Systemu i dobrze. Shooting Star - mam mieszane uczucia, gdyż mam świadomość, że to był montaż song.
Jednak albumu nie kupie. Powiem szczerze - taka muzyka mnie nie interesuje. Gdyby to było coś na wzór, lub powstało w okresie 1980-89 to co innego.
I nie na temat: Chciałbym przypomnieć, że Thomas w swojej solowej karierze 1989 - 95 NIGDY nie wracał do Modern Talking. Fakt, był to pop, ale zupełnie inny. Do tego "Souled", za którym nie przepadam. Ale jak chce zmieniać styl? Podam dla przykładu CC Catch - w 1989 roku przestała grać Euro Disco i jak dla mnie wyszło jej to na lepsze.
Jednak albumu nie kupie. Powiem szczerze - taka muzyka mnie nie interesuje. Gdyby to było coś na wzór, lub powstało w okresie 1980-89 to co innego.
I nie na temat: Chciałbym przypomnieć, że Thomas w swojej solowej karierze 1989 - 95 NIGDY nie wracał do Modern Talking. Fakt, był to pop, ale zupełnie inny. Do tego "Souled", za którym nie przepadam. Ale jak chce zmieniać styl? Podam dla przykładu CC Catch - w 1989 roku przestała grać Euro Disco i jak dla mnie wyszło jej to na lepsze.
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
-
Sławek
- Posty: 36
- Rejestracja: pn lis 14, 2005 2:09
- Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Bez przesady z tą trudną muzą. Dopóki ktoś nie wyskoczy, że jest miłosnikiem np Bethovena albo Czajkowskiego, to nie mówmy o trudnej muzie. To, że są różne style muzyczne, nie oznacza, że nap Cherry Cherry Lady jest w czymkolwiek gorsza od Yelow Submarine Beatlesów czy Puerto Rico Vaya Condios. Jezeli już, to co najwyżej mogę się zgodzić z tym, że ktoś nie lubi utworów melodyjnych i lekkich, ale niech nie wypowiada się na temat technicznej strony muzyki, bo tak naprawdę w większości przypadków najwięcej i najczęściej wypowiadają się ludzie, którzy nie odróżniają tonacji durowej od molowej a cyferki przy akordach traktują jak coś z pogranicza since fiction.
- Mateusz
- Posty: 1056
- Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48
Ok,może źle to ująłem, nie powinien się wstydzić ale powinien wiedzieć to że są fani którzy spodziewali się otrzymac na nowym krążku to co zwykle tak cieszyło. Zagorzali fani jazzu i tak pozostaną przy swoich w 100% jazzowych zespołach i na pewno nie sięgną po album Thomasa Andersa, byłego członka Modern Talking który z dnia na dzień zmienił styl spiewania. Za to zagorzali fani Andersa niestety nie mają po co sięgnąć bo nowy Thomas jest jakiś taki chłodny w odbiorze (takie są mojejkris pisze: baaaardzo dziwi tekst o wstydzie za najnowsza plyte Andersa...
odczucia) Nie bede pisał 100 razy tego samego więc powiem oststni raz: Nie uważam że utwory na Songs forever są złe (aranżacja jest ok, możliwości głosowe Thomasa - wiadomo ogromne, to już pisałem wcześniej) tyle że płyta nie wywołuje u mnie takich wspaniałych emocji jak np. "This Time" Niesamowitych wrażeń dostarcza mi np "How Deep Is Your Love" podczas gdy "Songs That Live Forever" bardziej mnie zasmuca, z głośników wieje chłodem bo Anders kojarzy mi sie z tym czego słuchałem od wielu lat - szybkimi dynamicznymi kawałkami disco, nastrojowymi balladami, czy gitarowymi hitami z solowej twórczości po pierwszym rozpadzie MT. Możecie mnie zlinczować ale nie zmienie zdania.Michał Urbaniak jest dla mnie jazzowy w 100%, Anders jest jazzowy troche na siłe. Skoro chciał nagrać album jazzowy, to było jego marzenie to OK, w porządku, każdy do czegoś dąży. Ale jeśli już nigdy nie nagra nic w starym dobrym stylu albo broń Boże zrezygnuje ze śpiewania to bedzie to z jego strony mówiąc prosto "olewka fanów"
PS sorry za offtopic, nie tutaj powinienem to pisać, dalszą dyskusją powinniśmy kontynuować w temacie Songs Forever ale mysle że już wszystko sobie wyjaśniliśmy, szanuje twoje zdanie, ty uszanuj moje.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony pn mar 06, 2006 20:25 przez Mateusz, łącznie zmieniany 1 raz.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
T. Prachett
-
Sławek
- Posty: 36
- Rejestracja: pn lis 14, 2005 2:09
- Lokalizacja: Stargard Szczeciński
-----------> Mateusz, zgadzam się z Tobą w 150%. Co z tego, że płyta Thomasa jest dobra, skoro znalazł się w prózni. Dla odbiorcow tej muzyki, którą stara sie uprawiać nigdy nie będzie akceptowalny natomiast starzy fani tez go przestaną cenić. Powinien robić, to w czym jest dobry, a nie na siłę odcinac się od tego co robil wcześniej. Czasami zastanawiam się czy TA przypadkiem nie wstydzi się za to co robił z Dieterem. Innego wytłumaczenia nie mam. Nie zapomnę jednego utworu, zrobionego dla Thomasa przez Per'a Gesl'a, Sweet Hello Sed Goodbye. No coś pięknego. A teraz co? Ani to prawdziwy jazz, ani pop. Sam się spycha na margines.
Sorry za OT.
Sorry za OT.