Husku pisze:
A co do naszych tatusiów, Daria, to serio chyba o tym marzą xD.
Najwyraźniej tak
Husku pisze:Ja mam 17 i chyba nigdy nie zmądrzeję

.
Nie chodzi tu o żadne psychofanowanie tylko raczej o fakt, że potrafię ostatnie pieniądze wydać na wyjazd na koncert. Płyt i różnych gadżetów również nie zaprzestenę kupować

. Nigdy.
Ja skończę 17 w marcu (tak samo jak Thomas jestem zodiakalną rybką), w każdym razie mam podobne zdanie, jak Ty. Już to kiedyś wspominałam i powtórzę raz jeszcze: To jakim ktoś jest fanem, nie jest zależne, ani do wieku, ani płci, ani stanu cywilnego. Nawet małe dziecko może dawać większe świadectwo "fanowania", a niżeli dorosły. Nie widzę żadnego powodu, aby wstydzić się swojej pasji. Tak jak Husku - wydam ostatni grosz na to, aby pojechać na koncert Thomasa w Polsce. Dla mnie takie wydarzenie ma większe znaczenie i dostarcza mi zdecydowanie więcej radości, a niżeli kupno słodyczy, czy pójście do kina. Praktycznie cały rok oszczędzam, bo jak łatwo zauważyć, występów Andersa w naszym kraju jest coraz więcej, ale nigdy nie żałowałam ANI JEDNEJ ZŁOTÓWECZKI wydanej na coś związanego z Modern Talking, czy osobą Thomasa

Szkoda tylko, że im człowiek jest starszy, tym trudniej mu się przyznać do swoich zainteresowań, a jeszcze trudniej im się z tym obnosić. Moja mama mi kiedyś powiedziała, że była taką fanką jak ja, ale się zestarzała i jej przeszło. Dodała, że ze mną będzie tak samo, ale ja jej stanowczo zaprzeczyłam. Zawsze będę fanką Thomasa Andersa i jestem tego w 100% pewna, gdyż posiadam zbyt wiele pięknych wspomnień z nim związanych. Pozostanie nieodłączną częścią mojego życia
