Re: Humor
: pn sie 23, 2010 20:52
Ale świetne. Zwłaszcza te z tym członkiem
Ten jest najlepszy
- Mamusiu, nasz Burek przegryzł moją nową piłkę!
- I co zrobiłeś?
- Zjadłem obiad z jego miski.
Dziś w tramwaju podeszła do mnie zakonnica i powiedziała:
- Proszę okazać krzyżyk do kontroli!
- I co zrobiłaś?
- Wyjęłam z torebki różaniec i powiedziałam: - Mam miesięczny.
- Co powiedział piekarz kupując skrzynkę wódki?
- Nie samym chlebem żyje człowiek.
- Panie doktorze, usiadłam w parku na ławce, a tam był gwóźdź i teraz boli mnie brzuch.
Lekarz zbadał dziewczynę i mówi:
- Poczekamy 9 miesięcy i wtedy dowiemy się czy na świat przyjdzie dziecko czy paczka gwoździ.
- Dlaczego na ostatnim przedstawieniu szkolnym mały Krzyś dostał najgłośniejsze brawa?!
- Nie wiesz?! Miał najwięcej rodziców na sali!
W autobusie atrakcyjna dziewczyna trzyma na kolanach psa.
- Chciałbym być na miejscu tego pieska! - mówi do niej siedzący naprzeciwko mężczyzna.
- Nie wiem czy byłby pan zadowolony, właśnie jadę do weterynarza, żeby obciął psu ogon!
- Mamusiu, nasz Burek przegryzł moją nową piłkę!
- I co zrobiłeś?
- Zjadłem obiad z jego miski.
Dziś w tramwaju podeszła do mnie zakonnica i powiedziała:
- Proszę okazać krzyżyk do kontroli!
- I co zrobiłaś?
- Wyjęłam z torebki różaniec i powiedziałam: - Mam miesięczny.
- Co powiedział piekarz kupując skrzynkę wódki?
- Nie samym chlebem żyje człowiek.
- Panie doktorze, usiadłam w parku na ławce, a tam był gwóźdź i teraz boli mnie brzuch.
Lekarz zbadał dziewczynę i mówi:
- Poczekamy 9 miesięcy i wtedy dowiemy się czy na świat przyjdzie dziecko czy paczka gwoździ.
- Dlaczego na ostatnim przedstawieniu szkolnym mały Krzyś dostał najgłośniejsze brawa?!
- Nie wiesz?! Miał najwięcej rodziców na sali!
W autobusie atrakcyjna dziewczyna trzyma na kolanach psa.
- Chciałbym być na miejscu tego pieska! - mówi do niej siedzący naprzeciwko mężczyzna.
- Nie wiem czy byłby pan zadowolony, właśnie jadę do weterynarza, żeby obciął psu ogon!
