Nie sądzę, żeby zadaszenie w Operze Leśnej pozwoliło na podwieszenie takiego czegoś, to nie hala i raczej nie ma takiej możliwości.
O akcencie hiszpańskim już wspominałam w temacie zamkniętym:
Husku pisze:Kurczę, w Operze Leśnej bardzo daleko od pierwszych rzędów do sceny i róże raczej na pewno właśnie nie dolecą. Zimne ognie są bardzo dobrym pomysłem, wykorzystamy w pełni to, że koncert jest na zewnątrz
Z rzeczy nowych pomyślałam, że skoro to wakacje, letnie klimaty, to można byłoby założyć okulary przeciwsłoneczne do No Face No Name No Number, ale nie wiem, czy to będzie wystarczająco widoczne - a idąc w bardziej hiszpańskie klimaty moglibyśmy załatwić sobie takie wstążki z którymi taniec był jakiś czas temu modny (ogarniacie o co chodzi, bo nie wiem, jak to się profesjonalnie nazywa..?) i wymachiwać nimi w rytm, czerwone dałyby fajny efekt
No coś żywiołowego, hiszpańskiego powinno być! Ten standard w postaci balonów jest bardzo widowiskowy, dla za każdym razem innej publiki na pewno super, ale Thomasowi mogło się już trochę opatrzeć... Białe róże są już symbolem i to powinno raczej zostać. Ale czym i CZY zastąpić balony...? One są stosunkowo łatwe "w obsłudze" finalnej i efektowne....
atlantyda ;o) pisze:Asia,ale te róże nie dolecą do sceny.Odległość od siedzeń przynajmniej taka jak w Kielcach.
michal.czeslaw pisze:Post przez michal.czeslaw » Pn gru 09, 2013 15:45
Wprawdzie do koncertu w Sopocie jeszcze duuużo czasu,jednak o fan-akcji można porozmawiać.Widzę problem i to spory.Scena jest od publiki bardzo oddalona.Miejsca siedzące,co w naszym przypadku jest minusem.Nie wiadomo jeszcze,gdzie będzie strefa fan.Z doświadczenia wiem[Szczecin],ze jeżeli będziemy siedzieli nawet w pierwszych rzędach po któreś tam stronie sceny będzie kicha.Z pewnością pod scenę pobiegną osoby nie tylko z fan-clubu i będzie zamieszanie.Żeby akcja przebiegła sprawnie i się powiodła, należało by pod sceną na całej szerokości wydzielić sektor fan.Tylko co na to organizator koncertu?Zarządzie przemyślcie sprawę,może się uda?
atlantyda ;o) pisze:Asia,ale te róże nie dolecą do sceny.Odległość od siedzeń przynajmniej taka jak w Kielcach.
michal.czeslaw pisze:Post przez michal.czeslaw » Pn gru 09, 2013 15:45
Wprawdzie do koncertu w Sopocie jeszcze duuużo czasu,jednak o fan-akcji można porozmawiać.Widzę problem i to spory.Scena jest od publiki bardzo oddalona.Miejsca siedzące,co w naszym przypadku jest minusem.Nie wiadomo jeszcze,gdzie będzie strefa fan.Z doświadczenia wiem[Szczecin],ze jeżeli będziemy siedzieli nawet w pierwszych rzędach po któreś tam stronie sceny będzie kicha.Z pewnością pod scenę pobiegną osoby nie tylko z fan-clubu i będzie zamieszanie.Żeby akcja przebiegła sprawnie i się powiodła, należało by pod sceną na całej szerokości wydzielić sektor fan.Tylko co na to organizator koncertu?Zarządzie przemyślcie sprawę,może się uda?
Popieram apel do Zarządu Bo odległość będzie naprawdę spora.... A już widzieliśmy jak to jest, gdy róże nie dolatują....
Ludzie nie polecą pod scenę, nie dalej niż przejścia pomiędzy sektorami, ochroniarze bardzo tego pilnują, bo spad terenu jest mniejszy niż w Kadzielni i po prostu zasłanialiby innym, poza tym scena nie jest wysoka, bez problemu można na nią wejść "z widowni".
Husku pisze:Post przez Husku » Śr gru 11, 2013 14:54
Ludzie nie polecą pod scenę, nie dalej niż przejścia pomiędzy sektorami, ochroniarze bardzo tego pilnują, bo spad terenu jest mniejszy niż w Kadzielni i po prostu zasłanialiby innym, poza tym scena nie jest wysoka, bez problemu można na nią wejść "z widowni".
Popraw mnie jak zle rozumiem.Znaczy się nie ma szansy na sektor fan przed sceną?
Nie ma takiej opcji... Nie sektor jak np w Częstochowie. Tylko z miejscami siedzącymi. Ale one są numerowane, więc nie wiem jak to zorganizujemy, to na pewno pytanie do Patryka.
Szef ma racje,jeszcze mamy troszkę czasu kochani
Też myślę i czytam co piszecie nad pomysłami Waszymi i też chcę do nich dołączyć.Ale jeszcze sporo czasu mamy na to wszystko ... Więc spokojnie
Nie wątp w swoje marzenia jeżeli nawet,to uwierz że Ci się uda. Thank you that you are Thomas Anders I love you for it.