Witam,
wieki mnie tu nie było ale płyta A/F jednak obudziła we mnie emocje i nie mogłem się powstrzymać przed komentarzem

Wielu ja nie znam, wielu mnei nie zna - zatem hello ;]
Wysłuchałem, odczekałem, wysłuchałem, wsłuchałem się i wg mnie:
"Gigolo" - coś ma w sobie choć tekst i teledysk kiepski; bardzo ciekawy refren, poraża dynamizmem - 8/10
"No more tears on the dancefloor" - toporny, nie kupuję, po 5 razie nie mogę słuchać, non stop to samo... - 4/10
"Summer of love" - ciekawa aranżacja, ciekawy bit, nie odrzuca elektrycznością, nuta pasuje do głosu thomasa 6/10
"Wicked love" - zraziłem się przy pierwszym odsłuchu za sprawą wejścia, bardzo ciężkie w odbiorze, nie pasujące do płyty; niesamowity refren ją broni, bardzo dobry wokal andersa w refrenie, + za chórki 7/10
"Mr. Moon" - tekst nieciekawy, z kolei aranżacja na tak, szczególnie bardzo ciekawy refren, wstawki bardzo melodyjne, pasuje do klimatu płyty - 8/10
"Nathalie" - no offence ale dla mnie zapychacz, a głos pani pod koniec pozostawię takim ino komentarzem ..... utwór nie wnosi nic ciekawego do albumu, po prostu nie pamięta się go po odsłuchu - 3/10
"Stay" - j/w, skoro to ma być dobry nowoczesny bit to panowie powinni unikac wolnych kawałków, tym bardziej że grają muzykę elektroniczną, zero gitary, perkusji, drugi zapychacz, nic nie wnosi... - 3/10
"Hit or a miss" - i to jest coś na co czekałem od roku 2003! - klasyk z chórkiem, po którym przechodzą ciary; tekst jak na taką muzykę OK; szybko wpada w ucho, taki powinien być cały utwór; ciekawy zabieg po 2 zwrotce gdy na początku jest sam chór (2:20) a później jest tłem dla wyróżnionego spośród dźwięków głosu andersa (2:34); to jest dla mnie hit! oczekuję stanowczo więcej takiej muzyki od panów a/f - 10/10
"Why do you cry?" - zapychacz, wersja kiepska, lepszy remix na singlu - 4/10
"Maria" - 2/10 najgorszy utwór z całej płyty, niestety odpycha prostą melodiąi w ogóle brzmi jak demo; wydaje mi się, że utwór pod publike rosyjską, ot chwyt marketingowy - 2/10
"Army of love" - akceptacja, dosyć nietypowa jak na andersa, szczególnie tekst inny; jedna z tych które zapamiętałem po skończeniu płyty - 7/10
"I miss you" - ta sama sytuacja co z Wy do You cry - raczej niepotrzebne, osobiście to pan anders takimi remixami psuje mi klimat płyty Strong; ten sam utwór w innej aranżacji - dla starych wyjadaczy co słuchali Strong setki razy po prostu zapychacz - 2/10
Album nie robi złego wrażenia, ale czegoś brakuje, np wisienek typu 'Hit ot a miss'. Całość dla mnie tak na 5-6/10, choć wielki szacun że anders odważył się stworzyć taki projekt. Niech tylko weźmie się za tworzenie nuty którą lubi, a nie śpiewa ballady do albumu szybkiej muzyki a'la lata 80te. Jeśli Panowie się dogadają i wydadzą drugi album to powinien być zdecydowanie lepszy. Na co liczę...