Mark Ashley wciąż żyje ;)
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Nawet nie wiedziałem, że wyszedł 8 album Ashleya "Tango in the night"
http://www.discogs.com/Mark-Ashley-Tang ... se/2922243
Dużo odgrzewanych kotletów, ale piosenki są fantastyczne! Kiepsko wyszło tylko "Flames of love"....
jest za to cover piosenki Bohlena "Stay".
http://www.discogs.com/Mark-Ashley-Tang ... se/2922243
Dużo odgrzewanych kotletów, ale piosenki są fantastyczne! Kiepsko wyszło tylko "Flames of love"....
jest za to cover piosenki Bohlena "Stay".
- Emil45677
- Posty: 304
- Rejestracja: wt kwie 28, 2009 16:47
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Matko...straszna szmira, w dodatku ten głos na maxa "zrobiony" komputeremPeter pisze:piosenki są fantastyczne!
- Sewek
- Posty: 104
- Rejestracja: śr mar 29, 2006 22:50
- Lokalizacja: Federacja Kaliska :P
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Warto także zaznaczyć, że tytułowy kawałek to czysta kalka China in Your
Eyes. Album jako całość prezentuje tandetny produkt
Eyes. Album jako całość prezentuje tandetny produkt
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Za dużo coverów jak dla mnie, ale piosenki są naprawdę bardzo dobre, są szybkie, porywające, przebojowe, najgorzej tu tylko wypadło "Flames of love' i "Stay".
- phantomas
- Posty: 879
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
- Lokalizacja: Milton Keynes
- Kontakt:
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Piosenki(?) nadające się w sam raz na zabawę w wiejskiej remizie. Chociaż i tam nie wróżę im sukcesu.
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Chyba ze dwa pierwsze utwory są całkowicie premierowe.... ciężko więc ten album nazwać całkiem nowym, chyba krokiem do tyłu była współpraca z Martinezem, mimo, że jego aranżacje bardzo mi odpowiadają.
- Sewek
- Posty: 104
- Rejestracja: śr mar 29, 2006 22:50
- Lokalizacja: Federacja Kaliska :P
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
W pierwszym przypadku mamy do czynienia z plagiatem, natomiast 2 kawałek Martinez wydał bodajże w zeszłym roku jako MaxiCD sygnowany swoim nazwiskiemPeter pisze:Chyba ze dwa pierwsze utwory są całkowicie premierowe.... ciężko więc ten album nazwać całkiem nowym, chyba krokiem do tyłu była współpraca z Martinezem, mimo, że jego aranżacje bardzo mi odpowiadają.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
To faktycznie się Martinez napracował. A kto mnie oświeci jaki był szósty album Ashleya? czy ja coś przeoczyłem? Piątym był "Heartbreak boulevard" a tu nagle siódmy "Play the music" i teraz ósmy....
- Robert73
- Posty: 186
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 19:37
- Lokalizacja: UNIVERSE
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Tak się przedstawia dyskografia Ashleya:
1. It's Just The Way 2002
2. Luckystar 2005
3. Give me a Chance 2006
4. Greatest Hits 2007
5. HEARTBREAK BOULEVARD 2008
6. GOLDEN HITS 2008
7. PLAY THE MUSIC 2010
8. TANGO IN THE NIGHT 2011
w tym dwie składanki, które najwidoczniej potraktowali jako regularne albumy.
1. It's Just The Way 2002
2. Luckystar 2005
3. Give me a Chance 2006
4. Greatest Hits 2007
5. HEARTBREAK BOULEVARD 2008
6. GOLDEN HITS 2008
7. PLAY THE MUSIC 2010
8. TANGO IN THE NIGHT 2011
w tym dwie składanki, które najwidoczniej potraktowali jako regularne albumy.
- edmund1974
- Członek TAFC Polska
- Posty: 663
- Rejestracja: czw lis 23, 2006 15:19
- Lokalizacja: Jelcz-Laskowice k. Wroclawia
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Smieszny gosciu z tego Marka - juz po trzecim albumie wydal album z najwiekszymi przebojami. Po kolejnych dwoch "regularnych" albumach kolejna skladanka. Zastanawiam sie, dlaczego juz po pierwszym albumie nie wydal albumu typu "Best Of"Robert73 pisze:Tak się przedstawia dyskografia Ashleya:
1. It's Just The Way 2002
2. Luckystar 2005
3. Give me a Chance 2006
4. Greatest Hits 2007
5. HEARTBREAK BOULEVARD 2008
6. GOLDEN HITS 2008
7. PLAY THE MUSIC 2010
8. TANGO IN THE NIGHT 2011
w tym dwie składanki, które najwidoczniej potraktowali jako regularne albumy.
Pozdrawiam!
You Can Win, If You Want.
- phantomas
- Posty: 879
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
- Lokalizacja: Milton Keynes
- Kontakt:
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Po prostu tak robią ikony popkultury 
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Ashley nie jest wielką gwiazdą, ale jest miłą odskocznią od pomyj jakie tworzy dzisiaj Dieter. Nie podoba mi się tu tylko to, jak oznacza się poszczególne albumy i te dwa ostatnie szumnie nazywane siódmym i ósmym albumem są zwykłymi składankami. Podobnie jest w Bad Boys Blue.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Nowa piosenka "Baby Blue", nie wiem jak na Was, ale na mnie robi wrażenie, to najlepsza rzecz od udanego "Give Me A Chance" tylko te nibychórki, jakieś kaczki.
Co do albumów to nie zmieniło to 7 lat, co pisałem w 2008, "Heartbreak Boulevard" to taki produkt a'la Mt, z tym że to a'la robi naprawdę ogromną różnicę. Jedynka jest naprawdę fajna, i ten album z Rodriguezem, bo te ostatnie to taki misz masz, zbieranina wszystkiego co było pod ręką. Ale produkcyjnie to naprawdę fajna muzyka w stosunku do dzieła Systemsów.
Co do albumów to nie zmieniło to 7 lat, co pisałem w 2008, "Heartbreak Boulevard" to taki produkt a'la Mt, z tym że to a'la robi naprawdę ogromną różnicę. Jedynka jest naprawdę fajna, i ten album z Rodriguezem, bo te ostatnie to taki misz masz, zbieranina wszystkiego co było pod ręką. Ale produkcyjnie to naprawdę fajna muzyka w stosunku do dzieła Systemsów.
- Pioetrek
- Posty: 1624
- Rejestracja: wt mar 29, 2005 22:00
- Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
- Kontakt:
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Mi się to nagranie kojarzy z My Lonely Girl MT, refren jest częściowo podobnie śpiewany ale przy piosence Ashleya mam wrażenie jakby refren był stworzony z 3 różnych piosenek, nie ma płynności,
Pozdrawiam
Piotrek
Pozdrawiam
Piotrek
"Dieter is unbending - in his soul he is a rock-n-roller"
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
Mi się piosenka podoba, nie ma tu zlepku kilku piosenek, ale nie ma wyraźnej różnicy między zwrotkami a refrenem, a najgorsze są chórki.
- Pkmodern
- Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
- Posty: 2498
- Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40
Re: Mark Ashley wciąż żyje ;)
MODERN TALKING FOREVER!!!