Czyli Panie Atlantis musisz przyznac, że Thomas ma dobry głos do jazzu, tylko brakuje mu dobrego producenta tej muzyki. Posłuchaj sobie jednak When october goes albo Moonlight in Vermont - coś cudownego.Atlantis pisze: wersje Thomasa niestety nie dorastają temu do pięt. Jest to tym bardziej dziwne, że te wykonania live zaprezentowane tutaj są zachwycające...
Muzyka Dietera, a instrumentarium
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Ja bardziej miałem na myśli aranże. Są rewelacyjne i wbrew pozorom świetnie podkreślają te wspaniałe melodie. A głos? No w tym wypadku są to piosenki MT, a więc te, które są przecież śpiewane przez Toma.
Dalej uważam, że standardy z lat 20. w jego wykonaniu to nie jest dobry pomysł.
Dalej uważam, że standardy z lat 20. w jego wykonaniu to nie jest dobry pomysł.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- justysia854
- Posty: 319
- Rejestracja: śr sty 07, 2009 3:14
- Lokalizacja: Poznań
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Nie zrozumieliśmy sie tak do końca chyba... Fakt- jestem oddaną fanka Thomasa, tyle pisząc o Songs Forever pisałam porównując ją (choc to zupelnie inna muzyka i może nie powinnam tego robić) do pozostałych JEGO płyt. Nie odważyłabym sie nigdy napisać, że Michael Buble ma gorsze aranżacje od Thomasa bo to z mojej strony byłby fanatyzmAtlantis pisze:justysia854 pisze:
Z tym akurat sie nie zgodzę- SF to bardzo dobra płyta, bardzo dobre aranżacje i bardzo dobre wykonanie. Ja uwazam ze to jedna z najlepszych płyt ThomasaThomas nie ma wielu fanów. ale Ci, którzy już nimi są, są mu bardzo oddani i zasadniczo podoba im się wszystko co on nagra. Jeżeli uważasz, że to dobra płyta i dobre aranżacje to posłuchaj tych albumów:
Michael Buble — Call Me Irresponsible
oraz Rod Stewart — As Time Goes By: The Great American Songbook Volume II (akurat druga część tej serii jest moją ulubioną). Posłuchaj i napisz czy jednak nie słyszysz wyraźnej różnicy pomiędzy tymi aranżacjami a tymi z SF.
'prawdziwy "pies" jest przede wszystkim wierny i zawsze walczy do końca'
- Gasolina91
- Posty: 2858
- Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
- Lokalizacja: Ruda Śląska
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Wszystko jest zależne od...pieniędzyAdi pisze:Z założenia koncert "na żywo" powinien być taki.
Point Of No Return
- Atlantis
- Posty: 727
- Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Nie od pieniędzy a od umiejętności muzyków i tego, jaka dana muzyka jest. MT nigdy na żywo brzmieć dobrze nie będą, za dużo tam po prostu studia. Najrozsądniejszym wyjściem zawsze wydawało mi się muzyka i chórki playback, głos Thomasa na żywo.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
- Adi
- Posty: 1216
- Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Coś w tym Atlantisie na pewno jest, że typowy komputerowo-studyjny aranż piosenek powoduje, że ciężko potem taką muzykę odtworzyć wiernie "na żywo"Atlantis pisze:MT nigdy na żywo brzmieć dobrze nie będą, za dużo tam po prostu studia.
Gasolina91 pisze:Adi napisał(a):
Z założenia koncert "na żywo" powinien być taki.
Wszystko jest zależne od...pieniędzyniestety
To też jest prawda. Zwłaszcza wystarczy przywołać przykład trudnych studyjnych solówek gitarowych np. w piosence "Atlantis is calling". Tu już mi się wydaje musi być naprawdę dobry gitarzysta aby móc to chociaż podobnie powtórzyć na koncercie "na żywo".Atlantis pisze:Nie od pieniędzy a od umiejętności muzyków i tego, jaka dana muzyka jest.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Jak już jesteście przy swingu, to racja Michael Buble, Frank Sinatra to mistrzowie w tej dziedzinie, podbnie jak ten Pan i jego piosenka:
http://sunny-and-angel.wrzuta.pl/film/j ... ing_a_fool
Wracając do instrumentarium, to jeśli można w ogóle mówić o żywych instrumentach w piosenkach Bohlena to chyba najlepiej je słychać w Midnight lady.
http://sunny-and-angel.wrzuta.pl/film/j ... ing_a_fool
Wracając do instrumentarium, to jeśli można w ogóle mówić o żywych instrumentach w piosenkach Bohlena to chyba najlepiej je słychać w Midnight lady.
- Mateusz
- Posty: 1056
- Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Album George Michaela "The Last Century" naprawde robi wrażenie!
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
T. Prachett
- Adi
- Posty: 1216
- Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Tak na moje ucho to ciężko odróżnić dźwięk stworzony na kompie od tego z prawdziwego instrumentu. Ja nie wiem, może znawcy ze studia nagrań są w stanie ale jakbyście mi zrobili test to mnie by było ciężko odróżnićPeter pisze:Wracając do instrumentarium
Dieter zawsze był znany z tego, że wyręczał się parkiem maszynowym. Pamiętam z LO z dyskusji z kolegami na jednej lekcji muzyki, że właśnie Dieterowi zarzucali górowanie sztucznych instrumentów (z kompa) od tych prawdziwych.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Miałeś pewnie na myśli Songs from the last Century.Mateusz pisze:Album George Michaela "The Last Century" naprawde robi wrażenie!
- adamstan
- Posty: 216
- Rejestracja: czw mar 22, 2007 18:25
- Lokalizacja: Lubin
- Kontakt:
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Ale w Sopocie sie udaloCoś w tym Atlantisie na pewno jest, że typowy komputerowo-studyjny aranż piosenek powoduje, że ciężko potem taką muzykę odtworzyć wiernie "na żywo"
Druga sprawa - wbrew pozorom, decyzja playback czy nie, to czesto kwestia kasy. Organizatorzy lubia oszczedzac, i czasem wola postawic tylko wokalistow, bo to mniej kosztuje niz zaplacenie calemu zespolowi, a publicznosc czesto i tak jest zadowolona, bo jednak tych bardziej wymagajacych jest niewielu...
Wykonanie kawalkow MT na zywo z dobrym efektem jest mozliwe, ale (jak pokazuja to koncerty Thomasa, w tym Sopot) potrzebny jest spory sklad - a to sa koszty. Dokladajac do tego kwestie, ze MT bylo od zawsze promowane jako duet - nie ma sie co dziwic koncertom z playbackiem czy polplaybackiem, bo w tym przypadku i w tym nurcie muzycznym (euro-disco) i tak malo kto sie zywych muzykow na scenie spodziewa - wiekszosci zalezy raczej na tym, zeby poskakac sobie przy ulubionych kawalkach i zobaczyc na zywo Thomasa i Dietera
- Mateusz
- Posty: 1056
- Rejestracja: pn wrz 05, 2005 19:48
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Tak właśnie, kolega mi go kiedyś pożyczył i pamiętam że kazdy praktycznie numer tam zrobil na mnie ogromne wrazenie, ta płytę sobie kupie jak bede miał troche zbędnego grosza;PPeter pisze:Miałeś pewnie na myśli Songs from the last Century.
"Osoba która używa więcej niż trzech pytajników lub wykrzykników w jednym zdaniu to osoba z zaburzeniami osobowości."
T. Prachett
T. Prachett
- Adi
- Posty: 1216
- Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
To fakt. Dobrze to ująłeśadamstan pisze: a publicznosc czesto i tak jest zadowolona, bo jednak tych bardziej wymagajacych jest niewielu...
W sumie i to prawda. Jednak pomijając wyżej wymienione tu koszta, które na pewno podrażają cenę biletu, to jednak taki występ "live" jest bardziej niezapomniany mimo, że w wypadku muzyki disco trudno jest oddać "na żywo" brzmienie z płyty. Ale przecież nie o to tu chodzi żeby na koncercie jak najbardziej zbliżać się do oryginału z płyty. Jednak czar koncertu i dające się czasem zauważyć granie "na żywo" jest doświadczeniem bardziej pełnym aniżeli wykonawca wspomagany plabackiem lub pół-playbackiem.adamstan pisze:wiekszosci zalezy raczej na tym, zeby poskakac sobie przy ulubionych kawalkach i zobaczyc na zywo Thomasa i Dietera
To racja. Tak byli promowani. A cały studyjny personel był zawsze gdzieś w cieniu. Przyznam się, ze dzięki temu forum zacząłem odkrywać tajniki funkcjonowania Modern Talking.adamstan pisze:MT bylo od zawsze promowane jako duet - nie ma sie co dziwic
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Jak lubisz Michaela to polecam płytę Faith, obsypana nagrodami min. Grammy i AM music Award, ponad 13 mln sprzedanych kopii robi wrażenie, wspaniała płyta i też jest coś dla wymagających: Kissing a Fool, do tego wspaniały wokal Michaela i bardzo mądre teksty, o aranżacjach nie wspomnę, chyba najlepesza płyta George'a. Ależ zeszliśmy z tematu. Co do żywych instrumentów to na pewno najwięcej ich na Obsession i może na Seeds of heaven (chodzi mi tu o Sad girl in the sunset).Ale faktem jest, że nie ma ich za wiele u Bohlena.Mateusz pisze:Tak właśnie, kolega mi go kiedyś pożyczył i pamiętam że kazdy praktycznie numer tam zrobil na mnie ogromne wrazenie, ta płytę sobie kupie jak bede miał troche zbędnego grosza;P
- labambino
- Posty: 270
- Rejestracja: pn mar 03, 2008 21:56
- Lokalizacja: WARSZAWA/MANNHEIM
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Wbrew pozorom solówka z "Atlantis is calling" jest dziecinnie prosta!!! 
you can win if you want!
- adamstan
- Posty: 216
- Rejestracja: czw mar 22, 2007 18:25
- Lokalizacja: Lubin
- Kontakt:
Re: Muzyka Dietera, a instrumentarium
Ale efektowna 
