jkris pisze:pisanie dla niemieckiego odbiorcy nie zwalnia wg mnie z zachowania elementarnego poziomu
W tym przypadku nie zgodzę się z Tobą, bowiem ta piosenka (podobnie jak płyta dla Die Wildecker Herzbuben) nie mogła być inaczej wyprodukowana, bowiem jest to typowa "biesiadna" kompozycja. Tego typu piosenki mają ogromne powodzenie w Niemczech (cykliczne telewizyjne programy choćby na ARD prezentujące ten rodzaj muzyki w czasie największej oglądalności) i ta kompozycja Bohlena jest w tym przypadku jedną z lepszych jeśli chodzi o brzmienie biesiadne.
Zapewne Dieter mógł coś tam dla DJ'a wyprodukować w stylu Medlocka, ale zupełnie mijało by się to z celem.
Ja uważam, iż trzeba przy ocenaniu kompozycji Bohlena nie tylko opierać się na własnych odczuciach "podoba się lub nie", ale należy wziąć pod uwagę całą "otoczkę" dotyczącą danej piosenki i wykonawcy.
DJ Ötzi - jest to pan, który w przeszłości wylansował wiele przebojów i bywał dość często na szczytach przebojów, ale podobnie do Modern Talking (czyli personalnie Dietera) młodość wykonawcy przeminęła i doszedł do wniosku o zmianie odbiory - z młodzieżowego na bardziej starszą przeciętną rodzinę (w szczególności chodzi tu o rodziców i dziadków), która nie ma zbyt sporych wymagań, chce tylko posłuchać lekkiej, łatwo wpadającej muzyki do ucha i przy tym trochę się pobawić. I w tym przypadku piosenka "Noch in 100.000 Jahren" spełniła te oczekiwania czego dowodem jest tak wysokie miejsce na listach przebojów. Jak wiemy płytę dla Die Wildecker Herzbuben Dieter napisał na prośbę swojej mamy, jak to się miało z DJ Ötzi - nie wiem.
Jeśli miałbym oceniać ten utwór w stylu kompozycji Modern Talking, Iwonki czy nawet Medlocka - to racja - jest to nie udana kompozycja. Ale nie mogę tak oceniać tego utworu, bowiem patrzę na tą piosenkę z szerszego kontekstu i w tym właśnie biesiadnym kontekście jest to bardzo udana piosenka która wyszła z pod ręki Dietera!
Pozdrawiam!