Strona 5 z 8

Re: Humor

: ndz sie 15, 2010 19:01
autor: IndependentGirl
Do Jasia przychodzą goście. Ktoś puka do drzwi, Jasiu otwiera i krzyczy do mamy:
- Mamo! Ciocia i wujek przyszli.
Mama na to:
- Nie mówi się ciocia i wujek, tylko wujostwo.
Po kilku minutach znowu ktoś puka do drzwi, otwiera Jasiu i chwilę się zastanawia, potem krzyczy:
- Mamo! Dziadostwo przyszło!
:lol:

Re: Humor

: ndz sie 15, 2010 20:00
autor: Peter
Dobre, kapitalne zakończenie, dawno mnie nic tak nie ubawiło. :lol:

Re: Humor

: ndz sie 15, 2010 21:27
autor: MTalkingusia28
Świetny ten kawał, ale już teraz mnie on tak nie śmieszy, bo znam go od prawie 10 lat.

Stul Pysk i Kultura poszli na splewy kraść jabłka. Gdy już byli w sadzie, zobaczyli radiowóz policyjny.
Więc Kultura szybko wspiął się na obok stojące drzewo, ale Stul Pysk niestety nie zdążył.
Podszedł do niego policjant i pyta:
- Jak masz na imię?
- Stul Pysk - odpowiada.
I tak do trzech razy. Na koniec pyta go policjant:
- A gdzie twoja kultura?
- Na drzewie!

Kto wynalazł rower? Rusek u Niemca na strychu.

Jedzie chłop końmi, spotyka górala, który pyta go gdzie jedzie. Ten mu mówi, że do Krakowa.
Góral mu mówi - Ale do Krakowa to w drugą stronę.
- A z końmi się nie będę kłócił.

Z pamiętnika bałaganiarza:
Kiedy zacząłem odkurzać pokój, roztocza ze zdumienia umarły.

Spotyka się dwóch kolegów i jeden mówi:
- Wiesz, moja żona chowa w szafie swoich kochanków.
- I co?
- Nigdy nie mam jak powiesić ubrań w szafie.

Przychodzi do domu bardzo zmęczony mąż, otwiera drzwi i woła do żony:
- Szybko podaj mi obiad!
- Kochanie może jakieś magiczne słowo?
- Biegiem!

Re: Humor

: pn sie 16, 2010 9:44
autor: Gasolina91
Heh ja też mam kawał :mrgreen:

Idzie kura drogą i przejechał ją walec. Wstała, otrzepała się i mówi: Szatan nie kogut :lol:

Re: Humor

: pn sie 16, 2010 12:52
autor: MTalkingusia28
Ale świetne :lol: Super :lol: :lol:

To jeszcze coś ode mnie:

Jedzie facet BMW i łapie gumę. Zatrzymuje się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża mercedes, wysiada z niego mężczyzna i pyta:
- Co pan robi?
- Odkręcam koło.
Wtedy gość mercedesa bierze kamień, wybija szybę i mówi:
- To ja wezmę radio.

Przechodzi mrówka pod jabłonią, gdy nagle spada na nią jabłko.
Po chwili wygrzebuje się spod niego:
- A niech to diabli! W samo oko...

Przychodzi piłkarz do fryzjera i mówi:
- Gol!

W samolocie nagle urwało się podwozie, ale wszyscy zdążyli złapać się drążków.
- Jeden z was musi się poświęcić i wyskoczyć, bo inaczej spadniemy! - mówi pilot.
- Ja to zrobię! - nagle zgłasza się odważny pasażer.
I wtedy wszyscy z uznaniem zaczęli mu bić brawo...

Re: Humor

: pn sie 16, 2010 16:48
autor: IndependentGirl
Hehe dobre, dobre :lol:

Siedzi pedał w kościele, obok przechodzi ksiądz z kadzidłem. Widząc to pedał krzyczy:
-Hej, lala! Torebka ci się pali!


Blondynka przyszła do apteki.
- Czy są testy ciążowe?
- Są
- A trudne są pytania?


Jadą dwie blondynki samochodem, nagle uderzają w mur. Wysiadają zszokowane a jedna z nich mówi:
- Przecież trąbiłam.


Rozmawiają dwie blondynki :
-W tym roku Sylwester jest w piątek
-Oby nie 13


Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze ,mam cukrzycę, nadciśnienie, niedowład prawej ręki, grzybicę,
miażdżycę, reumatyzm, skoliozę...
- Mój Boże! A czego pani nie ma? - pyta.
- Zębów, panie doktorze.


Przychodzi kangur do lekarza z zakrwawionym brzuchem.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.


Przychodzi krowa do lekarza i cały czas się śmieje:
- Co Pani jest? - pyta lekarz.
- Zawsze jestem taka po trawie - odpowiada krowa.

Re: Humor

: pn sie 16, 2010 17:01
autor: MTalkingusia28
Ale dobre. :lol: :lol: :lol:

- Baco, co tam wieziecie? - pyta bacę policjant.
- Siano - szepcze baca.
- Dlaczego tak cicho mówicie?
- Żeby koń nie usłyszał!

W autobusie do nastolatki podchodzi starsza pani.
- Dlaczego jesteś taka blada? - pyta dziewczynę.
- Mam na koniec roku średnią 2.0. Mama mnie zabije!
- Usiądź sobie, a ja potrzymam ci ten biały płaszczyk.
- To nie płaszczyk. To Ania. Ona nie zdała...

Żona mówi do męża:
- Wiesz, że nasz syn dostał jedynkę, bo nie wiedział gdzie leży Afryka?
Na to mąż:
- Wiesz co, to musi być niedaleko, bo u mnie w pracy jest Murzyn i dojeżdża rowerem.

- Jaki jest szczyt głupoty?
- Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, by zobaczyć czy ta pierwsza się pali.

Żołnierze po raz pierwszy skaczą na spadochronach. Nagle jeden z nich krzyczy:
- Ratunkuuu! Mój spadochron się nie otwieraaa!
- Czego się drzesz? - odzywa się drugi żołnierz. - przecież to tylko ćwiczenia...

U psychiatry:
- Jak się pan nazywa? - pyta lekarz stałego pacjenta.
- Robinson Cruzoe.
- Ale przecież miesiąc temu twierdził pan, że Tina Turner.
- Tak, ale to było moje panieńskie nazwisko.

Blondynka wybrała się do filharmonii. Podczas przerwy siedzący obok facet próbuje ją zagadnąć:
- Czy nie sądzi pani, że w tej sali jest bardzo kiepska akustyka?
- Tak, ma pan rację. Ja też tutaj niewiele widzę!

Chodzi sobie jeżyk dookoła beczki. Chodzi i chodzi. W końcu wkurzył się i krzyczy:
- Cholera, kiedy ten płot się wreszcie skończy?

Facet i dziewczyna jadą pociągiem. Nagle koleś strasznie szeroko ziewa.
- Dzięki, że mnie nie pożarłeś - mówi laska.
- Małp nie jadam.
- No co ty! Myślałam, że świnia żre wszystko!

Kobieta dzwoni do informacji linii lotniczych.
- Proszę mi powiedzieć jak długo leci się z Warszawy do Londynu?
- Chwileczkę - odzywa się głos w słuchawce.
- Bardzo dziękuję - odpowiada pani i z zadowoleniem odkłada słuchawkę.

W pubie siedzą sobie Shaggy i Britney Spears. Śmieja się, rozmawiają mile. Aż tu nagle niespodziewanie rozlega się bardzo głośne "prrrrrryk!"...
Shaggy mówi:
- It Wasn`t Me!
A zawstydzona Britneyka na to:
- Oops, I Did It Again...

Re: Humor

: pt sie 20, 2010 9:01
autor: Jasmine
Ale się uśmiałam, dobree :lol:

Jak się nazywa mucha bez ucha?
M!

Autobus odjechał z przystanku, biegnie za nim facet i woła 'Stać, stać!'. Kobieta w autobusie mówi do kierowcy 'niech się pan zatrzyma'. Autobus zahamował, facet wsiadł i mówi 'Uf, myślałem że nie zdążę do pracy. Bileciki do kontroli, proszę'

Idzie gazda i słyszy jakieś wrzaski na hali. Podchodzi i woła 'Baco, czego się tak dżesz?' A baca na to: Panocku, to nie dżes, to folklor.

Przychodzi baba z książką na twarzy. Lekarz pyta: co pani jest? A baba na to: Facebook

Blondynki wchodzą do autobusu, jedna się pyta: Dojadę na Żoliborz? Kierowca na to: Nie. A druga blondynka: a ja dojadę?

Re: Humor

: sob sie 21, 2010 18:59
autor: MTalkingusia28
Ale super. Zwłaszcza z tym Facebookiem. Prześmieszny kawał. :lol: :lol:

Pewien policjant postanowił wziąć się za fałszowanie pieniędzy. Po kilku dniach pokazuje żonie swoje pierwsze dzieło. A ona na to:
- Stary, ty chyba oszalałeś! Przecież nie ma banknotów o nominale 7 tysięcy złotych!
- Nie ma? Nie szkodzi. Pójdę do kolegi z pracy i rozmienię.
Wraca po godzinie.
- Udało się! Wymieniłem na dwa banknoty po 3,5 tysiąca każdy...

Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Poproszę gofera!
- Nie mówi się gofera, tylko gofra!
- No dobrze, poproszę gofra.
- Z dżemem czy z cukierem?

Stoi koń pod sosną i patrzy, a na sośnie siedzi krowa.
- Co ty robisz na tym drzewie? - pyta koń.
- Jem śliwki.
- Śliwki? Przecież to sosna!
- Wiem, śliwki mam w reklamówce!

Wnuczka pyta babcię:
- Co to jest kochanek?
Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet.
- Popatrz, na śmierć zapomniałam.

Na leśnej dróżce spotykają się dwa ślimaki. Jeden pyta:
- Gdzie masz swoją muszlę?
- Uciekłem z domu...

U zegarmistrza.
- No i jak działa zegar, który panu ostatnio naprawiłem?
- Znakomicie. Co godzinę wyskakuje z niego kukułka i pyta, która godzina.

Idzie zając przez las, śpiewa sobie wesoło:
- Pomylone misie, pomylone misie...
Nagle zza krzaka wychodzi niedźwiedź i pyta groźnym głosem:
- Co ty śpiewasz?!
- Pomyliło mi się, pomyliło mi się...

Przychodzi blondynka do sklepu muzycznego i mówi:
- Poproszę tę dużą czerwoną trąbkę i ten śliczny akordeon spod ściany.
- Gaśnicę ostatecznie mógłbym sprzedać, ale kaloryfer w żadnym razie.

Śpiewają dwie blondynki:
- Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat, przed nami siódma klasa!

Re: Humor

: ndz sie 22, 2010 7:03
autor: Jasmine
Też dobre :lol: Najbardziej mi się podoba u zegarmistrza i śpiewającym zającem

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, jestem w ciąży.
- Jak to, znowu?- zdziwił się lekarz- proszę następnym razem się zabezpieczać! Niech pani kupi prezerwatywy!
Jakiś czas później przychodzi baba:
- Panie doktorze, znowu jestem w ciąży!
- Kupiła pani prezerwatywy?
- Nie, sama uszyłam.

(tym żartem rozbawiam koleżanki)
Idzie Jasiu z mamą do sklepu i widzi pijaka z krzywymi nogami.
- Mamo, czemu ten pan ma krzywe nogi?- spytał.
- Nie tak głośno!- upomniałam go.
Za jakiś czas znów przychodzą i znów leży ten pijak.
- Mamo, tu znowu leży pan z krzywymi nogami!
- Jasiu, za karę przeczytasz Szekspira!
I za jakiś czas znów przychodzą, tym razem Jasiu mówi:
- A cóż to za moda trzymać swe jaja w nawiasach?

Tyle dowcipów znam a nie mogę sobie przypomnieć :cry:

Re: Humor

: ndz sie 22, 2010 18:32
autor: MTalkingusia28
No nie, te kawały są rzeczywiście rozwalające. Niemal udławiłam się przed chwilą lodami, tak mnie one rozbawiły. Niektórzy z Was znają naprawdę rozwalające dowcipy. :lol: :lol: :lol:

Przychodzi pacjent do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze, gdy siedzę sobie w pokoju słyszę jakieś szmery w szafie. Otwieram szafę a z niej wychodzą takie wielkie pająki prosto na mnie, a ja je strzepuję. Doktor je depcze i mówi: - A idź pan z tymi pająkami.

Spotyka myśliwy piękną dziewczynę na skraju lasu i pyta:
- Dlaczego tak sama chodzisz po lesie, nie boisz, że cię ktoś wykorzysta?
- Jak by pan mógł to nie musiałabym iść dalej.

Dwaj policjanci jadą radiowozem przez wieś:
- Popatrz jaki piękny koń!
- To nie koń, to świnia.
- Przecież widzę, że koń. Świnia nie ma rogów!

Leży pijany zajączek nieprzytomny na trawie. Widzi go niedźwiedź i myśli:
"Pewnie nie miałby nic przeciwko temu, żebym go przeleciał".
Niedźwiedź zrobił swoje i zostawił mu 5 zł na trawie.
Rano zajączek po przebudzeniu bierze piątaka i idzie do sklepu. Kupił wino, znów się upił i usnął na trawie. Idzie niedźwiedź, zobaczył go, przeleciał go i znów zostawił 5 zł. Rano zajączek bierze pieniądze i idzie do sklepu po wino. Wchodzi i mówi do sprzedawcy:
- Poproszę wino. Ale inne jak wczoraj, bo mnie od tamtego d...a boli.

Budzi mąż w nocy żonę:
- Chcę seksu...
Ona przez sen:
- Poszukaj w lodówce...

- Szlag by trafił tego Lwa Tołstoja z "Wojną i Pokojem"! 4 tomy! Oszaleć można!
- Musiałeś czytać?
- Nie, kserować.

W murzyńskiej wiosce konsternacja, bo urodziło się białe dziecko. Obaj rodzice idą do szamana.
- Szamanie, jesteśmy oboje czarni, a dziecko urodziło się białe. Jak to możliwe?
- Robiliście to po murzyńsku?
- Tak, tak, po murzyńsku.
- Od tyłu po murzyńsku?
- Od tyłu po murzyńsku.
- A palec w d...e był?
- Nie było.
- Aaaa, no to tędy się światło dostało!

- Tato, jak ja przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę. Tato poznał mamę na chatroomie. Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick`a. Jak tato był gotowy z uploadem, zauważyliśmy, że nie zainstowaliśmy żadnego firewalla. Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach "ustawienia". Mamy antywirus już od dłuższego czasu nie był uaktualniony i nie poradził sobie z taty robakiem. Więc nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat: "Przypuszczalnie czas kopiowania 9 miesięcy".

Re: Humor

: ndz sie 22, 2010 19:03
autor: Jasmine
Też dobre :lol:

Ten ostatni świetnie opisuje przyszłość :twisted:

Jaka jest różnica między Bogiem a blondynką?
Bóg jest nieograniczenie miłosierny a blondynka niemiłosiernie ograniczona

Na urodzinach Jasiu dostał 20 zł od dziadka.
- mamo, dostałem prezent!- pochwalił się.
- a podziękowałeś?
- a jak?
- Podziękuj tak, jak mamusia gdy tatuś jej daje pieniążki- wyjaśniła. Jasiu podszedł do dziadka i mówi:
- Dlaczego tak mało?

Jest klasówka. Nagle nauczyciel mówi:
- chyba słyszę jakieś głosy...
Na co odpowiada jeden z uczniów:
- Ja też słyszę, ale się leczę

Rozmawia dwóch kolegów:
- Znalazłem u siebie płytę Krzysztofa Krawczyka!
Drugi odpowiada:
- To mu oddaj....

W którym miesiącu dzieci rodzą się najczęściej?
W dziewiątym

Dzwoni facet do mięsnego:
- Dzień dobry, dodzwoniłem się do mięsnego?
Odpowiada pracownik:
- Ta... W czym mogę służyć?
Facet: czy ma pan piersi z kurczaka?
Pracownik: mam
Facet: czy ma pan indycze udka?
Pracownik: mam
Facet: czy ma pan świński ryj?
Pracownik: mam
Facet: To musi pan śmiesznie wyglądać!

Re: Humor

: ndz sie 22, 2010 23:53
autor: MTalkingusia28
Świetne :lol: :lol:

Byli sobie Polak, Niemiec i Rusek. Pewnego razu pewni ludzie powiedzieli im, że jak prześpią się w pewnym zamku, w którym straszy, to zdobędą wielką fortunę. Pierwszy idzie Niemiec. Kładzie się spać, przychodzi do niego duch i mówi: "Jestem duszek Białe Oczko". Niemiec zwiał. Drugi idzie Rusek. Przychodzi do niego duch i mówi: "Jestem duszek Białe Oczko". Rusek zwiał. Przychodzi Polak pijany jak wór, kładzie się spać. Przychodzi do niego duch i mówi: "Jestem duszek Białe Oczko".
A Polak: "Spieprzaj, bo jak ci przypieprzę to będziesz miał fioletowe"!

Za górami, za lasami, żył Bin Laden z Talibami. Zamiast "escape" włączył "enter" i rozwalił World Trade Center.

Dwaj mężczyźni siedzą za kratkami i jeden chodzi nerwowo od ściany do ściany. Drugi mu mówi:
- Ty myślisz, że jak tak chodzisz to nie siedzisz?

Diabeł kazał Niemcowi, Ruskowi i Polakowi przynieść w czymś wody. Więc, Polak przyniósł szklankę wody, Niemiec wziął beczkę ze sobą śmejąc się. Diabeł go pyta o powód śmiechu, a on na to:
- Bo Rusek jedzie cysterną.

Re: Humor

: pn sie 23, 2010 7:57
autor: Jasmine
Też dobre :lol: :lol:
Gdzieś słyszałam to z Bin Ladenem już.

Tato, czy dzisiaj mamy piękny dzień?
A czemu pytasz?
Bo pani w klasie powiedziała że pewnego pięknego dnia zwariuje przeze mnie.

Podczas imienin Zosia, chcąc się popisać, weszła na krzesło i powiedziała:
- Jestem panna Zosia.
- Zosiu, nie mówi się 'panna'- poprawiła ją mama. Zosia mówi jeszcze raz:
- Jestem Zosia, ale już nie panna

Idzie Jasiu z babcią i widzi na chodniku 5 zł
- Babciu, patrz!- wskazał.
- Nie podnosi się rzeczy z ziemi- odpowiedziała babcia. Idą dalej, leży 20 zł. babcia znowu powiedziała że się rzeczy nie podnosi z ziemi. Idą dalej i nagle babcia się przewraca.
- Jasiu, pomóż mi wstać!
- Ale sama mówiłaś, że nie wolno podnosić rzeczy z ziemi...

Re: Humor

: pn sie 23, 2010 15:02
autor: MTalkingusia28
O, super. Zwłaszcza ten ze Zosią (imię mojej mamy) :lol: :lol:

Przychodzi Jasio do domu ze szkoły ze spuszczoną głową i krzyczy:
- Mamo, mamo, dzisiaj zrobiliśmy dobry uczynek!!!
- No to mów jaki?
- Koledzy podłożyli pinezkę szpicem do góry na krzesło nauczyciela. Już miał siadać, kiedy ja odsunąłem krzesło...

- Tato, tato, strzeliłem dzisiaj 2 bramki! - krzyczy szczęśliwy Jaś.
- Wspaniale, a jaki był wynik meczu?
- 1:1...

Po śmierci męża wdowa postawiła na jego grobie płytę z napisem: "Spoczywaj w pokoju". Gdy po otwarciu testamentu dowiedziała się, że mąż nie zostawił jej ani grosza, rozgniewana kazała dopisać: "...dopóki ja nie przyjdę!"

Wchodzi facet do autobusu i głośno woła: "Przesunąć się, ja z bronią!" Wystraszeni ludzie rozsuwają się na boki, a facet na to: - "Bronia, wchodź!"

Do kiosku podchodzi facet i krzyczy:
- Poproszę zapałki!
- Panie, co się pan tak wydziera? Przecież nie jestem głucha. A jakie mają być - z filtrem czy bez?

- Kelner, w mojej zupie pływa mucha!
Kelner podchodzi, patrzy uważnie i mówi:
- Niestety, już jej nie można pomóc...

- Panie doktorze, poproszę tabletki na chciwość. Tylko dużo, dużo!

Fąfara pyta kolegę:
- Dlaczego twoja żona zostawia na noc zapalone światło?
- To na wypadek, gdyby do nas chciał przyjść złodziej.
- To ona sądzi, że w dzisiejszych czasach złodzieja nie stać na latarkę?

Zajączek znalazł na łące pięciopalczastą rękawiczkę. Biegnie do krowy i woła:
- Ciociu krowo, zgubiłaś biustonosz!

- Kelner! Dlaczego ta konina jest taka twarda?
- Koninę już pan zjadł, teraz gryzie pan dyszel.

Kominiarz mówi do kolegi:
- Kiedy dę do pracy, wszyscy na ulicy na mój widok chwytają się za guziki.
- Masz szczęście! Kiedy ja przychodzę do pracy, wszyscy chwytają się za głowę!

Mrówka do mrówki:
- Weź się w garść!
- Mam za małą!

- Dwóch oficerów je jajka, jeden na miękko, a drugi na twardo. Jak poznać, który jest starszy rangą?
- Oficera nie poznaje się po jajkach, tylko po gwiazdkach!

Re: Humor

: pn sie 23, 2010 16:27
autor: Jasmine
Podoba mi się ten z wdową i bronią :lol:

Ten dowcip opowiedział mojej klasie w podstawówce pan od historii:
Anglik spotkał szkota. Bardzo się ze sobą zaprzyjaźnili, więc postanowili sobie kupić takie same prezenty na znak przyjaźni. Wybrali wachlarze. Spotkali się po 20 latach, Anglik miał zniszczony wachlarz a Szkot taki sam, jak wtedy kupił. Anglik się zdziwił i pyta:
- jakim cudem twój wachlarz jest w dobrym stanie?
Na co szkot odpowiada:
- a widzisz bo ty machałeś tak *macha wachlarzem* a ja machałem tak *macha głową*