Karolek78 pisze: Na Alone te chórki trochę za bardzo "miałczą" jak dla mnie.
Ja mam odczucie, że bardziej "miauczące" chórki są na Year Of The Dragon niż na Alone. A tak w ogóle to na Alone jest tylko 5 piosenek z chórkami, więc ja nawet nie odczuwam tego falsetu.
You Are Not Alone / Sexy, Sexy Lover / Rouge Et Noir / Can't Get Enough / Taxi Girl - to te z chórkami Uwielbiam je.
Oczywiście falset mi nie przeszkadza. Moim zdaniem to Modern Talking bez falsetu to jak żołnierz bez karabinu.
Modern Talking - The Ultimate Best Of - The Story Of Success * Modern Talking - Magic Talented *
ANDERS / FAHRENKROG * ARMY OF LOVE * HIT OR A MISS * GIGOLO * SUMMER OF LOVE * NO MORE TEARS ON THE DANCEFLOOR
Przepraszam ale zapomniałem dopisać jeszcze jednej ważnej rzeczy na temat tego albumu. Według mnie jest on tragicznie zrealizowany. Słychać przestery, wokal jakiś radiowy, szary jak ja to nazywam, stopa strasznie wali. To nie jest album jak z lat 80 gdzie można było zatapiać uszy. Album słabo się nadaje do słuchania na dobrych kolumnach czy słuchawkach raczej do samochodu chociaż i tam słychać jak kiepsko brzmi.
Najgorzej zrobiony i najgorszy album Tokersów jaki kiedykolwiek wyszedł... Bardzo ciekawe niektóre kompozycje zepsute brakiem dynamiki, mix i mastering strasznie chaotyczne a czasami po prostu kompozycje bez polotu. Jedynie "You are not alone", "Sexy Sexy Lover", "Don't let me down", "I can't give you more" i może "Love is like a rainbow" dałem rady wysłuchać bez męki, reszta brzmi jak zrobione na odwał zapychacze. Chórki były dobre tylko singlach, pozostałe są dziwnie sklejone i bardzo się rozjeżdżają i to samo z resztą na "Year of the Dragon" gdzie tylko na "China in her eyes" trzymały się kupy i były słuchalne a kompletna wymiana od "America" wzwyż wyszła na dobre.
Po co od razu prowokujesz? Przecież albumy od "Alone" do "Americi" są najlepsze, dwa ostatnie to techniawa i kaszana i mocno odstają od typowego soundu Modern Talking, nie znam się na masteringu ale oceniam to co słysze.
A mnie się Alone podoba, jedyny minus jak dla mnie to taki, że dali na nią zbyt dużo piosenek, stąd też niektóre wypadały słabo przy innych. Ale ogólnie płytę zaliczam do moich ulubionych po reaktywacji. Pozdrwiam
Ja byłam w szoku że "Love Is Like a Rainbow" to kompozycja Thomasa.
Zakochałam się w tym utworze od pierwszego przesłuchania i dopóki nie przeczytałam okładki byłam przekonana że oczywiście stoi za nią wiadomo kto. Czyli Thomas również potrafi
Peter pisze:Po co od razu prowokujesz? Przecież albumy od "Alone" do "Americi" są najlepsze, dwa ostatnie to techniawa i kaszana i mocno odstają od typowego soundu Modern Talking, nie znam się na masteringu ale oceniam to co słysze.
Nie prowokuję, tylko oceniłem trochę szerzej powrót SIBów razem z Modern Talking który jak dla mnie już na "Alone" był huśtawką, a styl to zupełna inna bajka bo w Alone brakowało mi tylko dopracowania aranży.
Peter pisze:Po co od razu prowokujesz? Przecież albumy od "Alone" do "Americi" są najlepsze, dwa ostatnie to techniawa i kaszana i mocno odstają od typowego soundu Modern Talking, nie znam się na masteringu ale oceniam to co słysze.
Nie prowokuję, tylko oceniłem trochę szerzej powrót SIBów razem z Modern Talking który jak dla mnie już na "Alone" był huśtawką, a styl to zupełna inna bajka bo w Alone brakowało mi tylko dopracowania aranży.
Rzecz gustu, dla mnie te 3 pierwsze płyty po comebacku to esencja stylu MT i na pewno dużo bardziej bliższe temu za coo pokochałem zespół niż np rąbankowa "Victtory". "Alone" to fajne brzmienie, choć wywaliłbym tą balladę przed "Taxi Girl".
Jestem w szoku, śpiewają (chórki) ci sami ludzie co na płycie Modern Talking ale nie potrafię w to po prostu uwierzyć, znowu wraca pytanie czyj głos słychać tak naprawdę na płytach MT...
Jestem w szoku, śpiewają (chórki) ci sami ludzie co na płycie Modern Talking ale nie potrafię w to po prostu uwierzyć, znowu wraca pytanie czyj głos słychać tak naprawdę na płytach MT...
Coś mi się wydaje, że nie znamy jeszcze prawdy na temat głosów w MT...
Jestem w szoku, śpiewają (chórki) ci sami ludzie co na płycie Modern Talking ale nie potrafię w to po prostu uwierzyć, znowu wraca pytanie czyj głos słychać tak naprawdę na płytach MT...
Chórki Talking System to ta sama ekipa co Systems In Blue.
Coś w tym jest... ale muzykę z "Alone" idealnie się im udało podrobić co nie? A mówi się o nich że to marni muzycy, a wokale i chór już do kitu w tym akurat nagraniu.