Evaalex pisze:Kochany Panie Romanie Awiński
Ja Thomasa juz wiele razy spotkalam i wiem ze mu sie uklony naleza. Jak mu w liscie napisalam ze po koncercie nie dojechalam do domu on mi na to odpowiedziel Przykro mi ze na lawce spalas w pazdzierniku sa przeciez zimne noce.
Musze panu powiedziec ze mam dobry kontakt z Thomasem i go zawsze przezylam jako bardzo milego gentelmana. Pare razy spotkalam go na ulicy w Koblenz z psem. Znalazl cvzas zeby zrobic zdjecie zemna i porozmawiac. czesto bylalam w koblenz bo z mönchengladbach mam tylko 160 km i besposrednie polaczenie pociagiem regionalnym na wochenend tickecie.
Zawsze mial mily usmiech dlamnie i pare cieplych slow.
Dla mnie bylo pewne ze do polski pojechal przedstawic swoj nowy album. Ja bylam na wielu konzertach Thomasa w niemczech i ludzie w Latach 90 oczekiwali muzyki modern talkingu od Thomasa a on spiewal mieszany pregram. niektorym to sie nie podobalo i krzyczeli Buuuu.
Przezylam tez faceta ktory przy talnym wejsciu Thomasa obrazal. mialam chec mu miedzy jajyá walnoc. Niestety bylam pelnoletnia i by mnie to moglo sporo kosztowac. do dzis tego gnoja nie zapomne.
Droga EVO i pozostali uczestnicy forum.
Pan Arek z Zielonej Góry ten list napisał na forum radia http://rzg.info.pl/2010/11/koncert-juz-jutro/ a nie na Naszym Forum. Tutaj zostało to przekopiowane. Proponuję by tam kierować odpowiedzi do niego.