atlantyda ;o) pisze:(...) Thomas na początku kariery solowej po rozpadzie MT w 1987 roku jeszcze na początku lat 90-tych nosił ten łańcuszek.Pomazał go w jednym z wywiadów. (...)
O jakim wywiadzie mowa i co masz na myśli, mówiąc, że go pomazał?
Sam pomysł z publikowaniem przetłumaczonych fragmentów biografii na stronie uważam za kapitalny.
Również nie widzę nic złego w oczekiwaniu zapłaty za udostępnienie całości materiału. W moim odczuciu ilość poświęconego czasu na wykonanie tego tłumaczenia nie ma znaczenia, ale na marginesie można zaznaczyć, że ze sporą dozą prawdopodobieństwa nie jest to jednak 15 minut roboty.
atlantyda ;o) pisze:(...) Thomas na początku kariery solowej po rozpadzie MT w 1987 roku jeszcze na początku lat 90-tych nosił ten łańcuszek.Pomazał go w jednym z wywiadów. (...)
O jakim wywiadzie mowa i co masz na myśli, mówiąc, że go pomazał?
Sam pomysł z publikowaniem przetłumaczonych fragmentów biografii na stronie uważam za kapitalny.
Również nie widzę nic złego w oczekiwaniu zapłaty za udostępnienie całości materiału. W moim odczuciu ilość poświęconego czasu na wykonanie tego tłumaczenia nie ma znaczenia, ale na marginesie można zaznaczyć, że ze sporą dozą prawdopodobieństwa nie jest to jednak 15 minut roboty.
Mowa o wywiadzie,którego właśnie nie mogę znaleźć.Znalazłam jedynie zdjęcie z tegoż właśnie wywiadu.
Nie "pomazał" tylko "pokazał".Sorry za"literówkę". Jedna pomyłkowo wstawiona litera i już słowo ma inne znaczenie . Dobrze,że zwróciłeś na to uwagę.
"Poprzedniego wieczoru brałem udział w konkursie talentów (teraz mówi się na to Casting) w Koblencji. Odbywało się to w ramach jednego z niedzielnych programów RTL z Lou van Burgiem. W piątki talenty były „przeglądane”, zwycięzca mógł wystąpić w niedzielę w programie na żywo- i czekał na niego kontrakt płytowy. Ja zaśpiewałem niemiecki pierwowzór zwycięskiej piosenki Eurowizji Brotherhood of Man „Kisses for Me”. Byłem dobry, nie, byłem super! Zaśpiewałem wyśmienicie i dałem świetny występ. Ale kiedy wyniki zostały ogłoszone, nie byłem nawet wśród pierwszej trójki. To bolało. Przeceniłem siebie? Nie byłem tak dobry, jak sam uważałem? Byłem zrozpaczony.
W drodze powrotnej mój tata próbował dodać mi otuchy i pocieszał mnie „Byłeś dobry, ale może oni szukają innego typu”, starał się ratować sytuację. „Po prostu nie byłem wystarczająco dobry”, zrzędziłem znowu.
A więc następnego dnia stałem za barem, pogrążony w myślach o wczorajszym dniu i nalewałem piwo. Mój szef zawołał, że mam podejść do telefonu, bo ma połączenie do mnie. Przy aparacie był mój brat. „Halo, Bernd, przed chwilą dzwonili ludzie z RTL i chcieli z tobą rozmawiać”
Wszystkich zainteresowanych dalszym ciągiem proszę o kontakt
"Była niedziela 1. marca 1963 roku. Było krótko po godzinie 18:00, kiedy przyszedłem na świat w Munstermaifeld koło Koblencji jako Bernd Weidung. Jak obecnie wiem, że 1. marca przyszli na świat także amerykański piosenkarz Harry Belafonte, polski kompozytor Fryderyk Chopin i amerykański lider zespołu Glenn Miller. Znak od losu? Czy tylko przypadek? Kto mógł to wiedzieć. Oto byłem i krzyczałem z całej siły. Moja Mama Helga była święcie przekonana, że już od tego momentu kształtował się mój głos."
Zaciekawieni? Piszcie!
Dorsinek pisze:Tak, moje. Bardzo dziękuję za tak pochlebną opinię, ale nie uważam swoich tłumaczeń za takie dobre
Wiesz, ważne, że jest rzetelne, tłumaczenie to często wbrew pozorom bardziej szukanie sensów niż dosłowności. Tłumaczenie jest rzetelne i to się liczy, jesteś germanistą? Ja jakoś nigdy nie miałem ciągotek wobec tego języka, choć świadectwo co innego mówi, bardziej mnie szwedzki pasjonuje do dziś. To taka dywagacja.
Podoba mi się odcinek jak Thomas "zdobywa" Amerykę. Bardzo chciałbym doczytać fragment jak to się stało, że ją porzucił dla Niemiec.