Strona 32 z 44

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 12:08
autor: ewel...
Witam wszystkich po emocjonującym koncercie :D
Na początek chciałabym wszystkim podziękować za wspaniałą zabawę i organizację. Jest mi bardzo miło, że chociaż część z Was mogłam poznać.
Osobiście jestem bardzo zadowolona z koncertu i byłam w ciężkim szoku jak mi powiedziano, że idę do zdjęcia z Thomasem. Ogromnie dziękuję całemu zarządowi w tym Patrykowi oraz Anecie za tą możliwość, był to dla mnie niewyobrażalny prezent i chwila, której nie zapomnę do końca życia. A Tobie Patryku x2, ponieważ dzięki Tobie mam również autograf na zdjęciu. Trochę się rozmazał ale jest super. Zrobiliście dla mnie coś co myślałam że jest niemożliwe (chociażby dlatego, że krótko jestem w FC).
Pozdrawiam także całą 4, która z niecierpliwością czekała ze mną na ten moment :D

Nie mogę narzekać na repertuar, bardzo mi się podobał i na szczęście obok mnie większość śpiewała to nie było mnie słychać :P
weidung pisze:Nie za bardzo rozumiem dlaczego China In Her Eyes wykonane było z playbacku. Od razu dało się to wyczuć.
Przyznam się szczerze, że ja tego nie wyczułam, może dlatego że za dobrze się bawiłam. Rozbawiło mnie tylko to jak Lars chciał coś powiedzieć a mikrofon był tak wyciszony, że sam się zdziwił.
A jedyne na co mogę ponarzekać to na dojazd (17h jazdy do ZG w tym 2h czekania na pks + 12h powrót do Kielc -> sama), który mnie wymęczył. Ale wiem jedno nigdy nie pożałuję nawet jednej sekundy, chociaż w mojej podróży pojawiały się chwile zwątpienia kiedy myślałam, że nie dojadę!! na szczęście mój upór wziął górę nad rozsądkiem ;P

Joanna91 pisze: Karuus, szkoda, że nie dotarłaś na koncert. Ewelina opowiedziała nam o Twojej kontuzji i współczuję Ci, że w ostatniej chwili musiałaś zrezygnować z wyjazdu
A tak powiedziałam i też mi było przykro, że nie dałaś rady Karuus ale na pewno sobie to odbijemy.


Przykro, że p. Romek Awiński miał takie doświadczenia ale przecież każda praca ma swoje plusy i minusy, takie jest życie.

Co do "after party" niestety nie byłam, bardzo żałuję. Mam nadzieję, że następnym razem się uda.

KarinaMaria pisze: wiecie, może jestem trochę <pokręcony> ale juz myślę - razem z mamą - o kolejnym koncercie i... słuchajcie, mamy pewien pomysł, który można zastosować przy Fan Action.
:D myślę, że nie jesteś, bo ja też już mam pomysł ale potrzebuje on powietrza i przestrzeni nad głowami ;) O ile pamiętasz wspominałam Wam o nim ale do tego mamy jeszcze trochę czasu.

hmm jeszcze dodam o ochronie i kontroli przed wejściem :) Niektórzy pochowali wszystko żeby nie mieć problemów i nie latać w ostatniej chwili. Ja natomiast stwierdziłam, że co będzie to będzie i przeszłam a nawet stałam i czekałam aż mnie dwie panie sprawdzą i nic. Więc poszłam dalej. Wniosłam i aparat, i picie oraz dużo innych rzeczy :P Wiele zdjęć nie mam i nie są rewelacyjnej jakości bo to "pierdułka" a nie aparat ale jak już zrzucę na kompa to prześlę, nasza odważna Anna Maria powinna być zadowolona.

Już nie mogę się doczekać na więcej zdjęć i pierwsze relacje.
Przepraszam za chaos i ewentualne błędy w mojej wypowiedzi. Czasem tak mam. ;)

Jeszcze raz POZDRAWIAM WSZYSTKICH GORĄCO, i dziękuję za mile spędzony czas i zabawę :*
Ewelina

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 12:17
autor: Peter
night auditor pisze:Całkowita zgoda jeśli chodzi o promowanie nowych utworów. Nie zgodzę się natomiast z kwestią porównania do Robbiego Williamsa gdyż RB był tylko jednym z głosów zespołu Take That. Thomas był głównym głosem Modern Talking i wizytówką Modern Talking. Słysząc Take That nikt nie powie że śpiewa RW tylko TT. Poza tym RW miałby spiewać tylko wybrane fragmenty utworów TT? Myślę że dobrym przykładem do porównania były George Michael z WHAM! który śpiewa stare i nowe utwory.

Pozdrawiam
Robbie Williams w starym TT śpiewał solo trzy numery, więc coś jednak do zaśpiewania by miał, a tego nie robi, a George Michael faktycznie śpiewa na koncertach utwory wham!, może ze dwa by się znalazły. Zważywszy, że to właściwie on był motorem tego duetu to trochę mało.... Thomas mógłby te proporcje obrócić na połowę solowych i połowę MT. ;)

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 12:36
autor: night auditor
Mghhhh

Słowa Pana Romana Awińskiego są dziwne.

Czy prawdziwy profesjonalista się użala nad sobą i swoją pracą publicznie. Chyba nie!. Czy to że Thomas mimo bardzo trudnych warunków zgodził się dojechać nie było zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż gdyby w ogóle nie przyjechał bo ... lotniska zamknięte? Wtedy było by nerwów dla Pana. Czy to że Boney M pomyliło żużel z piłką nożną było czymś dziwnym dla ludzi z innego kraju. Ja mieszkam w Polsce i nie miałem pojęcia że taki klub istnieje a co dopiero że to żużel. Nawet teraz nie jestem w stanie powtórzyć tej nazwy. Pan chyba zapomniał że to był koncert nie tylko dla obeznanych w temacie żużla z Zielonej Góry. To że Thomas śpiewał na żywo i miał stały kontakt z publicznością było chyba wielkim plusem dla niego czyż nie?. Oczywiście można wyjść na scenę po poruszać ustami nie nie powiedzieć do publiczności ale to samo chyba mamy na płycie?! Kolejne skąd Pan wie czego oczekuje niemiecka a polska publiczność. Jeśli ktoś płaci za bilet na konkretnego artystę to doskonale wie czego się można spodziewać i czego oczekuję. Po drugie to nie był koncert zespołu Modern Talking tylko Thomasa Andersa a co za tym idzie będą tam także solowe piosenki artysty. Tak poza tym ludzie którym najbardziej zależało na koncercie oczekiwali nowego materiału i zmian w repertuarze. Dla przypomnienia bardzo duża ilość osób jest kilka razy w roku na koncertach Thomasa i też oczekuje zmian w repertuarze.
Koncert był bardzo udany, inny niż pozostałe w tym roku i to dobrze inaczej byłoby nudno.
A na koniec- każdy ma jakąś pracę. Może czas ją zmienić?
Pozdrawiam

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 14:39
autor: Krzychoo
Mam nadzieję, że ten pan nie zaszkodzi przyszłym koncertom w Polsce. Przecież my właśnie chcemy, żeby Thomas rozmawiał z publicznością jak najwięcej oraz wykonywał solowe przeboje, a nie tylko ograniczał się do przebojów Modern Talking. Mam nadzieję, że jego (według mnie) pseudo sugestie nie dotrą do Thomasa.

A no i podziwiam Thomasa za odwagę. Długa podróż samochodem w tak złych warunkach mogła się źle skończyć

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 15:07
autor: Peter
Kto to jest Roman Ajwiński?

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 15:38
autor: nado
Roman Awiński to człowiek, który przygotowywał party lat 80 w Zielonej Górze. Poczytaj, co powypisywał na forum radia Zielona Góra, kiedy ludzie zaczęli złorzeczyć na organizację imprezy. Jego post wkleiłem do forum MT na str. 31

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 15:39
autor: weidung
Peter pisze:Kto to jest Roman Ajwiński?
Roman A. to osoba, która prowadziła ten koncert.

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 15:42
autor: thomas1100
No raczej ten człowiek jest trochę nieogarnięty i bezczelny zrzucjąc winę na kogoś innego.Mnie nie było na tym kkoncercie, ale uważam że jak zwykle był super.Co to było to klęczenie THOMASA o którym pisała Fanka MT?

P.S. Thomas jak zwykle pewnie w świetnej formie co?(on nie mógł by być w innej-on zawsze jest w świetnej)
Pozdrawiam!

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 15:52
autor: nado
Czy ktoś mi w końcu opowie jak naprawdę było w Zielonej... Czekam i czekam. Ciekawy jestem. Awiński twierdzi, że impreza była kiepska, bo największa gwiazda lat 80 - Thomas Anders się nie spisał, ale nie chce mi się w to wierzyć, dlatego że byłem na jednym lajfie Thomasa i wiem jak gra. Poza tym track lista była bardzo ciekawa, taka jak w Debreczynie. Pytam o organizację imprezy, kłopoty z nagłośnieniem, światłami, klimatem na imprezie. Co było nie tak ?

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 16:28
autor: ewel...
Dajmy spokój temu Awińskiemu.

Jak ktoś pojechał z nastawieniem, że będzie się dobrze bawił to żadna usterka w sprzęcie ani problemy z nagłośnieniem, A JUŻ NA PEWNO NIE kontakt Thomasa z publicznością, mu nie przeszkodzi w osiągnięciu tego. Czasem trzeba przymrużyć oko na pewne sprawy.
Uważam, że koncert był udany i nic tego nie zmieni. Ja miałam być w ZG o 10 a byłam po 15 i tak dobrze, że Thomas w ogóle przyjechał.
nado pisze:Pytam o organizację imprezy, kłopoty z nagłośnieniem, światłami, klimatem na imprezie. Co było nie tak ?
Odpowiedzi na to pytanie niestety nie podam, ponieważ się na tym nie znam :) Chociaż klimat - w sektorze fanów jak najbardziej udany, zresztą czy mogło by być inaczej?! I wg mnie Ci, których od czasu do czasu mogłam objąć wzrokiem za sekt. fanów też się dobrze bawili. Był moment kiedy ktoś z widzów „zabuczał”, ale myślę, że za dużo „wziął ze sobą na głowę” na koncert :)

Pozdrawiam :)

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 16:46
autor: anna 22.10
Hej :!:
Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam tych których poznałam na koncercie.dziękuję za miłe przyjęcie do swojej gromady.
Koncert był odjazdowy, niech inni mówią co chcą. A ten cały Roman to nie wie co mówi, chyba miał zaćmienie.Thomas jak zwykle świetnie się spisał, klimat był wspaniały nie do opisania słowami tam trzeba być i to przeżyć. To oczywiście moje odczucia. Myślę że reszta się ze mną zgodzi co do tego, że będziemy ten koncert pamiętać bardzo długo.

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 16:48
autor: agnieszka1977
Moje odczucia po koncercie :bardzo chamska publiczność(chodzi mi o zniszczenie wszystkich balonów oraz głupawe okrzyki). Co do samego występu TA to jego występy zawsze mi się podobają i są dla mie ogromną radością.Ale bardzo się zawiodłam na starszych stażem fanklubowiczach.Ponieważ nie jesteście zbytnio zgrani,skupieni byliście tylko na sobie.Naprawdę nowe osoby czują się dziko w takich okolicznościach,bądzcie troszkę bardziej otwarci na nowych!!!!!!!!!To może na następnym koncercie będziemy fajnie zgrani.

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 16:55
autor: JoannaIzabella
nado pisze:Thomas Anders się nie spisał, ale nie chce mi się w to wierzyć,
I bardzo dobrze, że nie wierzysz, bo coś takiego byłoby po prostu niemożliwe! :) Thomas był jak zwykle super, wspaniały kontakt z publicznością! To, że "gada", jak to się niektórzy wyrażają to tylko znak, że czuje się z nami zżyty, traktuje jak przyjaciół, a nie - wejdzie, odśpiewa i wyjdzie.
Nie bardzo wiem, w którym niby momencie miał być playback :/ Za bardzo nie chce mi się wierzyć....

Koncert super. Po prostu. No i Thomas miał w ręku świeczuszkę, którą osobiście kupiłam w Kauflandzie..! :D A potem wachlarz.... Ale te przedmioty miały fajnie! ;)
Mam nadzieję, że wkrótce na stronie pojawi się więcej zdjęć z tego koncertu! Przecież na pewno były robione np.podczas Give me the peace on Earth........
agnieszka1977 pisze:Naprawdę nowe osoby czują się dziko w takich okolicznościach,bądzcie troszkę bardziej otwarci na nowych!!!!!!!!!To może na następnym koncercie będziemy fajnie zgrani.
Na pewno będziemy coraz lepiej zgrani, z koncertu na koncert! :) Pozdrawiam Cię, agnieszko1977 !

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 17:01
autor: Husku
Co do tego zgrania, to serio było fajnie :D
Ja jestem strasznie nieśmiała i wstydziłam się do was pierwsza odezwać, ale Daria mnie zgarnęła i dzięki, że mnie miło przyjęliście.
Na samej sali było już tylko lepiej :D
Cieszę się, że spotkałam tak wspaniałych ludzi :) .

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 18:34
autor: Ann
Żałuję,że nie mogłam być na wtorkowym koncercie :cry:

Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra

: czw gru 02, 2010 20:32
autor: thomas1100
Ja też bardzo żałuję, ale pech to jednak pech. :(
Tak wogóle mógłby ktoś w końcu wytłumaczyć co to było z tym klęczenie kiedy i dlaczego?

A i jeszcze jedno wiem że mieliśmy jużdo tego nie wracać ale nie to intryguje ten Roman to jest ten który jest na jedny ze zjęć dodanych przez skorpionek1975?