Re: 30.11.2010. Andrzejki z Thomasem - Zielona Góra
: czw gru 02, 2010 12:08
Witam wszystkich po emocjonującym koncercie 
Na początek chciałabym wszystkim podziękować za wspaniałą zabawę i organizację. Jest mi bardzo miło, że chociaż część z Was mogłam poznać.
Osobiście jestem bardzo zadowolona z koncertu i byłam w ciężkim szoku jak mi powiedziano, że idę do zdjęcia z Thomasem. Ogromnie dziękuję całemu zarządowi w tym Patrykowi oraz Anecie za tą możliwość, był to dla mnie niewyobrażalny prezent i chwila, której nie zapomnę do końca życia. A Tobie Patryku x2, ponieważ dzięki Tobie mam również autograf na zdjęciu. Trochę się rozmazał ale jest super. Zrobiliście dla mnie coś co myślałam że jest niemożliwe (chociażby dlatego, że krótko jestem w FC).
Pozdrawiam także całą 4, która z niecierpliwością czekała ze mną na ten moment
Nie mogę narzekać na repertuar, bardzo mi się podobał i na szczęście obok mnie większość śpiewała to nie było mnie słychać
A jedyne na co mogę ponarzekać to na dojazd (17h jazdy do ZG w tym 2h czekania na pks + 12h powrót do Kielc -> sama), który mnie wymęczył. Ale wiem jedno nigdy nie pożałuję nawet jednej sekundy, chociaż w mojej podróży pojawiały się chwile zwątpienia kiedy myślałam, że nie dojadę!! na szczęście mój upór wziął górę nad rozsądkiem ;P
Przykro, że p. Romek Awiński miał takie doświadczenia ale przecież każda praca ma swoje plusy i minusy, takie jest życie.
Co do "after party" niestety nie byłam, bardzo żałuję. Mam nadzieję, że następnym razem się uda.
myślę, że nie jesteś, bo ja też już mam pomysł ale potrzebuje on powietrza i przestrzeni nad głowami
O ile pamiętasz wspominałam Wam o nim ale do tego mamy jeszcze trochę czasu.
hmm jeszcze dodam o ochronie i kontroli przed wejściem
Niektórzy pochowali wszystko żeby nie mieć problemów i nie latać w ostatniej chwili. Ja natomiast stwierdziłam, że co będzie to będzie i przeszłam a nawet stałam i czekałam aż mnie dwie panie sprawdzą i nic. Więc poszłam dalej. Wniosłam i aparat, i picie oraz dużo innych rzeczy
Wiele zdjęć nie mam i nie są rewelacyjnej jakości bo to "pierdułka" a nie aparat ale jak już zrzucę na kompa to prześlę, nasza odważna Anna Maria powinna być zadowolona.
Już nie mogę się doczekać na więcej zdjęć i pierwsze relacje.
Przepraszam za chaos i ewentualne błędy w mojej wypowiedzi. Czasem tak mam.
Jeszcze raz POZDRAWIAM WSZYSTKICH GORĄCO, i dziękuję za mile spędzony czas i zabawę :*
Ewelina
Na początek chciałabym wszystkim podziękować za wspaniałą zabawę i organizację. Jest mi bardzo miło, że chociaż część z Was mogłam poznać.
Osobiście jestem bardzo zadowolona z koncertu i byłam w ciężkim szoku jak mi powiedziano, że idę do zdjęcia z Thomasem. Ogromnie dziękuję całemu zarządowi w tym Patrykowi oraz Anecie za tą możliwość, był to dla mnie niewyobrażalny prezent i chwila, której nie zapomnę do końca życia. A Tobie Patryku x2, ponieważ dzięki Tobie mam również autograf na zdjęciu. Trochę się rozmazał ale jest super. Zrobiliście dla mnie coś co myślałam że jest niemożliwe (chociażby dlatego, że krótko jestem w FC).
Pozdrawiam także całą 4, która z niecierpliwością czekała ze mną na ten moment
Nie mogę narzekać na repertuar, bardzo mi się podobał i na szczęście obok mnie większość śpiewała to nie było mnie słychać
Przyznam się szczerze, że ja tego nie wyczułam, może dlatego że za dobrze się bawiłam. Rozbawiło mnie tylko to jak Lars chciał coś powiedzieć a mikrofon był tak wyciszony, że sam się zdziwił.weidung pisze:Nie za bardzo rozumiem dlaczego China In Her Eyes wykonane było z playbacku. Od razu dało się to wyczuć.
A jedyne na co mogę ponarzekać to na dojazd (17h jazdy do ZG w tym 2h czekania na pks + 12h powrót do Kielc -> sama), który mnie wymęczył. Ale wiem jedno nigdy nie pożałuję nawet jednej sekundy, chociaż w mojej podróży pojawiały się chwile zwątpienia kiedy myślałam, że nie dojadę!! na szczęście mój upór wziął górę nad rozsądkiem ;P
A tak powiedziałam i też mi było przykro, że nie dałaś rady Karuus ale na pewno sobie to odbijemy.Joanna91 pisze: Karuus, szkoda, że nie dotarłaś na koncert. Ewelina opowiedziała nam o Twojej kontuzji i współczuję Ci, że w ostatniej chwili musiałaś zrezygnować z wyjazdu
Przykro, że p. Romek Awiński miał takie doświadczenia ale przecież każda praca ma swoje plusy i minusy, takie jest życie.
Co do "after party" niestety nie byłam, bardzo żałuję. Mam nadzieję, że następnym razem się uda.
KarinaMaria pisze: wiecie, może jestem trochęale juz myślę - razem z mamą - o kolejnym koncercie i... słuchajcie, mamy pewien pomysł, który można zastosować przy Fan Action.
hmm jeszcze dodam o ochronie i kontroli przed wejściem
Już nie mogę się doczekać na więcej zdjęć i pierwsze relacje.
Przepraszam za chaos i ewentualne błędy w mojej wypowiedzi. Czasem tak mam.
Jeszcze raz POZDRAWIAM WSZYSTKICH GORĄCO, i dziękuję za mile spędzony czas i zabawę :*
Ewelina