A dla mnie BB to w zasadzie tylko pięć pierwszych płyt z tym, że na trzeciej i przede wszystkim czwartej było sporo muzycznej wody. Wydaje mi się, że technicznie najsłabszy z całej trójki był John, ale jego głos, a także image najlepiej pasował do muzyki Euro Disco. Trevor bardzo fajnie radził sobie w występach na żywo i miał duże flow, bawił się melodią i swoim głosem. Andrew to typowy czarny wokal, który lepiej pasowałby do bluesa lub soulu, jednak w przeciwieństwie do Trevora nie przeszkadzała mu rola tego drugiego w zespole. Wracając do Johna doceniam też jego wkład w falsety na drugim albumie.Peter pisze:Słyszałem o tym i nawet słuchałem wywiadu z Johnem, dobrze że żyje bo od czasu kiedy on przejął wokal ten zespół zrobił się moim zdaniem fajniejszy. Pierwsze trzy płyty raczej tyłka nie urywają. Są słabe. Za to takie płyty jak "My Blue World", "The Fifth", "Game Of Love" (!), "Totally" i "To Blue Horizons" (!) to zarabiasta muzyka.
Tymczasem niedługo święto zmarłych i może zamiast małpować Amerykanów zapalmy może być wirtualny znicz za Trevora i Andrew, jak ten czas szybko leci już niedługo będzie 11 lat jak Trevor Taylor nie żyje, podobny czas śmierci do Rolfa. Nie miał oczywiście takiego warsztatu jak Rolf ale był solidnym rzemieślnikiem, śpiewał całkiem poprawnie. A we trójkę tworzyli naprawdę fajny zespół Johnowi solo raczej nie idzie z wydawaniem nowych płyt i zespół od 10 lat stoi w miejscu a ma najładniejszy głos z tych trzech.
Bad Boys Blue
- Karolek78
- Posty: 302
- Rejestracja: pt gru 24, 2010 22:34
Re: Bad Boys Blue
Karolek78
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Bad Boys Blue
Rzecz gustu co się Tobie, mnie czy innymi podoba, ja osobiście nie lubię dwóch pierwszych płyt bo po za przeciętnymi ale jednak przebojami jak "You're A Woman" czy "I Wanna Hear Your Heartbeat" jest sama woda, pierwsza płyta szczególnie. Podobają mi się bardziej te piosenki z wokalem Johna. Trzecia płyta to całkiem niezłe "Come Back And Stay" i też jak mówisz dużo wody, na czwartej to w sumie takie "Bad Reputation" inne wynalazki z wokalem TT, ale to wtedy dla mnie od fantastycznego "A World Without You" zaczyna się dla mnie zespół i tak trwa mniej więcej do czasu kiedy w zespole jest Andy. Nie chodzi o jego wkład wokalny ale do kiedy był w zespole do tedy ten zespół jakoś brzmiał. Były płyty też słabe jak "Bang, Bang, Bang" ale to było zachłyśnięcie się modnym wtedy e.d. lat 90 tych, słabe też były "Kiss" i "House of Silence" ale niesamowitym albumem było "To Blue Horizons", "Game Of Love" i "The Fifth" oraz 3 płyty comebackowe bo "Tonite" to mocny zjazd w dół. Bardzo do mnie trafiają te aranże od 1989 do 1884 i w połączeniu z ciiekawym głosem Johna to wreszcie było to.
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Bad Boys Blue
Zawsze mnie zastawiało wkład tych trzecich członków grupy. Kevin wiadomo co, Trevor B. jedna piosenka plus pewnie chóry gdzieś, a Mo Russel? Podobno śpiewał gdzieś na jakimś albumie z lat 90 tych...
Nie macie wrażenia że "Follow The Light" to już mocny zjazd w dół i początek słabszych nagrań zespołu? Miłym wyjątkiem była udana płyta "Around The world" tak ja to odbieram.
Nie macie wrażenia że "Follow The Light" to już mocny zjazd w dół i początek słabszych nagrań zespołu? Miłym wyjątkiem była udana płyta "Around The world" tak ja to odbieram.
-
kaczanoga
- Posty: 67
- Rejestracja: sob sie 27, 2005 11:11
Re: Bad Boys Blue
Śpiewał, śpiewał na pewno na płycie "Bang, Bang, Bang" w utworze "U ´n´ I"
https://www.youtube.com/watch?v=3ReOtb1A880
oraz tytułowym "Bang! Bang! Bang!"
https://www.youtube.com/watch?v=aG8siF778EQ
zresztą w innych tez się udzielał ale to jest tak słaby album, że lepiej o nim zapomnieć...
https://www.youtube.com/watch?v=3ReOtb1A880
oraz tytułowym "Bang! Bang! Bang!"
https://www.youtube.com/watch?v=aG8siF778EQ
zresztą w innych tez się udzielał ale to jest tak słaby album, że lepiej o nim zapomnieć...
- Peter
- Posty: 8164
- Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Bad Boys Blue
Dzięki za informację, piosenka straszna kaszana. Gdyby nie całkiem fajne albumy (dwa kolejne) mieliby samą kaszanę do dzisiaj. Bardzo mnie rozczarowało takie "Follow The Light" tam nic praktycznie nie ma a dwa comebackowe albumy takie nie były ale to też wynikało z tego że bazowały w znacznej mierze na starociach.