Duet - Mark Medlock & Dieter Bohlen - You Can Get It

Castingi z Dieterem Bohlen w jury + wykonawcy wywodzący się z tych castingów.

Co sądzisz o duecie DB i MM?

super
28
42%
obojętne mi to
17
26%
lipa - dał by sobie już spokój
21
32%
 
Liczba głosów: 66

Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Post autor: Prophet5 »

jkris pisze:a nie sadzicie ze ten unikatowy styl Bohlena tak naprawde nie jest jego tylko L. Rodrigueza? ja mam takie odczucie... przed MT nie bylo tego czegos w piosenkach Bohlena...
Ja tak uważam. Bohlen, jak teraz wyraźnie widzę, to przede wszystkim "melodyjność", a to mi nie wystarczy. W połowie lat 80-tych zachwyciłem się produkcją, realizacją (choć wówczas jako dzieciak nie umiałem tego nazwać), pewną "tajemnicą" w brzmieniu utworów (ach te "smaczki" w tle na drugim albumie, czy choćby w "Atlantis is calling").

Dziś tego nie ma, zwyczajnie tego nie ma. :cry: Pozostały łatwo wpadające w ucho melodie (czasem "za łatwo" ;-)) i tyle. A te można sobie wgrać jako dzwonek do telefonu, a nie wsłuchiwać się po stokroć w poukrywaną "magiczność w tle", albo przecudowny, raptem kilkusekundowy wstęp do wspomnianego "Atlantis is calling".

Dzisiejsze produkcje, jak te z Medlockiem, niewiele różnią się od wszędobylskiej "papki" radiowej. Są szybkie, mocno skompresowane. Taka zupka chińska, albo fast - food. Brakuje w nich wykwintnych przypraw. I obawiam się, że dwadzieścia lat temu, nie Bohlen był mistrzem tej kuchni.
Awatar użytkownika
Atlantis
Posty: 727
Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Atlantis »

Why The Kiss jest raczej udaną piosenką, to chyba jedyny pozytywny aspekt współpracy panów.
A ja coraz bardziej się przekonuję, że to, co lubiłem u Dietera niby, tak naprawdę było Rodriguezowe.
Z tym nie do końca się zgadzam, Dieter po odejściu Luisa stworzył wiele bardzo dobrych albumów np. Forever Blue, jak również nagrań, Mrs. Robota, Nothing but The Truth, Im Schatten Des Windes, mozna by długo wymieniać. Luis ostatnio spisywał się bardzo słabo, na Alone niczym szczególnym się nie popisał, a Shooting Star to katastrofa. Luis to człowiek lat 80., potem już było tylko gorzej, z niewielkimi przebłyskami.
Myślę, że efekt był zasługą obu panów, Fantasy Boy czy Love is The Name of The Game to dobre nagrania, jednak czegoś im brakuje. A dziś?
Piosenki zaaranżowane dla Ashleya pozostawie bez komentarza. A Mr Lonely? To zwyczajny wypadek przy pracy, ale na tej płycie nie wypaliło nic, nie tylko demowe aranżacje....
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Post autor: Prophet5 »

Atlantis pisze:Z tym nie do końca się zgadzam, Dieter po odejściu Luisa stworzył wiele bardzo dobrych albumów np. Forever Blue, jak również nagrań, Mrs. Robota, Nothing but The Truth, Im Schatten Des Windes, mozna by długo wymieniać. Luis ostatnio spisywał się bardzo słabo, na Alone niczym szczególnym się nie popisał, a Shooting Star to katastrofa. Luis to człowiek lat 80., potem już było tylko gorzej, z niewielkimi przebłyskami.
Myślę, że efekt był zasługą obu panów, Fantasy Boy czy Love is The Name of The Game to dobre nagrania, jednak czegoś im brakuje. A dziś?
Piosenki zaaranżowane dla Ashleya pozostawie bez komentarza. A Mr Lonely? To zwyczajny wypadek przy pracy, ale na tej płycie nie wypaliło nic, nie tylko demowe aranżacje....
Możesz mieć rację, my możemy sobie co najwyżej gdybać, jak było naprawdę. Niestety za mało faktów znamy i wymieniamy się bardziej swoimi opiniami, błądząc po poszlakach.

Królestwo i pół córki ;-) oddałbym za to, by na przykład się dowiedzieć, jak wyglądała wówczas rzeczywista praca w studiu. No, taki "Atlantis is calling". I co? Przychodzi Dieter, włącza swoją kasetę magnetofonową (na której pewnie nie ma tego sławnego wstępu, ani "smaczków w tle"), dyskutują o realizacji z Luisem i... no właśnie. Na dobrą sprawę nie wiemy dalej nic. Kto odpowiada za to intrygujące brzmienie? Kto wsadził tam takiego "ducha" i te etyryczne "tajemnice"?

A dzisiaj obaj (Dieter i Luis) stracili tę moc? Gusta się zmieniły, moda, czy wiek ich wyjałowił? Co się stało? :roll: Naprawdę tylko "wypadek przy pracy", czy... "to se ne vrati"? :cry:

Przy tym wszystkim nie możemy pomijać też jednego. Dzisiaj są odbiorcy "współczesnego Dietera". Jak najbardziej! Tylko, że ja "zakochany" w brzmieniu Dietera (Luisa?) lat 80-tych do nich już niespecjalnie należę. I tu może właśnie jest mój problem (starość? ;-)), a nie Dietera. :?: Lecz jakby nie było, jedno obiektywnie i definitywnie można stwierdzić: produkcje lat 80-tych różnią się bardzo znacznie względem tych współczesnych. I to jest fakt.
Awatar użytkownika
Atlantis
Posty: 727
Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Atlantis »

A dzisiaj obaj (Dieter i Luis) stracili tę moc? Gusta się zmieniły, moda, czy wiek ich wyjałowił? Co się stało? Naprawdę tylko "wypadek przy pracy", czy... "to se ne vrati"?
To jest dokładnie istota rzeczy, panowie na pewno już są nieco wyjałowieni, a i wyskoczenie dziś z aranżem takim jak w latach 80. może wywołać tylko gorzki usmiech na twarzy. Dla mnie Atlantis is
Calling to pod wieloma względami niedoścignione arcydzieło, wiem, że drugi taki utwór przenigdy już nie powstanie. A to co jest dziś? Mnie to odpowiada, ostatnie płyty MT były na prawde udane i nie raziły archaicznością, DSDS było jakie było, jakie być musiało, z Dieter Der Film jestem bardzo zadowolony, jest to jedna z lepszych płyt Blue System :D , płyta Nathalie jest jedną z moich ulubionych. A Mr Lonely? Beznadzieja..., mam wrażenie, że Dieter tylko podpisał nagrania własnym nazwiskiem, bo nijak nie potrafie odnaleźć jego ducha w tych kawałkach, a zawsze było to w jakiś sposób odczuwalne, na każdym do tej pory albumie...
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: jkris »

Atlantis pisze:[, z Dieter Der Film jestem bardzo zadowolony, jest to jedna z lepszych płyt Blue System :D , płyta Nathalie jest jedną z moich ulubionych. A Mr Lonely? Beznadzieja..., mam wrażenie, że Dieter tylko podpisał nagrania własnym nazwiskiem, bo nijak nie potrafie odnaleźć jego ducha w tych kawałkach...
przyznam, ze dziwi mnie to, ze podobala Ci sie Tineo i Dieter der film a nie podoba Medlock :shock: dla mnie to własnie taka sama jałowa pop papka. poza tym nie mozna napisac dobrej plyty w tydzien. ja przyznam szczerze, ze nawet nie sciagam z neta nowej plyty medlocka, bo jest zwyczajnie nudna...
Awatar użytkownika
Atlantis
Posty: 727
Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Atlantis »

przyznam, ze dziwi mnie to, ze podobala Ci sie Tineo i Dieter der film a nie podoba Medlock dla mnie to własnie taka sama jałowa pop papka
No tych płyt w żaden sposób porównać się nie da, dwa pierwszy albumy są na prawde dobre, na DDF każdy szybki utwór wnosi coś nowego, i przynajmniej niektóre ballady mają ładne melodie.
Co do Licht Und Schatten, to obecność na niej takich kawałków jak Ich kann nicht schlafen czy Im Schatten Des Windes (obydwa utwory ze świetnymi melodiami i jeszcze lepszymi aranżami) czy ballad takich jak Ich liebe dich (na prawdę ładna melodia, zwłaszcza druga część refrenu), powoduje, że jest to na prawde udana płyta.
A Mr Lonely? Na niej nie ma ani jednego dobrego aranżu, a jedna ładna linijka w Sad Sad Story i napis Written by Dieter Bohlen to troche za mało żeby dany album mi się podobał.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Awatar użytkownika
Adek
Posty: 204
Rejestracja: śr maja 16, 2007 18:59
Lokalizacja: Warsaw

Post autor: Adek »

Thomas powiedział prawdę. Modern Talking to Bohlen & Anders, gitara i klawisze, wokal Thomasa i...Dietera :D , jego smieszne gesty na teledyskach i sztab chorzystów za kulisami. Ale nie Mark Medlock i Didi Bohlen. Co najwyzej pod inna nazwa. Tak uważam
Modern Talking.....i wszystko jasne!
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Tylko po co właściwie była ta wypowiedź Thomasa? Kiepska odpowiedź na kiepskie pytanie? :P
Przecież wszystko to jest oczywiste, a jeśli Bohlen coś tam wspólnie z Markiem Medlockiem zrobi, to nazwą to Miami Twice, nie Modern Talking. Dziennikarze chyba na siłę szukają sobie tematów... :roll:
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: jkris »

moze na sile ale szczerze mowiac zadalbym takie samo pytanie- tzn o opinie na ten temat. a w sumie co mial Thomas odpowiedziec? ja bym powiedzial-oczywista odpowiedz na oczywiste pytanie...
poza tym nazywanie tego czegos Miami Twice- czyli oczywiste nawiazanie do MT takze uwazam za zenade. jakos mam wrazenie, ze Bohlen sie zagubil ostatnio- ciagle zmiany kobiet, chec reaktywacji MT sprzed kilku miesiecy, ten sztuczny zachwyt Medlockiem i chec stworzenia Miami Twice... wczoraj Medlock powiedzial, ze chetnie wyszedlby za Dietera i jeszcze troche a ten faktycznie gotow bedzie na to przystac- liczac na darmowa rekalme premierowego krazka Miami Twice :lol: ciekawe ktory bedzie mial welon ;-)
Obrazek
Ostatnio zmieniony ndz cze 17, 2007 11:10 przez jkris, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Soldier
Posty: 306
Rejestracja: ndz kwie 01, 2007 22:26
Lokalizacja: Stockholm

Post autor: Soldier »

Zdaje sie,ze my nie robimy nic innego-ten temat juz poruszalismy w innym dziale viewtopic.php?t=995

Od ArCrack: w zasadzie racja. Połączone już w jedno ;)
Awatar użytkownika
Soldier
Posty: 306
Rejestracja: ndz kwie 01, 2007 22:26
Lokalizacja: Stockholm

Post autor: Soldier »

No to moze jeszcze jedno-skoro rozmawialismy o wczorajszym programie-teraz moze troche nie w temacie,ale zaryzykuje-tu jest streszczenie wczorajszego programu tv z Thomasem,niestety po niemiecku,wiec moze ktos sprobuje przetlumaczyc http://f50.parsimony.net/forum201997/messages/41340.htm
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

jkris pisze:poza tym nazywanie tego czegos Miami Twice- czyli oczywiste nawiazanie do MT takze uwazam za zenade
Taką samą jak wstawianie napisu "The 19th Album" przez Thomasa na swoim albumie i umieszczenie na nim "Live Your Dream" z chórkami i brzmieniem jak w TV Makes The Superstar ;)
Po prostu tym razem żaden nie odcina się już od Modern Talking i obydwaj próbują się na popularności MT dalej utrzymywać. Thomas swoje koncerty opiera o repertuar MT a na albumie umieszcza cover YMHYMS, Dieter montuje Shooting Star i Modern Mix na swoje płyty.
Ponadto porównań do MT szukają tutaj raczej media z Bildem na czele, nie sam Bohlen :>
Awatar użytkownika
Prophet5
Posty: 399
Rejestracja: czw maja 25, 2006 13:51

Post autor: Prophet5 »

ArCrack pisze:Po prostu tym razem żaden nie odcina się już od Modern Talking i obydwaj próbują się na popularności MT dalej utrzymywać [...]
To ja chcę znów lata 1985 - 89. Z zapartym tchem wypatrywanie wiadomości, czy są jakieś nowe produkcje Dietera (w audycjach Fabiańskiego i w "Świecie Młodych"), stanie w kolejce w sklepach po nowe kasety (wówczas "oficjalnie" pirackie ;-)), strasznie drogie jak na kieszeń dzieciaka (większe to było wtedy obciążenie, niż teraz nowe CD), bieg do domu z językiem do pasa, by ich jak najprędzej posłuchać po dziesięć - dwadzieścia razy (i modlitwa, by na osiedlu nie wyłączyli prądu ;-)).

Ech, mieć znów dziesięć, czy naście lat... :cry:

Czy wobec powyższego nie podobają mi się takie płyty, jak z Medlockiem, czy naprawdę W NICH SAMYCH jest coś nie tak? :?:
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Post autor: ArCrack »

Przede wszystkim płyta Medlocka (jak i Alexandra, DSDS, Nathalie Tineo, Yvonne Catterfeld itd.) nie jest przecież adresowana do tych tradycyjnych fanów Bohlena. Dieter ma tego "pecha", że jest producentem ze sporą grupą własnych fanów, niewielu tak przecież ma. I nawet jeśli robi płytę z myślą o zupełnie innej grupie słuchaczy, ci fani i tak biorą ją do ręki, słuchają i oceniają.
No i nie znajdując na niej tego co lubią, bywają niezadowoleni.
A 85-89... ;) Powiem szczerze, że cieszę się że w tamtych czasach nie miałem okazji słuchać muzy Bohlena. Dzięki temu nie jestem obciążony tym sentymentem, a starszymi nagraniami cieszyć mogę się bez problemu. No i dodatkowo łatwiej podchodzą mi te współczesne. Może nie Mr. Lonely, ale album z Nathalie Tineo na przykład bardzo lubię, mimo że ze starym Bohlenem nic wspólnego nie ma ;)
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: jkris »

ArCrack pisze:Taką samą jak wstawianie napisu "The 19th Album" przez Thomasa na swoim albumie i umieszczenie na nim "Live Your Dream" z chórkami i brzmieniem jak w TV Makes The Superstar ;)
ja nie widze specjalnego podobienstwa w obu piosenkach za to ewidentnie widze TVMTS do Lucky B.Spears...
podajac numer plyty na okladce Thomas raczej nie oczekiwal rozglosu spowodowanego tym faktem, bylo to raczej puszczenie oka do fanow. tak samo i jak i dobor repertuaru- kolejna plyta pokazal ze jego dusza siedzi w innych klimatach.
Bohlen niestety nie ma pomyslu na siebie stad te dziwne pomysly- ale jesli powstanie z tego cos dobrego to daj Boze...
ArCrack pisze:Przede wszystkim płyta Medlocka (jak i Alexandra, DSDS, Nathalie Tineo, Yvonne Catterfeld itd.) nie jest przecież adresowana do tych tradycyjnych fanów Bohlena.
Bohlen nie liczy sie z fanami- liczy sie docelowa grupa potencjalnych nabywcow danej plyty. gdby sie liczyl, powstaloby np DVD Blue Systemu- ale zarobek bylby niewielki wiec DVD nie ma...
ArCrack pisze: A 85-89... ;) Powiem szczerze, że cieszę się że w tamtych czasach nie miałem okazji słuchać muzy Bohlena. Dzięki temu nie jestem obciążony tym sentymentem, a starszymi nagraniami cieszyć mogę się bez problemu.
a ja bardzo zaluje, ze nie mialem wtedy wiecej lat i ze nie zylismy w wolnym kraju. a ten sentyment to cos co z pewnoscia poczujesz za kilka lat. tylko, ze w latach '80 kazda nowosc od Bohlena to byla plytka pelna swietnych piosenek, teraz niestety najczesciej jest rozczarowanie..
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Post autor: Pkmodern »

Ja porównując oba te okresy - lata 80-te i obecne stwierdzam tylko iż taka jest moda i innaczej byc nie może. W latach 80-tych aż roiło się od piosenek Modern Talking-podobnych - takie były czasy. Teraz jest innaczej - nagrywa się to jaka jest obecnie moda muzyczna. I tylko dlatego że częśc fanów by chciała - to nie ma szans aby Dieter wrócił do tamtego brzmienia. Trzeba się z tym pogodzic - takie są prawa rynku!
MODERN TALKING FOREVER!!!
ODPOWIEDZ