Strona 4 z 4

: pt lip 06, 2007 11:10
autor: jkris

: ndz lip 29, 2007 0:39
autor: ArCrack
Mr. Lonely jest już platynowy :)

: ndz lip 29, 2007 20:51
autor: DySkietkaDS
Yeah!!! Super!!! Bohlen nieprzezwyciężony!! Najlepszy producent, kompozytor i piosenlarz!!! Bohlen i Medlock górą!!! 8) :)

: śr sie 01, 2007 11:43
autor: DySkietkaDS
Może to głupie pytanie, ale czy Mark Medlock wyszedł juz ze szpitala??

: śr sie 01, 2007 11:48
autor: ArCrack
Chyba tak, bo dziś o 18 będzie na czacie z fanami na swojej oficjalnej stronie ;)

: śr sie 01, 2007 19:26
autor: MiReK
Witajcie.Czy ktoś słyszał już reedycje tego albumu? Chodzi mi kokretnie o "Summer Groove Medley",czy to "zlepek"tradycyjnych wersji z płyty czy coś w stylu singlowego"You Can Get It"? Może mi ktoś wrzucić go na jakąś stronkę? Bardzo proszę! Dziękuję

Re: Mark Medlock - Mr. Lonely

: ndz sie 03, 2008 17:13
autor: Peter
Ta płytka ma dwa fajne utwory: Now or never i YCGI, ale poza tym to nie ma tam nic ciekawego, nie dorównuje Dreamcatcherowi, ale przebija Cloaddancera.

Re: Mark Medlock - Mr. Lonely

: czw kwie 08, 2010 20:25
autor: Peter
ArCrack pisze:Ulalala, tego to się nie spodziewałem:
Obrazek
Dieter kręci teledyski, Dieter włazi na okładki, nieźle :lol:
Nie wiedziałem, że Medlock miał blond włosy, ale jakoś dziwnie w nich wyglądał. Jakiś czas temu bardziej mnie przekonała do siebie ta płyta, szczególnie "Oh Sarah" czy "Sad sad story". Nie jest najgorsza jednak.... najgorzej chyba u mnie wypada "Club tropicana". Pamiętajmy, że ta płyta jest chyba najlepszym dziełem Medlocka, bo wyszły z niej dwa hitowe singielki. :)

Re: Mark Medlock - Mr. Lonely

: czw kwie 08, 2010 23:58
autor: MODERN JEANNE
Mark w ogóle jest z chudy, mógłby trochę przytyć bo wygląda jak kościotrup :D

Re: Mark Medlock - Mr. Lonely

: wt maja 04, 2010 11:45
autor: Peter
Atlantis pisze:Po zapoznaniu się z albumem muszę powiedzieć, że jest to chyba najgorsza płyta nad jaką Dieter pracował. Z 14 piosenek jedynie Sad Sad Story jakoś mnie urzekła, reszta jest niestety bardzo słaba. Aranżacje brzmią jak dema, wokal zwyczajnie drażni, teksty są wyjątkowo bezsensowne (w MT wbrew pozorom zazwyczaj trzymały pewien poziom, poniżej którego nie schodziły), a melodie? No właśnie, nie pamiętam albumu Dietera tak słabego pod tym względem, po prostu ich nie ma. Nie wiadomo kiedy kończy się jeden utwór, a zaczyna drugi.
To, że np. You Are So Beatiful jest lepsze niż inne nagrania, wcale nie jest komplementem.
Poprzednie płyty Dietera były o wiele lepsze, Mr Lonely nawet w części nie dorównuje albumowi napisanemu choćby dla Nathalie Tineo. Albumu generalnie nie poleciłbym nikomu, kiedyś na pewno dostanie u mnie drugą szansę, jednak nie prędko.
Melodie nie najgorsze, ale tu problemem jest to w jaki sposób sa one podane, chodzi o ta stylistykę albumu, bo przecież trudno odmówić dobrych melodii piosenkom "Sad, sad story" czy "I'm just a dreamer" czy nawet YCGI. ;) Z aranżami się zgodzę i z wokalem też.Ale czy najgorsza płyta Dietera? "Cloud dancer" dużo bardziej denerwuje. ;) jest tu kilka megadenerwujących piosenek jak "Everytime you go away" czy "Mr Lonely" i ten okropny gwizdany aranż w "Relax your heart"...brrrr ale poza tym w porządku.