Strona 4 z 4

Re: O Chórzystach słów kilka

: pt lut 26, 2016 0:54
autor: Jacek Z.
Gipsy2, no ale chyba w temacie Rosjan nie wkładasz wszystkich Rosjan do jednej szuflady? Mnie na przykład (zaznaczam, że nie jestem związany z branżą, więc jest to opinia domowego podśpiewywaczo-słuchacza) chórki w "Why Do You Cry?" i "Sorry, Baby" Thomasa Andersa brzmią jak wymuszone, drażniące, jakby kto kurę dusił, podczas gdy chórki i szepty w "Crazy" czy "Angel's Dream" Moving Heroes są piękne i dają fajną, aksamitną otoczkę.

P.S. Co to za projekt, ten nad którym obecnie pracujesz? Czy ten sampel który zamieściłeś parę postów wyżej to fragment finalnego produktu, czy jak na razie kawałek wstępnego materiału do obróbki?

Re: O Chórzystach słów kilka

: pt lut 26, 2016 6:18
autor: gipsy2
Chórki z płyty Strong Thomasa Andersa to takie no ... no są :) . Generalnie ta płyta to poprostu kaprys bogatszych rosjan, którzy kupili sobie Andersa to wykonania piosenek na płytę.

Ten sampel to mój projekt, jest tam zdegradowana próbka mp3 (Zippyshare z automatu degraduje). Finalny on nie jest pod względem wokalu, bo potrafię to zaśpiewać trochę lepiej, instrumental jest w 95% gotowy. W tym stylu mam więcej piosenek i chyba jako jeden już z nielicznych tworzę prawdziwy 80s synth pop pomijając MT , czy też muzykę nawiązującą do filmów lat 80 ( a mam naprawdę gigantyczną bibliotekę ...) . No i co najważniejsze , nigdy nie użyłem nowoczesnych instrumentów :P , wszystkie sample, instrumenty VST czy efekty są to rzeczy z lat 80.Także wszelkie zasady mixowania , obróbki bazują na starych trikach, toteż np. mierząc dynamikę tego zamieszczonego dema mam rezultat taki jak MT w latach 80 (do pomiarów np. TT dynamic range meter) , dziś to jest niestety poza standardami (materiał oficjalnie jest za cichy, nieskompresowany). Używam Mixcraft Pro Studio 7 oraz Renoise 3.1 tak dla ciekawości. No i jak to u mnie bywa , mam masę dem z wokalem i nie umiem niczego dokończyć - ot taka moja wada . Więcej szczegółów nie ma co pisać , chyba że ktoś chce coś więcej wiedzieć. Przede wszystkim dzięki za zainteresowanie!

Re: O Chórzystach słów kilka

: czw mar 17, 2016 0:02
autor: Peter
A same chórki Michaela Scholza są takie zachęcające? Już lepiej piszczał sam Rolf w projekcie Broken Dreams, to było mistrzostwo, Michael piszczy sam w "High In The Sky" na pewno nadaje trochę barwy tym chórkom, ale trzeba jeszcze pozostałych dołączyć do tego by to jakoś brzmiało. Posłuchajcie sobie "High In The Sky" z wokalem Michaela. Ciekaw jestem jak piszczy Detlef.

Re: O Chórzystach słów kilka

: pt paź 07, 2016 15:17
autor: Gasolina91
Wczoraj zupełnie przypadkiem trafiłam na ten film...
Moją uwagę zwrócił fragment "Atlantis Is Calling", które leciało w tle rozmowy. Ale ale... to jakieś demo? Bo brzmi to genialnie! Zaryzykuję i napiszę, że dla mnie te "demo" jest lepsze niż oficjalne nagranie. Jest mocniejsze, głębsze no dla mnie rewelacja, szczególnie pierwsza część refrenu.
Wiecie coś więcej na ten temat? Chórki w prawdziwie czystej postaci?

Fragment od 2:16 do 2:37 :!:


Re: O Chórzystach słów kilka

: pt paź 07, 2016 20:30
autor: tanathos
w tym fragmencie słychać backvocal z pierwszej części refrenu.
Głosem wiodącym jest tu najprawdopodobniej Rolf Kohler.
Chyba nie ma wersji karaoke "atlantis Is Calling", ale istnieje wersja, w której w refrenie słychac wyłacznie chórzystów, a nie słychac Andersa. To wersja z koncertu Andersa w Ameryce Południowej.

Myślę, że ta wersja zawiera wyróżniony przez Ciebie fragment i powinna przypaść Ci do gustu


Re: O Chórzystach słów kilka

: pt paź 07, 2016 23:20
autor: Peter
tanathos pisze:w tym fragmencie słychać backvocal z pierwszej części refrenu.
Głosem wiodącym jest tu najprawdopodobniej Rolf Kohler.
Chyba nie ma wersji karaoke "atlantis Is Calling", ale istnieje wersja, w której w refrenie słychac wyłacznie chórzystów, a nie słychac Andersa. To wersja z koncertu Andersa w Ameryce Południowej.

Myślę, że ta wersja zawiera wyróżniony przez Ciebie fragment i powinna przypaść Ci do gustu

To definitywnie nie jest głos Rolfa, to definitywnie głos należący do Birgera Coorleisa.