Re: Gwiazdy jednego sezonu
: pt kwie 02, 2010 18:27
In-Grid tez błyszczała jeden sezon i sluch o niej zaginął,podobnie jak Darude.
Polskie forum fanów Thomasa Andersa i Dietera Bohlena
https://webh.heavenofsystem.com/
Jako, że z zasady nie wypowiadam się o tym, czego nie wiem, porady zasięgnąłem u moich rodziców, którzy doskonale pamiętają lata 80. i popularną ówczas muzykę. Ani mój tata, ani moja mama, nie przypominają sobie (z lat 80.) takiej piosenki jak "Bolero", doskonale znają natomiast "Flames Of Love". W czasie gdy wraz z tatą zapoznawaliśmy się z twórczością Fancy'ego, byliśmy zafascynowani "Bolerem", ponieważ, ani ja, ani właśnie mój tata, nigdy wcześniej nie słyszeliśmy tej piosenki.moonwalker pisze:Proponuje aby każdy wypowiadał się w swoim obszarze wiekowym - bo pisanie o Fancym i o tym że Bolero nie było znane w Polsce jest trochę nie na miejscu.
Nie można by powiedzieć, tylko można powiedzieć, że F.R.David jest artystą jednego przeboju. "Words" to świetna piosenka, ale właśnie jedyna od tego artysty, znana szerszej polskiej publiczności. Nie oszukujmy się, "Pick up the Phone" nie jest w Polsce piosenką rozpoznawalnąmoonwalker pisze:Można by powiedzieć że gwiazdą jednego sezonu był np. F. R. David. Ale jego Words pozostanie na wieki - artyści nie mogą być wieczni - starzy odchodzą przychodzą następni.
Ale to nie ma nic do znaczenia, że piosenka jest z musicalu Chess i że jest skomponowana przez Benny'ego, a to dlatego, że "artystą jednego przeboju" nazywa się tu Murray Head'a, a nie Benny'ego! Chyba jest różnica?moonwalker pisze:Ktoś wcześniej pisał o Murray Head - One Night In Bangkok - przecież to jedna z piosenek z musicalu Chess - skomponowana przez Benny Andersona (ABBA) - czy zarzucimy Benniemu że udało mu się wyprodukować jednorazowo hit ?