Strona 4 z 5
Re: Najsłabszy album?
: śr maja 27, 2009 17:09
autor: IndependentGirl
To ja jestem wyjątkiem, bo lubię wszystkie tak samo

Re: Najsłabszy album?
: czw maja 28, 2009 21:11
autor: Daniel
America i In The Garden Of Venus to mają być najsłabsze albumy ?
Ech, mają co niektórzy dziwny gust...
Z tego zestawienia też wynika, że najlepszy jest Ready For Romance

Re: Najsłabszy album?
: wt cze 02, 2009 19:57
autor: Peter
Toptalne zaskoczenie? Dla mnie te 2 to najlepsze w historii.

Gdybym miał wybrać najsłabszy po BFG to Victory bym wybrał, za dużo tam techniawy.
Re: Najsłabszy album?
: ndz lis 22, 2009 16:03
autor: Remas
Według mnie nie można określić który album był najsłabaszy . Każdy jest dobry .
Czasem mam ochotę na inny , potem znów inny słucham . Zależy też od humoru
Re: Najsłabszy album?
: ndz lis 22, 2009 18:05
autor: użytkownik #1463
Jeszcze do niedawna uważałem album ''Year Of The Dragon'' za najgorszy, ale się jednak do niego przekonałem i trochę awansował na mojej liście ulubionych albumów

Teraz za najgorszy uważam Back For Good.
Re: Najsłabszy album?
: ndz lis 22, 2009 18:09
autor: Lady Lai
Nie zasiewajmy ziaren niepewności w naszych czystych "fańskich" umysłach:D. MT to MT, w 100%, każdy album ma coś w sobie.
Re: Najsłabszy album?
: ndz lis 22, 2009 19:31
autor: Ninio
Back for good to zbior najlepszych piosenek Modern Talking wiec ciezko uznac ten album za najslabszy. Ja najrzadziej slucham In the garden of venus. czy jest najslabszy? Niewiem...ale slucham go najrzadziej
Re: Najsłabszy album?
: ndz lis 22, 2009 20:24
autor: Daniel
Ninio pisze:Back for good to zbior najlepszych piosenek Modern Talking wiec ciezko uznac ten album za najslabszy.
Alez mozna, gdyż te piosenki sa niestety w bardzo kiepskich wersjach.
Re: Najsłabszy album?
: ndz lis 22, 2009 21:24
autor: mabuse89
Po powrocie zdecydowanie najsłabszy i najbardziej monotonny jest dla mnie ,,Alone''

Natomiast jeśli chodzi o lata 80te to to nie przepadam do końca za ,,let's talk about love'' - pojedyncze piosenki słucha się nawet bardzo miło, ale całośc zbyt monotonna... Często wśród najsłabszych fani wymieniają ,,In the garden of Venus'', ale zwrócmy uwagę, że jak na album, który tworzony był ,,na odczepnego'', jest dośc dopracowany, no i zawiera takie perełki jak ,,In 100 Years'', ,,It's Christmas'', ,,Don't lose my number'' czy bardzo rytmiczne ,,Locomotion Tango''

Re: Najsłabszy album?
: pt gru 04, 2009 1:55
autor: MTalkingusia28
Jeśli chodzi o szczerośc to mnie podobają się wszystkie ich albumy. Może wolę te po `98, częściej właśnie tych płyt słucham, co nie oznacza, że uważam któryś z albumów za gorszy od pozostałych, bo dla mnie taki nie istnieje. Codziennie od 11-u lat słucham płyt Modern Talking i nie uważam którejś z płyt za gorszą czy lepszą. Wszystkie płyty Modern Talking są dla mnie na równi.

Re: Najsłabszy album?
: pt paź 29, 2010 16:41
autor: Fanka MT
Moim zdaniem, żaden z albumów Modern Talking nie zasługuje na miano najsłabszego, jednakże jak już mam się zdecydować na jeden, to wskazałabym
"In the garden of Venus", ze względu na to, że jest to album, który mnie najbardziej do siebie nie przyciąga. Podobają mi się z niego praktycznie tylko dwie piosenki. Poza tym, widząc wyniki ankiety, to większość forumowiczów podziela moje zdanie

Re: Najsłabszy album?
: pt paź 29, 2010 18:31
autor: MODERN JEANNE
Też In The Garden Of Venus choć można na nim znaleźć i leprze piosenki.Jednak cały album ustępuje trochę innym.
Re: Najsłabszy album?
: wt sty 25, 2011 19:52
autor: antonn
Wszystkie albumy MT są dobre. Każdy ma jakieś ''perełki''. Jednak na ostatnim jest ich najmniej. Z albumu Universe podobają mi się tylko dwa utwory: TV Meakes The Superstar oraz Should I, Would I, Could I. Dlatego oddałem głos na ten album.

Re: Najsłabszy album?
: wt sty 25, 2011 20:59
autor: kate
IndependentGirl pisze:Nie zagłosuję, bo według mnie zespół nie wydał żadnego słabego albumu

Witam w klubie. Każdy album ma w sobie coś takiego,że mogę słuchać go całymi dniami i nocami.
Liczba słabych albumów: 0
Re: Najsłabszy album?
: wt sty 25, 2011 23:35
autor: Marcin87
Ogólnie zagłosowałem na Alone, bo ten wydaje mi się najsłabszy, ale to nie znaczy, że go przekreślam, po prostu musiałem coś wybrać

Album oceniam 4/6, reszta albo stoi tak samo, albo wyżej

Re: Najsłabszy album?
: wt cze 07, 2011 17:48
autor: restimek
Dla mnie najslabszym albumem jest Universe a zaraz po nim Victory (poza singlowymi piosenkami nie widzę w nich nic ciekawego i raczej do nich nie siegam) Na 3 miejsciu postawił bym Let' talk about Love - poza Cheri Cheri Lady która (o ironio) jest moją ulubioną piosenką MT nie ma na niej dla mnie nic ciekawego. Dziwi mnie tylko dlaczego In the garden of Venus dostał tak wiele głosów jako najsłabszy album... Jak dla mnie jest to jeden z lepszych.... In 100 Yers, Locomotion Tango, Slow Motion - toż to majstersztyk.....