marian123 pisze:Ale wszystko ma kiedyś swój koniec ,DSDS to też kiedyś sie znudzi
Hmm, też mam taką nadzieję, myślę, ze to się skończy już po tej edycji.
marian123 pisze:i potem co dalej ????
Dobre pytanie, Bohlen już ma mało dróg przed soba pozostaje mu kontynuacja współpracy z Medlockiem, który chyba się już oklepał, albo współpraca z kimś nowym, może ze zwycięzcą DSDS 6, dla którego napisze jakieś danceowe kawałki.
Cześć jestem tu nowy ale też się chętnie wypowiem, nie jestem tak wielkim fanem twórczości Didiego, wole muzykę rockową, elektroniczną i jazzową ale uważam że ten rodzaj muzyki ma swój urok i daje poczucie zadowolenia szczególnie w moim wypadku Blue System...
Lecz jak to jest z dinozaurami po chwilach euforii i wielkiego uwielbienia mass, pozostaje sam urok i prawdziwi fani...
Tak też się stało z Modern Talking, po prostu minęły te czasy tak jak i miną dla DODY, FEEL czy dla moich ulubionych zespołów jak Myslovitz, U2 itd, oczywiście co jakiś czas pojawiają się covery czy reedycje ale wiadomo nie jest to to samo czego oczekujemy od idola swego...
A rynek muzyczny to rynek muzyczny rządzi się swoimi prawami po czasie publika się nudzi i szuka coś nowego, wtedy na scenę wstępują ci Młodzi, Zdolni i Ambitni a także ci mniej Zdolni i mniej Ambitni ale lubiani, i taki dinozaur musi albo się dostosować Tu podam przykład U2 albo zawiesić działalność...
Ale muzyka naszych idoli pozostaje w naszej pamięci i to nie tylko Modern Talking
A mimo młodego wieku uważam że dzisiejszy rynek muzyczny jest denny, nudny i brakuje mu do tego z lat 80 i początku 90, zobaczcie jak mało jest legend muzycznych w porównaniu do wcześniejszego okresu... nawet kicz nie jest ten sam... ten z lat 80 był fajny, przyciągał i faktycznie interesował ludzi a temu dzisiejszemu brakuje magi.
Może ,albo Bohlen załorzy własny program w TV albo poprostu weźnie się w końcu do roboty i napisze jakiś dobry kawałek , ale nie dla kogoś lecz dla samego siebie.
marian123 pisze:Może ,albo Bohlen załorzy własny program w TV albo poprostu weźnie się w końcu do roboty i napisze jakiś dobry kawałek , ale nie dla kogoś lecz dla samego siebie.
Może napisze 1 czy 2 ale na coś więcej bym nie liczył. Bohlen jak wiesz powiedział kiedyś, ze nie interesuje go ponowne zaczynanie kariery solowej. Bardziej prawdopodobne jest to, ze będzie miał własny program i będzie pisał książki, jak mu się oczywiście temat nie skończy. Bo ile razy można wspominać o Modern Talking.
Ile jeszcze będzie pisał tych książek jak mu sie to nie znudzi.Ciekawe gdyby tak teraz był koleiny powrót MT , ciekawe czy by w połowie osiągnoł sukces z 1998r ?
A będzie kiedyś czas na muzykę disco. Moim zdaniem po rozpadzie MT Bohlen i Thomas poprostu zanikają , albumy Thomasa no nieda się ukryć niesą rewelacyjne.
marian123 pisze:albumy Thomasa no nieda się ukryć niesą rewelacyjne.
Powiedz, ze żartujesz? Każdy z albumów poza Live Concert jest rewelacyjny. Na żadnym z nich nie ma słabych piosenek, bo Thomas w przeciwieństwie do Dietera chłamu nigdy nie robi. Uwielbiam wszystkie jego płyty a szczególnie Down on sunset, nie wiem czy się z nim w ogóle zetknąłeś skoro tak piszesz.
marian123 pisze:może Dieter czeka na taki moment jaki był 1998roku i znowu reaktywuje MT.
Jeszcze w czerwcu 2003 Thomas mówił, że nie jest przesądzone, że Modern Talking znów nie pojawi się razem. Dziś nawet 10mln euro (bądź dolarów, nie pamiętam już, a chodzi o program gdzie Thomasa wywieziono do podstawionego szejka na pustynię, niektórzy pewnie kojarzą ) nie jest w stanie go przekonać do wspólnego występu z Dieterem.
Gdyby nie było drugiej książki Dietera... A tak to możemy sobie jedynie pomarzyć i tworzyć alternatywne wersje rzeczywistości
marian123 pisze:może Dieter czeka na taki moment jaki był 1998roku i znowu reaktywuje MT.
Jeszcze w czerwcu 2003 Thomas mówił, że nie jest przesądzone, że Modern Talking znów nie pojawi się razem. Dziś nawet 10mln euro (bądź dolarów, nie pamiętam już, a chodzi o program gdzie Thomasa wywieziono do podstawionego szejka na pustynię, niektórzy pewnie kojarzą ) nie jest w stanie go przekonać do wspólnego występu z Dieterem.
Gdyby nie było drugiej książki Dietera... A tak to możemy sobie jedynie pomarzyć i tworzyć alternatywne wersje rzeczywistości
Kojarzę, i nie dziwię się.
Thomas nie idzie tak łatwo na kasę jak Dieter.
Pieniądze z rozprawy przeznaczył dla biednych.
Zaś Dieter pewnie od razu powiedziałby "Tak".
Chcialbym aby Modern Talking pozostal Modern Talking'iem. Gdyby Dieter kombinowal,dopasowywal muzyke do czasow i zmienial styl to boje sie ,ze kiedys niepoznalbym ,ze w radiu leci piosenka Modern Talkinga tak mogloby sie skonczyc gdyby zespol sie nierozpadl. Probke zmiany stylu mielismy w Blue System,kombinacje te nieprzyniosly niczego dobrego. Modern Talking naszczescie tego uniknal... ewentualny drugi powrot dalby temu zaspolowi troche potrzebnej swiezosci niz ciagla kontynuacja i trwanie na rynku ponad 20 lat.
Ninio pisze:Chcialbym aby Modern Talking pozostal Modern Talking'iem..
Dokładnie, może mogliby dalej grać taką muzykę jak dotychczas wtedy może wielu ludzi zobaczyłoby że MT sie nie poddaje. Ze nie podpożadkowywują sie muzycznym obyczajom