Recenzowałem ten album pięć lat temu. Mam chwilę czasu, pozwolę sobie zrecenzować go jeszcze raz, tym bardziej, że moje spojrzenie na niego się z deczka zmieniło

Moim zdaniem to była płyta marzeń Bohlena. Facet nagrał w tamtym roku jedną płytę, ale za to jaką! Otwiera ją fenomenalny Love is such a lonely sword. To jedna z najlepszych piosenek w historii Blue System – nowoczesna jak na ów czas aranżacja, nieszablonowa kompozycja, a jednocześnie nadal czuć rękę Bohlena – bomba! Kolejny utwór to ballada When Sarah Smiles – genialna aranżacja, dlatego każdemu polecam wersję instrumentalną. Karol pięć lat temu napisał, że mamy tutaj świetny refren – zgadzam się z nim i na dodatek kończy się tak romantycznie

Behind The Silence to ewenement – jedyny instrumental w historii BS i kolejne potwierdzenie tezy, że Obsesja to dla Dietera płyta marzeń. Skomponować dobry utwór instrumentalny to sztuka – Bohlenowi to się udało. W piosence 2000 miles wykorzystano ten sam beat co w Save me z poprzedniej płyty – nie zmienia to faktu, że ponownie mamy tu kawałek dobrej, tanecznej muzyki.
Teraz pozwolę sobie złamać kolejność i bossa novy ocenię razem. Dla mnie bardziej urokliwa jest ta przepoławiająca album – jest w niej słońce, jest radość, jest lekkość, natomiast I'm The Pilot Of Your Love to dla mnie najsłabsza pozycja na albumie. A nie wkur… ani nie cieszy

Po prostu jest bardzo przeciętna, nie wnosi kompletnie nic nowego na album. Rozgrzeszam jednak Dietera – skoro płyta marzeń, to i muszą być ulubione „samby”. 48 Hours to typowe BS – mocny, drapieżny, energetyczny numer. To właśnie w takich piosenkach wokal Dietera „robi robotę”. A że główny motyw jest z piosenki "Love Machine"? No coż, zdarza się

Skoro od kilku piosenek jest „szybko” to czas na kolejną balladę. I'm Not That Kind Of Guy to wspaniała aranżacja i emocjonalna kompozycja – po prostu świetny utwór.
A teraz proszę państwa rozkładamy czerwony dywan - Try The Impossible. Ten refren to typowy Bohlen i to w najlepszym wydaniu. Ciary na całym ciele! Na koniec została Kolejna Samotna Noc. Pięć lat temu napisałem, że to jeden z fajniejszych songów na płycie. Dzisiaj twierdzę, że jeden ze słabszych

To nie jest zła propozycja, lecz na tym albumie po prostu się nie wybija.
Reasumując Obsession to jedna z najlepszych płyt Blue System – udane kompozycje, dopracowane i nowoczesne aranżacje, a nawet Dieter zdaje się fałszować mniej niż zwykle

Szkoda, że kolejne płyty nie poszły za ciosem i ich brzmienie było coraz bardziej anachroniczne i ubogie...