A ja się chyba trochę wyłamię

... ale za to powiem prawdę, całą prawdę i tylko prawdę:
Po pierwsze:
Oczywiście słucham Bohlena i Andersa, i wszystkiego w podobnym klimacie (tylko to, co po niemiecku, i zbyt soulowy Anders jakoś mi nie podchodzi...)
Po drugie:
Samym "Boleniem" (jak go ktoś ze słuchaczy w radiu kiedyś nazwał) nikt nie wyżyje, więc znalazłem sobie zastępcze miłości w postaci takich wykonawców jak Sylver (z płyty na płytę miłość więdnąca

), Milk Inc., 4Strings, Novaspace.
Z chęcią sięgam też czasem po takie ponadczasowe klimaty muzyki dyskotekowej jak Alcazar, Steps, Sophie Ellis-Bextor, albo po lata '90 (Pharao, Jam&Spoon, Captain Hollywood Project, Masterboy, U96).
Jeśli mam spłonąć na stosie, to przyznam, że lubię też disco polo, takie jak Amadeo, Model MT, czy niektóre utwory innych wykonawców. Jakieś starocie typu Kajagoogoo czy Ex-dance też się zdarzą...
Po czwarte: mam wrażenie, że jak ktoś się wychował na eurodance (czyli tym, co 20 lat temu grano na dyskotekach), to ma gust muzyczny nieco już podatny na klimaty typu gothic/power/symphonic/epic metal (ostra muza, ładne wstępy, czysty wiodący wokal, całość w sumie melodyjna), jak np. Sonata Arctica, Dragonland, Rhapsody, Nightwish, Within Temptation, Epica, Kamelot, Helloween, Time Requiem itp.
lukas pisze:A kto pamięta zespół X-Perience, mieli melodyjne, rytmiczne piosenki z bardzo charakterystycznym głosem wokalistki, chyba najbardziej znany singel to " A Neverending Dream" z albumu " Magic Fields"???
Kto by nie pamiętał. Nie tak dawno wokalistka wydała album bez tytułu jako Angelzoom. Bardzo dźwięczne i subtelne klimaty
