nado pisze:30 lat i ani dnia dłużej – Adieu Modern Talking
„Wszyscy, wszędzie, wszystko...kończy się”. Ten cytat - banalne stwierdzenie, motto ostatniej serii „6 stóp pod ziemią”, ma szerokie zastosowanie. W przypadku Modern Talking tyczy się zarówno twórców duetu, więdnących emocji związanych z ich muzyką jak i przyszłości, której po prostu nie widać. Z jakim obrzydzeniem i smutkiem, na jedynym w Polsce, skądinąd świetnym portalu „MT.pl”, czytałem wypowiedzi pseudofanów, zblazowanych muzkofili na temat ostatniej, a tak naprawdę, jedynej takiej składanki wydanej przez Sony.
„Nie kupię, odgrzewane kotlety, pedalska (ulubione, bo zaakceptowane przez twórcę strony słowo) okładka, plastik, tandeta.” Gdybym nie wiedział, gdzie aktualnie się znajduję, głęboko zastanawiałbym się na jaką stronę istotnie trafiłem. Wątpliwa reklama, pozostało mi pomyśleć, szczyt hipokryzji ( jestem fanem, ale jednak nie jestem), passiv agressiv i swąd zgniłych jaj. Z nerwów wykrzyczało mi się: „Co mnie to kur.a obchodzi ? Twoje internauto... niekupienie, twoje... uprzedzenia, twoje z dupy wzięte...opinie.” Przez całe życie w mediach, gdy mówiono o MT musiałem słuchać podobnych wynurzeń, czy muszę także tutaj ? Na, podobno, forum fanów... ? W końcu zrozumiałem, zakumałem... Modern Talking – duet z 30 – letnim stażem nie ma już fanów. Skończyli się. Ich resztki dogorywają w osobliwym rezerwacie wspomnień. Na powrót nie ma co liczyć, bo dla kogo Anders i Bohlen mieliby powracać ? Dla ludzi, którzy czegoś niby chcą, ale sami nie wiedzą czego ?! „Achhhhhhhhhhh, jak fajnie, by było, gdyby wrócili” - przez lata na forum można było przeczytać. „Achhhhhhhh, czemu nie nagrają nic nowego?” - brzęczano tu i tam. „Ochhhhhh, jak szkoda, że się rozeszli....” - powtarzano. Gów.o, guzik z pętelką. Modern Talking nie powróci i to dzięki Wam i przemożnemu powtarzanemu bezmyślnie: „NIE”.
Od firmy „Sony” nie można było spodziewać się więcej, wręcz przeciwnie, znacznie mniej. Jubileuszowa „30” była testem. Testem dla fanów. Oblaliście go. Płytę, jak i powrót MT spuściliście z wodą w klozecie. Gratuluję.... Nie! Nie! Sorry, wybaczcie...To przez próżnię, która pozostała po prawdziwych fanach...tak, tak !...FANATYKACH. Tej czarnej dziury nic i nikt już nie zapełni.
Pozostaje mi podziękować dinozaurom, ich wspomnienia o czasach w wątku „30”, o których „gimby” nie mają nawet cienia pojęcia, otrzeźwiły mnie z amoku. Pozdrawiam: bohlenmusic ,Deebass73 , smok04 , edmund1974 , Tomolo ,m.p , Gasolina91 , bibigmbh ,Romantic Warrior , Didi&Thomas , Dr Mabuse , moonwalker , MiReK , Malediwy ,D.J.-Maciek!* , Krisstoff74 , atlantyda ;o) , weidung . I kolejnych, najwyżej 5 forumowiczów... Prawdziwych i jedynych w Polsce fanów duetu, Romantycznych Wojowników. Szacunek, Panowie i Panie. Podobnie, jak Wam, mi też ciężko powiedzieć
Adieu Modern Talking, forever....
Trafiłeś w 10. Dosadnie, bez owijania

zostałem wywołany w podziękowaniach więc coś skrobnę. Nie lubię się tu rozpisywać, bo czasami brak słów na wynurzenia gimbazy

Jestem dinozaurem (40-tka) , a w tedy miałem 10 lat i to była moja pierwsza i jak się okazało jedyna miłość, prawdziwa po dziś

Pozdrawiam