atlantyda ;o) pisze:Skoro masz takie myślenie to nie mamy o czym gadać. Jeżeli zaczniesz rozrabiać ,postaram się o to,abyś opuścił sektor - teraz pasi?Będziesz grzeczny?Dlaczego robisz problem tam gdzie go właściwie nie ma. Próbuje się wymyślić abyście nie byli poszkodowani,a Ty się nadal stawiasz. I jaki jest sens tej dyskusji ?
To nawet nie o to chodzi, pisaliście o ochronie Thomasa, a ktoś kogo zaprosicie, teoretycznie może być nawet zamachowcem

Stawiam się, bo to jest właśnie kolesiostwo, czyli rączka rączkę myje.
atlantyda ;o) pisze:Mogę też zwrócić się do władz państwowych w nadzieji, że dostanę paszport
Widzisz może jakieś podobieństwa ? Nie widzę żadnego.
Tak jak kiedyś się było zdanym na łaskę i niełaskę władz w gestii wydania paszportu, tak teraz było by się zależnym od członków Fan Clubu, którzy jak sama stwierdzasz, są równymi fanami co osoby spoza Fan Clubu.
atlantyda ;o) pisze:Dlaczego sądzisz,że to "władza"? Musi być ktoś kto zarządza grupą zorganizowaną,a w takiej grupie obowiązuje regulamin i jakieś zasady. Nie wiem czy rzeczywiście to taki problem dla Ciebie,że Thomas ma swój Fan Club w Polsce ?
No a jak nazwać rozdawanie przyzwoleń na uczestnictwo w sektorze fan ?
Oczywiście, że musi być ktoś kto zarządza grupą, ale ja w tej grupie nie jestem, więc dlaczego ma któś mną rządzić ?
Fakt istnienia Fan Clubu Thomasa w Polsce, nie stanowi dla mnie absolutnie żadnego problemu, o ile nie pragnie on ograniczać mojej wolności.
atlantyda ;o) pisze:Balony dostaliście do ręki od początku koncertu,duże balony rzucaliśmy na sektor wybierając do tego odpowiednią piosenkę,aby koncert nie był monotonny. Tradycją już się stało,że podczas "Give Me Peace On Earth" zaświecamy światełko - na znak Pokoju Na Ziemi . Kwiaty zawsze wręczamy Thomasowi na przywitanie go na lotnisku czy w Hotelu,a potem jeszcze raz w podzięce za wspaniały koncert. Czy Thomas je zabierze czy tez nie,czy je zje czy da pani w recepcji nie obchodzi mnie to.Na zakończenie roku szkolnego wręczałeś za pewne nauczycielom kwiaty,po co?
Więc jeśli chcecie mieć taką władzę, to miejcie te balony we własnym gronie i rzućcie je ludziom, gdy uznacie za stosowne - a dlaczego niby Jet jest tu lepszy niż chociażby Brother Louie ? Koncert powinien mieć taką atmosferę, żeby ludzie tylko i wyłącznie gdy to czują wyciągnęli sami zapalniczki i zaczęli nimi machać - sami. To wszystko dobre akcje (mało kto przyniesie własny balon) no ale trochę więcej luzu. Czasami to jest właśnie piękne, nad czym nie można zapanować, naturalność i spontaniczność.
MichałT pisze:Wręczacie mu zawsze po koncercie kwiaty, które bądźmy szczerzy, i tak zaraz zwiędną i wciskacie mu napoje, które gdyby on miał pić, to nie stał by na scenie, tylko w kółeczku AA. O ile sprawia Wam to przyjemność, to oczywiście róbcie to, ale proszę nie zmuszajcie do zabawy.
atlantyda ;o) pisze:Chyba nie zrozumiałeś tego co napisałam.Osoby pijane były zarówno w sektorze Fan jak i po za nim.Sektor Fan jest najbliżej sceny i nie powinni tacy ludzie w nim być !
No tak, a poza nim niech się dzieje co chcę. Obecność pijanych osółb wynika z naszej mentalności, a wpuszczenie takich osób jest tylko i wyłącznie winą ochrony, przez którą przeniósłbym tonę senetexu.
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT