Jasne, wyrzućcie mnie, bo się nie nadaje do wspólnej zabawy. Kółeczko wzajemnej adoracji powraca. A jeśli ja wolę się naprawdę bawić, a nie czytać z kartki kiedy konkretnie mam się bawić ? Rozumiem, że luz jest nie wskazany, a co z oficjalnym strojem na teki imprezy ? Frak, czy garnitur ? Słuchajcie, to co proponujecie, czyli zabawa pod ustalenie, to nie jest żadna zabawa, w porządku chcecie balony, mi też się to podoba, więc trzymajcie je wy i rzućcie kiedy chcecie, skoro tak bardzo lubicie mieć wszystko pod kontrolą. Nie pisz mi po co są zestawy fan, bo tego to ja sam nie wiem, tworzycie jakieś skomplikowane ruchy, to może jeszcze zatańczcie przed Thomasem. Wręczacie mu zawsze po koncercie kwiaty, które bądźmy szczerzy, i tak zaraz zwiędną i wciskacie mu napoje, które gdyby on miał pić, to nie stał by na scenie, tylko w kółeczku AA. O ile sprawia Wam to przyjemność, to oczywiście róbcie to, ale proszę nie zmuszajcie do zabawy.
atlantyda ;o) pisze:Sorry,ale pora jakiś porządek zaprowadzić.
Proponuję rozbudowanie aparatu władzy Fan Clubu, który odpowiednio ukróci zapędy wolnościowe innych.
atlantyda ;o) pisze:A już na pewno nie można dopuścić drugi raz do czegoś takiego aby w sektorze Fan były osoby pijane !
Nikogo, ale
nikogo, to pijanego nie widziałem, no ale powiedzmy, że Wam wierzę. Wtedy, jest już to wina ochrony. Cy ja muszę cierpieć za to, że ktoś wnosi czystą w butelce Kubusia. To już jest skandal, żebym miał odpowiadać za lipną ochronę, która to zresztą ochrona tak przeszukiwała na wejściu, że jakbym chciał, to mógłbym przemycić tonę sentexu.
atlantyda ;o) pisze:Co Ci nie pasuje w tym,aby członkowie TAFCPL kupowali na swoją odpowiedzialność bilety dla osób towarzyszących? Dla mnie jest to jedyne i najlepsze rozwiązanie.
No bo to jest zwykłe kolesiostwo, takie jak to z kontraktami na milionowe kwoty, z których to czerpią nie tylko Ci których dotyczy, ale też Ci którzy do ich zawarcia doprowadzali. Jesteś moim kumplem, choć wprowadzę Cię... no nie wierzę, że taka dorosła osoba jak Ty tego nie widzi, nie udawaj greka.
atlantyda ;o) pisze:Sektor jest najbliżej sceny i chodzi też o bezpieczeństwo artysty.
A gdzie jest ochrona ? Bo ostatnio pozwoliła by mi na wniesienie tony trotylu. Czy mam też rozumieć, że gdyby tylko ludzie z Fan Clubu mieli tam wchodzić, to jej by nie było czy jak ? Czy przypuszczalny zamachowiec, nie mógłby się zapisać do Fan Clubu, tylko po to by znaleźć się bliżej, a potem... ?
Dajcie spokój, wszyscy wiemy, że brak Wam argumentów, a uczsetnictwo w Fan Clubie zaczyna Wam odbijać, uważajcie, bo władza uzależnia...
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
Musisz "Wielki Fanie Michale T"
To o czym mówię, zwrot ten przejawia Twoją mniemaną wyższość.
wiedzieć, że dopóki Thomas osobiście będzie Nas wspierał i w pełni akceptował to co robimy i jak działamy nic tego nie zmieni.
W 100 % popieram istnienie Fan Clubu, nie podoba mi się jednak kierunek w którym zmierza i jaki będzie miał wpływ na ludzi spoza niego.
Jak wcześniej wspomniałem, możesz się nie zgadzać, ale i tak to nic nie zmieni.
To, że nikogo się nie słuchacie to już ustaliliśmy, czemu więc do mnie piszesz ? Może wewnętrzna obawa o brak racji i konieczność podkreślenia kto tu rządzi ?
Rozmawiamy osobiście z Thomasem o naszym oficjalnym Fanklubie, który On wspiera, pytamy się Go co sądzi o naszych akcjach koncertowych i czy ma w związku z nimi jakieś uwagi - sam z Thomasem rozmawiałem przed koncertem w Katowicach i jako jedyny Fanklub z poza Niemiec mamy oficjalną akredytację od Thomasa na Fanday w Koblencji 17 marca.
Bardzo się cieszę i co z tego ?
Twoje niezadowolenie w żaden sposób nie wpłynie na zmianę naszych akcji i tego co organizujemy.
Kolejne powtórzenie, sam się pogrążasz i o tym nie wiesz
Dla nas się liczy wielkie i bezpośrednie wsparcie Artysty w tym co robimy i radość z tego że możemy Go reprezentować w naszym kraju. Cóż, może to zazdrość albo zawiść przemawia przez Ciebie "MichaleT" ale coś mi się zdaje, że nie zdrowy rozsądek.
Tak to zawiść

Nie będąc w Fan Clubie, nie mogę go przecież wspierać samemu, tylko Wy macie, jak to ładnie określiłeś "akredytację". Ja nie mogę powiedzieć o tym zespole koledze, nie mogę się nim pochwalić ani go zaprezentować... ale co tam taka pomoc.
To co robimy, to robimy bezinteresownie, poświęcamy nasz wolny czas, często nakłady finansowe dla dbania o wizerunek Thomasa i działania nasze dążą również do tego, żeby w trakcie Jego koncertów móc w jakimś niewielkim stopniu pomóc mu w ich oprawie.
Wyrzucając ludzi spoza niego, na pewno nie sprzyjacie sympatii ani do siebie, ani do Waszego Fan Clubu, ani do Thomasa. Nie sądzę by legitymizacja Waszego Fan Clubu przebiegła pomyślnie, po tym jak potraktujecie innych. Ja zjawiając się na koncercie, też wspieram Thomasa i dlatego powinienem mieć dostęp do sektora fan. Mogę przeboleć to, że się z nim nie spotkam, nie zrobię zdjęcia, ale to co chcecie zrobić, to już o krok za daleko.
Nie będę dalej z Tobą polemizował bo to nic nie da, a szkoda że nie rozumiesz pewnych idei i sensu utrzymywania "Fanklubu" aby jak najwięcej osób go tworzących miało z tego powodu coraz większą radość. Nawet sobie nie wyobrażasz ile starań i pracy należy wykonać, żeby coś ciekawego zrobić i osiągnąć. Może kiedyś zrozumiesz...
Zapomniałeś dodać, że jestem za młody
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT