Ja napiszę krótko, wiem, że więcej nie oznacza lepsze, wiem, że tylko Modern Talking istnieje i ich ponadczasowe płyty, no i wiem, że za rok będzie się mówiło i pisało o Strong, w końcu wszystkie solowe płyty Thomasa to kamienie milowe w rozwoju muzyki, były rozchwytywane, generalnie piosenki z nich są niezwykle popularne do dziś.
Zadziwiające jak z jednej strony piszecie, że macie gdzieś, że Thomasa nikt nie słucha, bo to wielki artysta, a z drugiej Lady Gaga i w sumie każdy jest nikim, bo za rok sie o nim pisało nie będzie.
Lady Gaga?? Kto to jest Lady Gaga? co osiągnęła? Aaaaa wiem - to jest gwiazda jednej płyty (
Kto to jest Thomas Anders? Co osiągnął?
Osobiście życzę mu, żeby choć przez chwilę był jak właśnie Gaga, miał przebój, puszczali go w radio, i każdy wiedział o kogo chodzi. I był gwiazdą, choćby jednej płyty, o której za rok przestanie się mówić. Na razie przez 15 lat solowej kariery nie osiągnął nic, (już nie wliczam lat 87-91 i tego co było przed MT). Innymi słowy, zarzucając komuś jednosezonowość, zwróć najpierw uwagę, że niektórzy inni są na razie "zerosezonowi".
chociażby w "Bad Romance". Chociaż może ten utwór nie jest najgorszy
Gdyby śpiewał go Thomas byłabyś zachwycona, jak wszystkim, co od niego wychodzi.
więc raczej nie usłyszycie już tej magii w piosenkach
Magie znaleźć można, jak się przestanie układać w głowie "gdzie są płyty Thomasa, a gdzie innych wykonawców"
A refren to cios poniżej pasa-samo disco polo
No rzeczywiście, z takim refrenem Alejandro do Good Karma równać sie to nie może.
