.Tworzymy zgraną i kulturalną "rodzinkę"
Bez obrazy ale polemizował bym...
.Tworzymy zgraną i kulturalną "rodzinkę"
Dlatego, że ci pierwsi wiedzą, jak nie położyć całej akcji fan, której przygotowanie to cholernie dużo wysiłku i zaangażowania ze strony Zarządu FanClubu w celu, aby wyszło wszystko super. I ta "selekcja" nie jest podziałem na lepszych i gorszych (nie róbmy melodramatu), tylko na tych, którzy w pierwszej linii będą nadawać tempo działaniom. Dlatego mają być w pierwszej linii, że WIEDZĄ co i jak. No sorry, ale zawsze są w takich przypadkach ludzie, którzy zaczynają po to, aby i pozostali (nie GORSI!!!!!!!) MOGLI się czynnie włączyć.Rodrigues pisze:Więc dlaczego ktoś pisze, że członkowie Fan-Clubu powinni siedzieć w loży, a nie-członkowie Fan-Clubu powinni siedzieć za nimi?
Wydaje mi się,że Joanna-Izabela bardzo jasno wytłumaczyła swój punkt widzenia z którym się całkowicie zgadzam.Jeżeli masz problem ze zrozumieniem,o Twoja sprawa.Rodrigues pisze:Czyli dalej twierdzisz, że jeżeli ja nie jestem członkiem Fan-Clubu to nie będę wiedział kiedy zapalić świeczkę, a kiedy rzucić różę... Nie rozumiem Twojego toku rozumowania. Wydaje mi się, że Ty po prostu uważasz się za lepszą, mądrzejszą i inteligentniejszą ode mnie... Nie wiem tylko dlaczego skoro w ogóle się nie znamy... Przykre to jest
Dlatego, że ci pierwsi wiedzą, jak nie położyć całej akcji fan
Nie zgadzam się z tym, że członek Fan-Clubu wie co i jak. Jak zaczęli grać piosenkę "Stop" to ludzie zaczęli zapalać świeczki i ta pani, która się tak przepychała do "pierwszej linii" mówiła, że to jeszcze nie teraz, to nie ta piosenka. A przecież było wyraźnie napisane:Dlatego mają być w pierwszej linii, że WIEDZĄ co i jak
A tak w ogóle to już może dajmy spokój z tymi sporami. Nadal uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby Sektor Fan dla Członków TAFC i już...2. Piosenka Give Me Peace On Earth, oraz przy innych wolnych piosenkach włączamy rozdane wcześniej ledowe świeczki.
A czy tą osobą był ktoś z Fan Clubu? WątpięRodrigues pisze:Nie zgadzam się z tym, że członek Fan-Clubu wie co i jak. Jak zaczęli grać piosenkę "Stop" to ludzie zaczęli zapalać świeczki i ta pani, która się tak przepychała do "pierwszej linii" mówiła, że to jeszcze nie teraz, to nie ta piosenka. A przecież było wyraźnie napisane:
Patryk moje zdanie jest taki. Do sektora Fan mogą bilety kupować zarejestrowani fanclubowicze nie tylko dla siebie ,ale i dla osób im towarzyszącym. Zarejestrowany Fan Clubowicz bierze odpowiedzialność za zachowanie osoby czy też osób towarzyszących. Może wtedy będzie ład i porządek.33ccd pisze:Co do samego sektora to bacznie czytam wwasze wypowiedzi. Trzeba sie zastanowić co i jak na przyszłość.
Patryk moje zdanie jest taki. Do sektora Fan mogą bilety kupować zarejestrowani fanclubowicze nie tylko dla siebie ,ale i dla osób im towarzyszącym. Zarejestrowany Fan Clubowicz bierze odpowiedzialność za zachowanie osoby czy też osób towarzyszących. Może wtedy będzie ład i porządek.
Całkowicie się pod tym podpisujęNie po to ludzie z Fan clubu produkują się kilka miesięcy,żeby ktoś zawalił całe nasze fan action. Bo to też ważne. Jest robione nie tylko,aby zrobić na kimś wrażenie,ale po to abyśmy mieli ten koncert urozmaicony.
No normalnie porażka z tymi ludźmiRozdawałam róże w sektorze Fan ludzie myśleli ,że dostają je od fan clubu na Walentynki,panowie w ogóle odmawiali (byli to ludzie spoza fan clubu)
A wiedziałeś......? Jeśli tak, to jesteś chlubnym wyjątkiem. Człowieku, postaraj się zrozumieć. Przygotowanie akcji fan to ogromna praca. Trzeba dane działania wymyślić; dostosować do miejsca, w którym jest koncert; ustalić, jakie będą potrzebne gadżety; znaleźć miejsce, gdzie je można taniej zakupić; kupić; sprawdzić, czy działają (np. świeczki); popakować w zestawy dla fanów; rozdać; pilnować podczas koncertu, aby wszystko poszło zgodnie z planem, bo tylko wtedy będzie to miało odpowiedni wygląd; .........i co Ty na to?.... Gdybyś dołożył chociaż jedną setną starań o powodzenie fanaction - wtedy zrozumiałbyś. I niech dotrze wreszcie do Ciebie i osób Ci podobnych w pojmowaniu tego całego wątku - NIE CHODZI O RÓŻNICOWANIE FANÓW Z SEKTORA!!!! Wszyscy, którzy kupują do niego bilety są jednakowo szanowani i super, że są. To dowodzi, że naprawdę lubią muzykę Thomasa i chcą być jak najbliżej. ALE nie WSZYSCY z nich MUSZĄ tak bardzo przejmować się FanAction... Dlatego właśnie dobrze by było, żeby ową pierwszą linię stanowili ci, którym to leży na sercu. To oni rozpoczną, pozostali fani się dołączą. Wszystko będzie, jak dotąd - z jednym wyjątkiem: to, co zaplanowane i zorganizowane odbędzie się zgodnie z planem a nie spontanicznymi odruchamiRodrigues pisze:Czyli dalej twierdzisz, że jeżeli ja nie jestem członkiem Fan-Clubu to nie będę wiedział kiedy zapalić świeczkę, a kiedy rzucić różę...
I dlatego właśnie Sektor Fan ma być dla członków TAFCP i ewentualnie dla osób towarzyszących,za które każdy z osobna będzie odpowiadał.I nie rozumiem tutaj oburzania się dlaczego w sektorze fan mają być tylko członkowie TAFCP,dlatego ponieważ sektor ten stworzyli członkowie TAFCP,którymi przecież są też Patryk,Piotrek,Aneta.33ccd pisze:Przygotowalem 600 ulotek, na każdej było wszystko opisane. Tekst podalem kilka dni wcześniej na forum tu i top80. Prosiłem by powstrzymać emocje i nie rzucać kwiatkami wcześniej tylko w umówionym czasie. LIPA! Balonami zamiast w publiczność, to w Thomasa! masakra.
