100% Anders - autobiografia Thomasa

Tutaj rozmawiamy o muzyce Thomasa.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Lúkx
Posty: 56
Rejestracja: pn lip 30, 2007 21:52
Lokalizacja: Gdańsk

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Lúkx »

No to czekamy na oficjalne tłumaczenie... a trzeba było się uczyć niemieckiego kiedyś :(
Awatar użytkownika
Evaalex
Posty: 1103
Rejestracja: wt lut 17, 2009 19:53
Lokalizacja: Mönchengladbach/Niewmcy/ Zabrze

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Evaalex »

ArCrack pisze:Reportaż z Berlina i wywiad - część pierwsza

Materiał montował 33ccd, a tłumaczył weidung.
Piekny wywiad. Znam wielu polakow poslogujacych sie jezykiem angielskim. Kazdy z nich ma taki akcent ze odrazu rozpoznam ze on jest polakiem. U Ciebie Michale ale nie slychac twardego polskiego akcentu. Moj kuzyn pracowakl w Banku w londynie, aja mam problemy z jego angielskim. Mam ale dwoch kolegow ktorych ojciec jest amerykanskim zolniezem i chlopyc wychowali sie dwo jezycznie. HChoc obydwoje sie w iemczech urodzili jak porozumiewaja sie w jezyku angielskim mysli sie ze sa amerykaninami.
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Malediwy »

A ja w przeciwieństwie do Thomasa uważam, że każdy człowiek, a właściwie własnie jego charakter, się zmieniają. Średnio ponoć co 7 lat... :-)
Na te zmiany przede wszystkim wpływ ma najbliższe otoczenie ale nasz charakter również kształtuje ścieżka edukacyjna i potem praca zawodowa. I oczywiście też niewątpliwie zasobność portfela... A ta baza o której wspomniał Thomas to według mnie przede wszystkim wychowanie z całym zbiorem wartości i wrażliwości którą wynosimy z rodzinnego domu.
Nie chce mi się wierzyć też, że nigdy Thomasa i Dietera nie łączyła przyjaźń. Ale dziś obaj są w opozycji do siebie więc w dobrym tonie jest powiedzieć - "to był tylko interes". No i oczywiście nie wierzę, że Thomas nie przeczytał książki Dietera... :-)
Spokojem można kamień ugotować...
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Pkmodern »

Przeczytaj całą książkę Thomasa, to się przekonasz, że Dieter jest niezmienny. Zresztą to samo pisała np. Nadia o Dieterze w swojej książce. Z tego wynika że są wyjątki z tezy przez Ciebie tu postawionej.
MODERN TALKING FOREVER!!!
Awatar użytkownika
Sussudio
Posty: 328
Rejestracja: pn lip 11, 2011 23:26

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Sussudio »

Thomas pozwał Dietera, za książkę której nie czytał?

To ma sens.
Dieter Bohlen Królem Polski
Awatar użytkownika
phantomas
Posty: 879
Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
Lokalizacja: Milton Keynes
Kontakt:

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: phantomas »

Ja właśnie się dowiedziałem, że Bohlen to generalnie odkrycie Andersa.
Służył tylko jako model i statysta. Za całą resztę jest odpowiedzialny boski Gigolo.
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
Awatar użytkownika
michal.czeslaw
Posty: 733
Rejestracja: czw kwie 29, 2010 17:50
Lokalizacja: Leszno-Berlin

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: michal.czeslaw »

phantomas pisze:Ja właśnie się dowiedziałem, że Bohlen to generalnie odkrycie Andersa.
Służył tylko jako model i statysta. Za całą resztę jest odpowiedzialny boski Gigolo.
Tak?A gdzie się takich rewelacji dowiedziałeś?Podaj żródło?
Awatar użytkownika
weidung
Członek TAFC Polska
Posty: 234
Rejestracja: sob cze 16, 2007 8:03
Lokalizacja: Leszno

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: weidung »

Sussudio pisze:Thomas pozwał Dietera, za książkę której nie czytał?

To ma sens.
z tego, co się orientuję, Thomas nigdy nie pozwał Dietera w związku z książką o którą pytałem [czyli rok 2003 - Nichts als die Wahrheit], ale może się mylę...
Awatar użytkownika
michal.czeslaw
Posty: 733
Rejestracja: czw kwie 29, 2010 17:50
Lokalizacja: Leszno-Berlin

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: michal.czeslaw »

Sussudio pisze:Thomas pozwał Dietera, za książkę której nie czytał?
Nie musiał czytać.Ma do tego cały sztab ludzi,którzy pilnują jego spraw.Sam by sobie nie poradził z prowadzeniem biznesu!
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Pkmodern »

Thomas pozwał Dietera za kłamliwe stwierdzenia, że Thomas okradł Modern Talking a o czym napisał Bohlen w swojej drugiej książce “Hinter Den Kulissen”! Oczywiście Bohlen proces przegrał i nakład książki musiał być wycofany.
MODERN TALKING FOREVER!!!
Awatar użytkownika
Evaalex
Posty: 1103
Rejestracja: wt lut 17, 2009 19:53
Lokalizacja: Mönchengladbach/Niewmcy/ Zabrze

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Evaalex »

Ludzie, Thomas nie potrzebowal czytac Dietera cylej ksiazki, wystarczajaco dozu urywkow z ksiazki poblikowala gazeta Bild. Ona jest dziennikiem , ktory jest czytany przez 80% obywateli panstwa niemieckiego. Zaloze sie ze Thomas ja tez co dziennie czyta.
Awatar użytkownika
adamanders
Członek TAFC Polska
Posty: 58
Rejestracja: czw gru 13, 2007 13:38

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: adamanders »

Podczas wywiadu Thomas mówi, że wydawca szuka dystrybucji książki poza Niemcami w tym w Polsce...więc myślę że można by pomóc sprawie.Gdybyśmy wszyscy jak tu jesteśmy na tym forum powysyłali meile do różnych wydawców z informacją że ukazała się taka pozycja to może byliby zainteresowani.(np;Amber,Rebis,Albatros,Sonia draga,Dolnośląskie,Ossolińskich,Świat książki,Bukowy las- wydawca autobiografii Agassiego)
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Malediwy »

Evaalex pisze:Ludzie, Thomas nie potrzebowal czytac Dietera cylej ksiazki, wystarczajaco dozu urywkow z ksiazki poblikowala gazeta Bild. (...)
A dla mnie osobiście, największą hipokryzją jest pisanie własne biografii i udawanie, że nie jest się zainteresowanym tym co w swojej autobiografii napisał Twój wieloletni partner, czy to życiowy czy jak w przypadku Thomas i Dietera zawodowy... I ja osobiście nie wierzę, że Thomas nie przeczytał książek Dietera... Powiedziałbym nawet, że w jakimś sensie ta biografia jest odpowiedzią na to, co Thomas przeczytał o sobie w książkach Dietera...
A tak na marginesie. Na okoliczność wczorajszej śmierci Violetty Villas przeczytałem dzisiaj ciekawy wywiad z autorami jej biografii. Jeden z nich, Jerzy Danilewicz mówi tak:
"Nie miał to być wywiad-rzeka ani tak zwana „biografia autoryzowana”. Uważamy, że w Polsce panuje pewne zakłamanie. Bo nazywa się biografią coś, co powstaje przy pełnej kontroli bohatera książki. Tymczasem to jest autobiografia. Najczęściej wyczyszczona z niewygodnych bohaterowi informacji i faktów. Niezależnie czy napisana samodzielnie, czy przez ghost writera."
A Iza Michalewicz dodaje:
Chcieliśmy spróbować dociec prawdy, jakakolwiek by ona nie była. Takie jest zadanie biografów i reporterów. Kiedy doszliśmy do ściany wiedząc, że będziemy z Violettą umawiać się bez końca, jak wielu przed nami, postanowiliśmy pójść tropem jej życia. Na tyle, na ile to było możliwe. I nie żałujemy – prawda okazała się ciekawsza od mitów na temat VV.
I jeszcze ciekawe zdanie J. Danilewicza:
Ale nawet gdyby z nami porozmawiała, miałaby prawo do autoryzacji własnych wypowiedzi, lecz nigdy całej książki. Nie wyobrażam sobie, żeby bohater miał autoryzować wypowiedzi czy opinie innych osób na swój temat, albo decydować, które fakty należy pominąć. Albo jakie dokumenty ujawnić. Oczywiście różne wypowiedzi należy konfrontować z opiniami bohatera, ale to zupełnie co innego niż pisanie pod jego dyktando.

Problem w tym, że to pewne zakłamanie jeszcze bardziej panuje w Niemczech niż w Polsce. Dlatego biografie obu Panów należy traktować z przymrużeniem oka na zasadzie "to ja mam rację" jak powiedział Thomas. A wyobrażacie sobie, żeby któryś z nich odpowiedział inaczej albo napisał coś niekorzystnego na swój temat? Ja najchętniej przeczytałbym biografie obu Panów ale napisaną np. Luis Rodrigueza. Pod warunkiem oczywiście, że nie pisałby o sobie bo jeszcze okazałoby się, że to ON MA RACJĘ!:-)
Spokojem można kamień ugotować...
Awatar użytkownika
Pkmodern
Zarząd Thomas Anders Fanklub Polska
Posty: 2498
Rejestracja: pt lis 18, 2005 22:40

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Pkmodern »

A pokaż mi autobiografię w której autor opluwa i krytykuje siebie? Albo pisze coś co nie jest zgodne z pozytywnym wizerunkiem samego siebie? Ja przynajmniej nie znam takowych.
Każdy ma prawo pisać to co uważa i skoro tak to przedstawia ma do tego prawo, my możemy się z tym zgadzać lub nie, ale musimy uszanować czyjąś decyzję. Należy się cieszyć, że w ogóle powstają takie dzieła, bo przynajmniej możemy dowiedzieć się ciekawych rzeczy, o których z innych źródeł nigdy byśmy się nie dowiedzieli.
MODERN TALKING FOREVER!!!
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: Malediwy »

Pkmodern pisze:A pokaż mi autobiografię w której autor opluwa i krytykuje siebie? Albo pisze coś co nie jest zgodne z pozytywnym wizerunkiem samego siebie? Ja przynajmniej nie znam takowych.
Ja również nigdzie nie napisałem, że takowe są... Ba! Napisałem nawet:
A wyobrażacie sobie, żeby któryś z nich odpowiedział inaczej albo napisał coś niekorzystnego na swój temat? Ja najchętniej przeczytałbym biografie obu Panów ale napisaną np. Luis Rodrigueza.
Pkmodern pisze:Każdy ma prawo pisać to co uważa i skoro tak to przedstawia ma do tego prawo, my możemy się z tym zgadzać lub nie, ale musimy uszanować czyjąś decyzję.
I ja również nikomu tego prawa nie zamierzam zabierać i jak najbardziej szanuje te decyzje!:-)
Pkmodern pisze:Należy się cieszyć, że w ogóle powstają takie dzieła, bo przynajmniej możemy dowiedzieć się ciekawych rzeczy, o których z innych źródeł nigdy byśmy się nie dowiedzieli.
I ja również się bardzo cieszę, że powstają takie dzieła i jeszcze raz powtórzę to, co już wcześniej napisałem:
Dlatego biografie obu Panów należy traktować z przymrużeniem oka na zasadzie "to ja mam rację" jak powiedział Thomas.
Tym samy stwierdzam jedynie, że nigdy się z takich autobiografii nie dowiemy które z tych "ciekawych rzeczy" które wyczytaliśmy są autentycznymi faktami a które zostały zmyślone lub przekoloryzowane...
Spokojem można kamień ugotować...
nado
Posty: 664
Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48

Re: 100% Anders - autobiografia Thomasa

Post autor: nado »

:lol: Naiwność to piękna rzecz, ale tylko wtedy, gdy ma się naście lat.
1.Oczywiście, że Thomas przeczytał dwie pierwsze książki Bohlena i to "od dechy do dechy". O ich treści z zażenowaniem wypowiadał się przed kamerami niejednokrotnie, a z powodu historii w drugiej z nich wytoczył Dieterkowi proces. Dzisiaj twierdzi, że na tytuły nawet nie spojrzał, ale jakże może być inaczej.
Teraz ON :!: jest autorem, tymczasem podczas wywiadów zmuszany jest więcej mówić o Bohlenie, niż swojej "radosnej" twórczości. W końcu Bohlen o jego dziele nie pisnął nawet słowa, więc w żaden sposób nie wspomógł promocji tegoż czytadła. Wszędzie Bohlen Bohlen Bohlen. Role odwróciły się diametralnie i teraz Anders jest cieniem swego współpartnera, choć kiedyś było zupełnie odwrotnie. W drugiej połowie lat 80 Anders pospołu z Norą błyszczał światłem przytłaczającym, miażdżącym, a teraz, a teraz, a teraz... :twisted: - na myśl o roli cienia Bohlena do końca życia, warczy z rozgoryczenia.

2. Bohlen nigdy nie wybaczył Andersowi zawłaszczenia sukcesu, splendoru, który spłynął za sprawą pierwszego MT i ukochał tylko Geronimo oraz Norę, a dla niego samego stał się "największą życiową klapą" (Dieter der Film). Poprzysiągł sobie zemstę,której słodycz spija do dzisiaj. " Byłem gitarzystą Thomasa Andersa" - mówił o sobie w "Hinter den Kulissen". Fakt ten wielu z was odebrało zbyt jednoznacznie - Thomas rzucił hasło, Bohlen przejął je na swój użytek. Nie... powodów wykorzystania tego świetnie uzupełniającego obrazek "przekleństwa życia Bohlena" trzeba szukać głębiej. :wink:
W pierwszej autobiografii i filmie na jej motywach Dieter wykreował się na dobrodusznego naiwniaka oraz ofiarę konszachtów z Andersem, by później wbić mu nóż prosto w serce. W ostatnich minutach filmu, poza wrodzonym cynizmem, obnażył swój największy kompleks: "ZAWSZE BYŁEM TYLKO JA" - stwierdził z satysfakcją, po czym, ażeby wzmocnić siłę tego zdania pozwolił, by Anders wrzucił go do piekła :twisted: Nie musiał tego w żaden specjalny sposób podkreślać, bowiem zarówno cały koncept filmu, jak i książki w zupełności wyczerpały temat, no ale każdemu dziełu z tezą należy się, w przenośni i dosłownie, powalający finał. Bohlen w książce zza kulis oddał zresztą nie tylko Andersowi. Oddał rzeszy krytyków, dla których zawsze był tylko ładnie pachnącym gównem. Przywalił z zamiarem zranienia, ale nie zabicia. cynicznie, taktycznie i z nieukrywaną satysfakcją. Chwilami za mocno, ze szkodą dla siebie samego, tak jak, chociażby, w przypadku Stefana Raaba - swojego największego medialnego powiernika.

3. Co robi teraz Anders ??? :idea: Anders nadal łapie królika :lol: Tak, jak można wierzyć w wiele historii dotyczących jego życia prywatnego, tak w opowiastki o zapasach w szoł biznesie - niekoniecznie. Czy Thomas po lekturze "Bilda" o decyzji Dietera o drugim rozwiązaniu MT, usłyszał przez telefon : "Spierdalaj" ?! :roll: , szczerzę wątpię, ale jak fajnie brzmi :P . Czy Bohlen oficjalnie powiadomił Andersa o końcu działalności duetu na koncercie w Rostocku ?... Z pewnością :!: Skończył tak, jak kiedyś Anders, bez kurtuazji i bez "przepraszam". I wiecie co ? Miał prawo tak skończyć...


Ps. Autobiografie to też literatura, a literatura to fikcja. Bez obrazy, ale historii Andersa opowiedzianej z dbałością o fakty historyczne nie przeczytałbym nigdy w życiu, bo to tylko dobry, lecz nudny człowiek, bez krzty legendy choćby za pazurem, a przecież w książkach tego typu o legendę chodzi. I za to je cenię...
ODPOWIEDZ