Niestety, ale bardzo z Was kiepscy psycholodzy. Jeden utożsamia mnie z KubąK, drugi z AandT, trzeci stwierdza, że muszę być strasznie samotną osobą, czwarty, że jestem zarozumiały do granic możliowści a piąty, że sprowadzam Was wszystkich do niższego poziomu. Przykro mi, ale za taki sposób wykreowania postaci, na podstawie jej postów, wylecielibyście z cechów... i to z dość dużym hukiem

Wciąż jeszcze wielu nie pojmuje idei forum i traktuje je jako taką herbaciarnię, w której staruszkowie spotykają się by miło pogawędzić, ot dla zabicia czasu, jednak bez stresu, spowodanego innym zdaniem osób nie z klubu. Co prawda grają tam czasami w szachy, choć nie bez obawy, że znajdzie się ktoś spoza kółka, kto ich pokona. Ale co tam, jakby co obleją go wrzątkiem i więcej się nie pojawi. Jestem kontent, że pojawiła się kolejna osoba, która myśli podobnie do mnie i potrafi to argumentować, bo sztuka ta, zanika tu coraz bardziej, a osoby o innym zdaniu są często oblewane przysłowiowym wrzątkiem

Wrzątkiem, bo herbata oznaczała by jakąś treść.
Jeśli chodzi o wywiad, to moim zdaniem wyszedł nieźle. Co prawda, delikatnie mówiąc, nie specjalnie jestem zaintersewoany genealogią zespołu Anders|Fahrenkrog, no ale Ci co lubią powinni być zadowoleni. Dostali ładną, zgraną historyjkę. Nie za bardzo rozumiem tylko pytania dotyczącego książki. Tzn dobrze, ale nie tak jak potrzeba. Zapytaliście się o to co będziecie mogli w niej znaleźć, by potem otrzymać odpowiedź Thomasa, że jego życie. Wiadomo było, że nic nie zdradzi przed premierą, co najwyżej powie, że dużo o nim nie wiecie, by zachęcić do kupna. No i fakt, tak powiedział. Po za tym po co o to pytać, skoro książka ma być we wrześniu i sami się dowiecie... o ile ktoś ją przetłumaczy. Dobrym pytaniem było to o listę twórczości. Ewidentnie Thomas o tym nie pomyślał, z początku nie wiedział nawet o co chodzi. Być zrobi to przy okazji drugiej książki. Zdecydowanie zabrakło pytania, o to, czy jest szansa na pojawienie się książki w innym języku, niż niemiecki. Tak wiem, żadnych szans, szkoda czasu, ale przynajmniej Thomas zastanowił by się nad tym, może dostrzegłby, że fanów którzy chcą o nim poczytać, ma też poza Niemcami. Nie wiem za to, co tam robiła ta dziennikarka. Mam też pewne wątpliwości, czy to nie była może jakaś osoba z ulicy, znająca angielski ? Jak błyskotliwym trzeba być, by pytać się, czy to prawda, że na albumie znajdzie się cover Shakespeare's Sisters, mając już listę nagrań ? Jak dla mnie zabrakło pytania, czy to prawda, że Thomas wydaje płytę. Uważam, iż lepiej by było, jakbyście ją gdzieś zamknęli na klucz w pokoju, a wypuścili po wywiadzie. W jej miejsce powinniście za to wstawić jakąś fankę. Nie sądze, żeby ktoś się zorientował
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT