Strona 23 z 32

Re: Bad Boys Blue

: sob wrz 04, 2010 10:58
autor: atlantyda ;o)
Peter pisze:ileż można sprzedawać składanki z "Cheri, cheri lady" czy YMHYMS?
Jeśli chodzi o to ,to też jestem przeciwna.Nie mam ani jednej oprócz Greatest Hits Mix i Back For Good.Takie składanki są dla osób,które nie są fanami a podobają im się tylko niektóre utwory danego zespołu,wtedy takie składanki zdają egzamin.Sama kupiłam taką Michaela Jacksona.Gdyby produkowano ciagle MT czy Blue System w nowych wersjach to najprawdopodobniej kupowała bym dla kolekcji,ale też by mnie to denerwowało ileż można mixów z tymi samymi utworami zrobić i wydawać co 2 lata (przykładowo).
Wiadomo,że Fan czeka zawsze na coś "nowego" a nie jak Ty to często sam nazywasz "odsmażane kotlety" ;)
Składanki składankami,ciągle w nowych wersjach-to się w końcu nudzi i nie zawsze remix pierwowzoru jest taki świetny jak pierwsza oryginalna wersja,choć czasami się zdarzy.
Jeżeli ktoś lubi tego typu wydawanie albumów to przecież ja nikomu nie zabraniam.Napisałam tylko swoje zdanie .

Re: Bad Boys Blue

: sob wrz 04, 2010 11:04
autor: Jasmine
Zgadzam się z Tobą, Atlantydo- raz czy dwa można wydać remix, ale nie więcej.
Nie daj Boże może stać się takie coś- wyjdzie któryśtammilionowy remix np. Cheri cheri lady, wszyscy słuchają i okazuje się że nie jest wcale podobny do oryginału. Jedynie co go zbliża do podobieństwa to np. jakieś słowa.

Re: Bad Boys Blue

: sob wrz 04, 2010 11:09
autor: Peter
No ale jak tu ktoś trafnie napisał; trudno oczekiwać nowych piosenek MT po "Final Album" natomiast nowe od BBB? trzeba tylko chcieć, więcej na ten temat wie Mike, on coś mówił o nowym albumie.

Re: Bad Boys Blue

: sob wrz 04, 2010 11:12
autor: atlantyda ;o)
Nowy album BBB z nowymi nagraniami na pewno kupię,ale za kolejny zremiksowany album-dziękuję.

P.S.
Teraz przeczytałam,że BBB wystąpią jutro w programie Ferstehngarten (jakośtak) na ZDF początek o g 11:00 .

Re: Bad Boys Blue

: pn wrz 06, 2010 22:41
autor: Daniel
No niestety... ale album "25" dla mnie, czyli kogoś, kto jest z zespołem właściwie od ich początku (czyli od You're Woman) do rewelacji nie należy.
Tego się spodziewałem, nie przepadam za remixami i coverami, bo zawsze wychodzą dużo gorzej od oryginałów.
A ten album ma jeszcze taką wadę, że wszystkie remixy były tworzone w tym samym okresie - czyli siłą rzeczy wszystkie piosenki mają aranże na to samo kopyto!
Bo co innego - kiedy piosenki ukazywały się co rok, dwa... moda muzyczna się zmieniała, aranżacje były inne, pomysły były nowe, nagrania były świeże.
A tutaj każda piosenka to jest to samo "umć umć", zagrane na tych samych instrumentach, w tym samym klimacie, a John śpiewa na tą samą nutę.

Dla mnie tak naprawdę BBB to pierwszych 6 płyt. Bo od House Of Silence poziom piosenek już bardzo poleciał w dół.
Ostatni rewelacyjny album to The Fifth, Game Of Love można uznać jeszcze za bardzo dobre, ale później było już słabiej i słabiej...

Re: Bad Boys Blue

: wt wrz 07, 2010 10:58
autor: Peter
Bohlenowicz pisze:Ja podpisuję się pod opinią, że to Trevor byl lepszy! Trzy pierwsze płyty były naprawdę dobre, później bylo już tylko słabiej. Uważam, ze gdyby to Trevor był dłużej wokalistą, hitów byłoby zdecydowanie więcej.
Nie mówcie, że BBB nagrali jakieś większe hity, bo to przeboje miała choćby Madonna albo Jackson, po prostu BBB nagrali kilka chwytliwych piosenek, bardzo popularnych w tym okresie, obecnie zapomnianych przez media i nie granych w liczących się radiostacjach czy stacjach telewizyjnych. Wielkiego hitu na miarę nawet MT nie było nigdy. Możemy gdybać co by było gdyby, ale gdyby to Trevor był do końca życia wokalistą BBB pewnie nie doczekaliśmy się tak zwiewnych i energicznych piosenek jak "Come back and stay". Mike mówił, że podchodził do nagrania tego utworu Trevor ale Tony nie był zadowolony. Prawdopodobnie gdyby nie zrobił tego John piosenka by się nie ukazała. Po prostu skala głosu Trevora była ograniczona i nie pozwalała na wydobycie tak wysokich dźwięków jak robił to John nie mówiąc już nawet o chórkach, które były domeną min. Johna. Byłoby za to dużo takich jamajskich rytmów jak "Pretty young girl" i więcej utworów w stylu "You're a woman". To jednak tylko moje przypuszczenia, które wydają się dość prawdopodobne.

Re: Bad Boys Blue

: wt wrz 07, 2010 16:36
autor: Jasmine
A Ty jak zwykle nastawiasz na anty BBB...

Re: Bad Boys Blue

: wt wrz 07, 2010 16:49
autor: Peter
Nie w tym rzecz, ja osobiście bardzo lubię słuchać dwóch płyt: "My blue world' i "The fifth", ale nie o moje prywatne zdanie przecież tu chodzi, tylko o osiągnięcia tego zespołu i o fakt, ze żadnego wielkiego przeboju nie nagrali. Ale teraz trochę idąc w drugą stronę powiem, ze nie zgadzam się z Danielem, że płyty po "Game of love" są jakieś słabsze, bo bardzo lubię "House of silence". :)

Re: Bad Boys Blue

: śr wrz 08, 2010 9:20
autor: Daniel
Nie sądzisz, że płyty "My blue world' i "The fifth" w porównaniu do "House of silence" to jednak jak mercedesy i syrenka ? :)

A jeśli chodzi o hity zespołu - to oczywiście mieli bardzo wiele hitów, ale w dyskotekach, rozgłośniach radiowych. Zespół był naprawdę bardzo popularny.
Natomiast wielkiego hitu ogólnoświatowego na miarę YMHYMS czy Billy Jean lub Careless Whispers - oczywiście nie mieli.
Ale takowego hitu nie miała też chociażby C.C.Catch (chyba jej największe osiągnięcie to 8 miejsce na liście przebojów) - co wcale nie znaczy, że nie była lubiana i popularna.

Re: Bad Boys Blue

: śr wrz 08, 2010 10:38
autor: atlantyda ;o)
Peter do Madonny czy Jacksona,nie można porównywać nawet Modern Talking.Więc nie rób takich porównań.
BBB jest znany z kilku hitów,które obok Madonny czy Jacksona były na niemieckich listach przebojów chociażby BRAVO czy Pop Rocky.Z popularnością obu artystów na świecie było inaczej.
A porównania na prawdę robisz nieziemskie.
Rzeczywiście jakby porównać Mercedesa do Syrenki.W Ameryce nikt by nie jeździł Syrenką,ale w Polsce cieszył się ten kto ja miał ;)

Re: Bad Boys Blue

: śr wrz 08, 2010 10:42
autor: Peter
Daniel pisze:Nie sądzisz, że płyty "My blue world' i "The fifth" w porównaniu do "House of silence" to jednak jak mercedesy i syrenka ? :)
Powiem tak, ten album trochę od nich odstaje, ale np: syrenkami są też "Love is no crime" i dwa pierwsze albumy, które są mało fajne. ;) A dobrze nazwałeś akurat te dwa mercedesami, a czym dla Ciebie w takim razie jest "Totally"? :P

Re: Bad Boys Blue

: śr wrz 08, 2010 11:43
autor: Daniel
A dla mnie najlepsza płyta zespołu to Heartbeat z wokalem Trevora oczywiście.
Naprawdę piękne, przebojowe, melodyjne piosenki!
I to jest dla mnie Rolls Royce - jeśli chodzi o albumy BBB :)

A jeszcze co do Ameryki.
Zapewne nie każdy wie, że gruba BBB była... popularna w Stanach!
Na początku lat 90tych robiła tam furorę - jak na zespół dyskotekowy oczywiście (nie porównuj Peter znowu z Jacksonem, hehe).
Piosenka "Save Your Love" weszła na listę Billboardu, a popularność została potwierdzona wydaniem albumu tylko na rynek amerykański o oryginalnej nazwie... "Bad Boys Blue". Niewiele zespołów dyskotekowych z Europy zagościło na tej liście. I ta sztuka nie udała się nigdy Bohlenowi - z jakimkolwiek jego projektem.

Re: Bad Boys Blue

: śr wrz 08, 2010 12:56
autor: Jasmine
Łał, no to brawo, niezły sukces :D
Peter cały czas będzie próbował nas przekonywać że BBB jest beznadziejne ;>

Atlantydo- co do tych porównań, to racja, płyty Jacksona czy starsze płyty Madonny sprzedają się do tej pory a MT tylko na aukcjach, bądź lumpeksach (bez urazy oczywiście, ludzie odnoszą tam stare płyty i wśród nich można znaleźć ciekawe okazy)

Re: Bad Boys Blue

: pn wrz 27, 2010 13:04
autor: Veljanov
przesłuchałem własnie najnowsze wydanie BBB i musze powiedziec, że jak się cieszyłem na ten album, tak teraz żaluję, że go nabyłem. Cieszyłem sie oczywiście z tego, iż wytwórnia Coconut miała maczać palce w nowych wersjach tych utworów. Niestety, chyba całą produkcją zajęli sie panowie z MRP. No i jest klapa! 90 procent utworów z tym samym, ultra mocnym i denerwującym bitem! A przerobienie kawałka Lonely Weekend na utwór middle-tempo to już profanacja. Błagam, zwolnijcie MRP i znajdźcie jakichś konkretnych producentów.

Re: Bad Boys Blue

: pt paź 15, 2010 16:24
autor: FMike
Takie spostrzeżenie dla wielbicieli Modern Talking, którzy uważają że BBB się skończyło 5,10 lub 20 lat temu.

Modern Talking - rozpadło się - został Thomas, zarabia na życie śpiewając ich (MT) piosenki, Dieter skończył ten projekt prawdopodobnie już definitywnie.
Bad Boys Blue - "rozpadło się" - został John, zarabia na życie śpiewając ich (BBB) piosenki, pozostali członkowie oryginalnego składu niestety już nie żyją.

Kto dał z siebie więcej dla fanów grup z których pochodzą...Thomas który dzięki MT, ma "z czym" jeździć po tych koncertach, mimo że wydał solowe płyty, czy też John, który robi dokładnie to samo co Thomas, ale który jeszcze jedzie na wózku o nazwie BBB przez 26 lat, mając z tego frajdę i radość (przypomnę że jest jednym z producentów ostatnich albumów), i wciąż zyskując uznanie (starzy fani "tylko prawdziwego BBB" odchodzą od nowych projektów, nowi, choć nie jakaś wielką falą, ale przychodzą).

Myśląc logicznie, czy została by wydana polska edycja albumu John-a, (jeżeli dla wielu BBB już nie ma) "Heart & Soul" (2008), jeśli polski wydawca nie widziałby możliwości zarobienia na nim...wątpię, a gdyby nawet podjęli wtedy złą decyzję, i im się to kompletnie nie opłaciło, to czy pchali by się do wydania "25"...

...niech wydadzą "Strong"

Teraz wszystko kręci się wokół kasy, każdy chce zarobić, ale jeśli ktoś mówi że BBB ciągnie się tylko dla kasy, to niech tak powie o koncertującym Thomasie pod szyldem MT (który nic nie ciągnie), i któremu jeśli przyszło by wykonywanie tylko solowych piosenek "umarłby z głodu", a niestety znam osoby o takim toku myślenia.

Przewija się często, ile razy można robić remixy...przypomnę że to nie są remixy !, a wersje re-recorded czyli nagrane od zera na nowo...jak wyszły każdy może posłuchać i oceniać, muzyka broni się sama, nic mi do osobistych opinii, ale jeśli Thomas nagrałby przynajmniej kilka hitów Modern Talking od zera, to też by fani narzekali "ile tych remixów..."

Re: Bad Boys Blue

: pt paź 15, 2010 17:17
autor: atlantyda ;o)
FMike pisze:Modern Talking - rozpadło się - został Thomas, zarabia na życie śpiewając ich (MT) piosenki, Dieter skończył ten projekt prawdopodobnie już definitywnie.
"Modern Talking" to także Thomas Anders więc nie uważam,aby nie miał prawa śpiewania a tym bardziej zarabiania jeszcze na tych utworach.Bohlen już dawno nie występuje jako MT a nadal zbija kasę na każdej wydawanej składance pod szyldem "Modern Talking" czy "Blue System" czy jakiegokolwiek wykonawcy dla ,którego coś napisał a na owej składance znajdują się Bohlen'owskie produkcje.
FMike pisze:Kto dał z siebie więcej dla fanów grup z których pochodzą...Thomas który dzięki MT, ma "z czym" jeździć po tych koncertach, mimo że wydał solowe płyty, czy też John, który robi dokładnie to samo co Thomas, ale który jeszcze jedzie na wózku o nazwie BBB przez 26 lat, mając z tego frajdę i radość (przypomnę że jest jednym z producentów ostatnich albumów), i wciąż zyskując uznanie (starzy fani "tylko prawdziwego BBB" odchodzą od nowych projektów, nowi, choć nie jakaś wielką falą, ale przychodzą).
Czy sugerujesz ,iż Thomasowi nie sprawia frajdy koncertowanie dla swoich Fanów?Mało tego,zawsze jeżeli jest tylko czas z chęcią i bez żadnej opłaty spotyka się z fanami za kulisami,podpisując swoje zdjęcia,plakaty lub okładki CD.Nie wygląda na to aby to był dla niego problem.
Po za tym John jako "Bad Boys Blue" również koncertuje tak jak Thomas,mało tego Thomas przynajmniej gra na żywo a nie z Playbacku ;) osoby,które były ostatnio w Club'80 mogą coś na ten temat powiedzieć.
Sama byłam na kilku koncertach BBB w Polsce i wiem jak to wygląda.Muzyka leci z taśmy a John i Carlos o ile mają sprawne mikrofony podśpiewują do tego co leci w tle ;)Thomas ma prawo do śpiewania na koncertach piosenek Modern Talking tak samo jak John do śpiewania piosenek BBB.Jak wiadomo na koncertach śpiewa się wyłącznie utwory najpopularniejsze chyba temu nie zaprzeczysz.BBB też ciągle prezentują ten sam repertuar.
FMike pisze:Myśląc logicznie, czy została by wydana polska edycja albumu John-a, (jeżeli dla wielu BBB już nie ma) "Heart & Soul" (2008), jeśli polski wydawca nie widziałby możliwości zarobienia na nim...wątpię, a gdyby nawet podjęli wtedy złą decyzję, i im się to kompletnie nie opłaciło, to czy pchali by się do wydania "25"...

...niech wydadzą "Strong"
Album "Strong" -Thomasa bez porównania z albumem "Heart & Soul" - BBB.
FMike pisze:Teraz wszystko kręci się wokół kasy, każdy chce zarobić, ale jeśli ktoś mówi że BBB ciągnie się tylko dla kasy, to niech tak powie o koncertującym Thomasie pod szyldem MT (który nic nie ciągnie), i któremu jeśli przyszło by wykonywanie tylko solowych piosenek "umarłby z głodu", a niestety znam osoby o takim toku myślenia.
Thomas większość solowych piosenek wykonuje na spotkaniu Fan Day i wierz mi,że wystarcza mu taki koncert raz w roku aby z głodu nie umarł wykonując wyłącznie utwory z solowej kariery.
Nie wiem czy Fani BBB z całego świata/Europy są w stanie zjechać się w jedno miejsce raz w roku by bawić się ze swoim idolem jeden wieczór (Polska,Rosja,Ukraina,Francja,Niemcy,Włochy itd....).Thomas organizuje tego typu spotkania od ponad 20 lat i jeszcze jego wielbiciele go nie zawiedli,sala wypełniona jest po brzegi ;).Dlaczego BBB nie zorganizują takie spotkania dla swoich Fanów?
FMike pisze:Przewija się często, ile razy można robić remixy...przypomnę że to nie są remixy !, a wersje re-recorded czyli nagrane od zera na nowo...
Jak zwał tak zwał,ale te re-edycje bardzo cienko im ostatnio wychodzą.

Bardzo lubię BBB,ale w świetle tego co robi Thomas dla swoich fanów to chyba jasne kto daje z siebie więcej ;)