Re: Thomas w sylwestra w Wrocławiu
: pn sty 05, 2009 18:19
Ja bym bardzo chciał aby Thomas wystąpił w Poznaniu...zadaleko mam do krakowa Sopotu czy Płocka 
Polskie forum fanów Thomasa Andersa i Dietera Bohlena
https://webh.heavenofsystem.com/
SIMALA pisze:Piosenki M.T. mają olbrzymi potencjał, co udowodnili chociażby Adam Sztaba aranżując Cheri Cheri Lady dla "Tańca z gwiazdami" i Agnieszka Chylińska przerabiając You're my... . Nie wiem czy się orientujecie, piosenka ta miała być coverem na płycie "Bez prądu" zespołu Hey - drugim w historii polskiej muzyki rozrywkowej albumie tego typu. Na próbie wyszła podobno ciekawie i " została pokazanaw dobrym świetle", ale Nosowska - wokalistka Heya, zrezygnowała z niej, tłumacząc, że Hey nie jest "zespołem wesołków".
Całkowicie popieram Thomas i Dieter widząc ile MT posiada wciąz fanów mogliby na te 2-3 godziny śpiewać razem nie zaszkodziło by imMefistofeles pisze:A ja mysle ze Thomasa chorki sa bez sensu nie ma tego glosu z modern talking .To nie jest ten sam chorek powtarzam to nie jest ten sam chorek co z modern talking tego ochrypnietego glosu nie ma w ogole![]()
Ten chorek w ogole nie pasuje do piosenek modern talking slychac w nim damski glos
Niewiem dlaczego Thomas tego nie widzi .
Oczywiście,że to już nie jest to samo- "te prawdziwe Modern Talking".Mefistofeles pisze:A ja mysle ze Thomasa chorki sa bez sensu nie ma tego glosu z modern talking .To nie jest ten sam chorek powtarzam to nie jest ten sam chorek co z modern talking tego ochrypnietego glosu nie ma w ogole
Ten chorek w ogole nie pasuje do piosenek modern talking slychac w nim damski glos
SIMALA pisze:Do Mefisto
W Modern Talking nigdy w chórkach nie było "ochrypłego głosu" więc nie ma czego żałować. Bohlen śpiewał w Blue System i to całkiem na serio !
SIMALA pisze:SYLWESTR 2008/2009 NA WROCŁAWSKIM RYNKU NIE WYSZEDŁ NAJLEPIEJ. WIELKI CHAOS, OLBRZYMI POŚPIECH I NERWÓWKA.PRZEMARZNIĘCI LUDZIE, ŚCIŚNIĘCI NA ZBYT MAŁYM DLA 250 TYSIĘCZNEGO TŁUMU RYNKU, PODCZAS WYSTĘPÓW ARTYSTÓW ZACHOWYWALI SIĘ JAK W TEATRZE. THOMAS ANDERS W TYCH ŚREDNIO SPRZYJAJĄCYCH WARUNKACH NIESTETY WYMIĘKŁ. JUŻ NA POCZĄTKU KONCERTU NIE MÓGŁ SIĘ OTRZĄSNĄĆ Z WRAŻENIA JAKIE ZROBIŁ NA NIM "SKOSTNIAŁY TŁUM" I CO GORSZE TRWAŁO TO DŁUŻSZĄ CHWILĘ. PRZYGOTOWAŁ SIĘ NA NIEKOŃCZĄCE OWACJE,ZDERZYŁ SIĘ ZAŚ ZE ŚCIANĄ OBOJĘTNOŚCI. TO ŹLE, ŻE ROZPOCZĄŁ OD KADILAKA GERONIMO, BO DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY OGLĄDALI SOPOT 2008, ZAPOWIADAŁA SIĘ NIEUCHRONNA POWTÓRKA Z ROZRYWKI. NIE WIEM JAK WY, ALE JA CZEKAŁEM JUŻ OD POCZĄTKU NA NIESPODZIANKĘ. MOŻE ATLANTISA, A MOŻE, SKORO TO XXII WIEK - KLUBOWĄ WERSJĘ READY FOR THE VICTORY. PRZYDAŁABY SIĘ TEŻ IBIZA LUB CHOCIAŻBY FOR YOU. ZABRAKŁO MI ZDECYDOWANIE CHÓRKU Z SOPOTU. TEN Z PLAYBACKU, PRZEDE WSZYSTKIM W ATLANTISIE BYŁ PO PROSTU NIE DO ZNIESIENIA.
SIMALA pisze:ANDERS ZROBIŁ NA SCENIE TYLE, ILE MOŻE ZROBIĆ CZŁOWIEK W SZOKU... STARAŁ SIĘ. OSTATECZNIE PRZECIEŻ NIE TYLKO ON ZOSTAŁ POTRAKTOWANY PRZEZ WROCŁAWSKĄ PUBLICZNOŚĆ JAK POWIETRZE. WSZYSCY WYKONAWCY ZOSTALI POTRAKTOWANI PRAWIE JEDNAKOWO. JAK NAPISAŁEM JUŻ NA FORUM PROGRAMU DRUGIEGO, PROBLEMEM NIE BYLI ARTYŚCI, ALE REALIZACJA. TO SHOW BYŁO ZUPEŁNIE POZBAWIONE KLIMATU, DRAMATURGII I LUZU. WYCZUWAŁO SIĘ TO NAWET PRZEZ SZKLANY EKRAN.
Chcialbym to sprostowacSIMALA pisze:SIMALA pisze:Do Mefisto
W Modern Talking nigdy w chórkach nie było "ochrypłego głosu" więc nie ma czego żałować. Bohlen śpiewał w Blue System i to całkiem na serio !