Malediwy,tak w skrócie mówiąc,Thomas śpiewa to co ludzie chcą usłyszeć.Thomas jest tak samo częścią Modern Talking jak i Dieter.Gdybyśmy pogrzebali głębiej to za sukcesem Modern Talking stoi wiele więcej osób niż tylko Dieter Bohlen i poooooooootem dopiero Thomas Anders.Nie ma sensu wałkować tego w kółko,oboje wiemy o co chodzi

.
Oczywiście miło słucha się w wykonaniu Bohlena hitów MT,jest to coś nowego czego byliśmy ciekawi od zawsze ,jak by brzmiały piosenki MT w wykonaniu Blue System

. Tak samo ciekawi mnie i pewnie,niektórych z was jak brzmiało by "My Bed Is Too Big" z głosem Thomasa

.
Dyskusja jednak zaczęła się od tego,że Bohlen dał świetny koncert (?),czego nie można powiedzieć o Andersie,bo już te piosenki nie brzmią jak oryginalne wykonanie(czyli niektórzy woleli by koncerty z playbacku,tak to rozumiem).Nawet pojawiły się zarzuty,że połowa koncertu Thomasa leciała z playbacku.Ręce opadają.
Co więc jest superowego w występie Dietera ,który daje cały koncert z playbacku,wykorzystując wersje instrumentalne i dogrywając tylko swój wokal od koncertu Thomasa,który rzekomo zaśpiewał też z playbacku? A Ci którzy znają "głos" Thomasa,rozpoznają wersję z playbacku od śpiewania na żywo ... no chyba ,że celowo wprowadza się tu taką nie zdrową atmosferę.Amen.