Sussudio pisze:
Ja tak odnośnie pana Fahrenkroga i jego "gry" w występach live.
Fahrenkrog jest producentem, więc chyba na klawiszu grać potrafi.
Ale w występach na żywo zauważyłem że dość bezmyślnie po prostu wali w klawisz, nawet nie do rytmu.
Na przykład występ w Fernsehgarten z "No More Tears..." :
http://www.youtube.com/watch?v=6c5c8FE4pw8&
Jaką ścieżkę usiłuję on tu grać? Akordy? Smyczki? Bas?
Z tego co widzę to klawiatura sterującą od Casio.
Chcą udawać lata 80? Czy aby na pewno nie próbują udawać Modern Talking?
Mr.King of Love pisze:
Dokładnie! Taka prawda! Fahrenkrog nie udolnie, niekompetentnie próbuje grac i byc fajnym na siłe. Denerwuje mnie jego osoba, puka w te klawicze jakby mial grac. Nawet gdy śpiewa to robi coś w stylu " ooohoo"" (nawiązując do Gigolo) . Te gesty, ruchy i generalnie zachowanie na scenie pokazuje jedno. Chce udawac Dietera..mi to nie odpowiada!
Sussudio pisze:To nie dzięki niemu Thomas się wybił.
Anders/Fahrenkrog to zwykły chwyt marketingowy.
Thomas wychodzi ze swoim producentem na scenę przez co tworzą duet.
Ludziom kojarzy się to z Modern Talking, przez co popularność medialna jak i promocja rośnie.
Thomas solo na rynku niemieckim nigdy specjalnie za wiele nie znaczał.
Kojarzony jest w 100% z Modern Talking, więc siłą rzeczy jest to bazowanie na popularności Modern Talking.
Dlaczego "This Time" bardzo dobry album, nie zdobył takiej popularności w Niemczech? Bo promował go Thomas solo.
To nie chodzi o dobre piosenki, czy coś w tym stylu. Zauważcie że na to był krótki boom i każdy kolejny singiel będzie mniej popularny.
Album w Niemczech traci już na popularności z tego co widziałem ostatnio w Saturnie w Berlinie, kosztował 13 Euro.
Obym nie miał racji z malejącą popularnością. Duet ciekawy, lecz to zwykły marketing.
Mr.King of Love pisze:Właśnie. Nazwiązywałem właśnie do tego jakiś czas temu. Zwykły chwyt marketingowy nic wiecej. Thomas i obok blondyn ( co z tego że nie Dieter) Oprócz nazwiska wszystko sie zgadza.. Pozatym Thomas na pewno długo nie bedzie z nim wspołpracowal moim zdaniem. Bedzie wolał promowac swoje nazwisko..
Sussudio pisze:
Ja tak odnośnie pana Fahrenkroga i jego "gry" w występach live.
Fahrenkrog jest producentem, więc chyba na klawiszu grać potrafi.
Ale w występach na żywo zauważyłem że dość bezmyślnie po prostu wali w klawisz, nawet nie do rytmu.
Na przykład występ w Fernsehgarten z "No More Tears..." :
http://www.youtube.com/watch?v=6c5c8FE4pw8&
Jaką ścieżkę usiłuję on tu grać? Akordy? Smyczki? Bas?
Z tego co widzę to klawiatura sterującą od Casio.
Chcą udawać lata 80? Czy aby na pewno nie próbują udawać Modern Talking?
Mr.King of Love pisze:
Dokładnie! Taka prawda! Fahrenkrog nie udolnie, niekompetentnie próbuje grac i byc fajnym na siłe. Denerwuje mnie jego osoba, puka w te klawicze jakby mial grac. Nawet gdy śpiewa to robi coś w stylu " ooohoo"" (nawiązując do Gigolo) . Te gesty, ruchy i generalnie zachowanie na scenie pokazuje jedno. Chce udawac Dietera..mi to nie odpowiada!
Sussudio pisze:To nie dzięki niemu Thomas się wybił.
Anders/Fahrenkrog to zwykły chwyt marketingowy.
Thomas wychodzi ze swoim producentem na scenę przez co tworzą duet.
Ludziom kojarzy się to z Modern Talking, przez co popularność medialna jak i promocja rośnie.
Thomas solo na rynku niemieckim nigdy specjalnie za wiele nie znaczał.
Kojarzony jest w 100% z Modern Talking, więc siłą rzeczy jest to bazowanie na popularności Modern Talking.
Dlaczego "This Time" bardzo dobry album, nie zdobył takiej popularności w Niemczech? Bo promował go Thomas solo.
To nie chodzi o dobre piosenki, czy coś w tym stylu. Zauważcie że na to był krótki boom i każdy kolejny singiel będzie mniej popularny.
Album w Niemczech traci już na popularności z tego co widziałem ostatnio w Saturnie w Berlinie, kosztował 13 Euro.
Obym nie miał racji z malejącą popularnością. Duet ciekawy, lecz to zwykły marketing.
Mr.King of Love pisze:Właśnie. Nazwiązywałem właśnie do tego jakiś czas temu. Zwykły chwyt marketingowy nic wiecej. Thomas i obok blondyn ( co z tego że nie Dieter) Oprócz nazwiska wszystko sie zgadza.. Pozatym Thomas na pewno długo nie bedzie z nim wspołpracowal moim zdaniem. Bedzie wolał promowac swoje nazwisko..
Mogę się tylko podpisać czterema łapami po tymi wypowiedziami .Dlatego czterema bo rak by mi zabrakło by się pod tym podpisać.
Jak sadza niektórzy "wielcy fani" Thomas obecnie stara się nam i sobie po prostu milo zrobić,grac muzykę w stylu MT,dorwał nawet blondyna który zastąpił Dietera(a może ktoś z młodych fanów się nie połapie

) i wszystko będzie git i cacy ,on będzie popularny,fani zadowoleni,kasa będzie się sypać i czego chcieć więcej...
Tylko jak takim zaślepionym fanom wytłumaczyć ze on po prostu obecnie
zbeszczescil MT

,
zmieszał z błotem jego dobre imię ,a przede wszystkim
miano legendy nad którym pracował również a raczej przede wszystkim Dieter.
I to właśnie przez Thomasową chęć wybicia się i bicia kasy na projekcie Dietera miano legendy może teraz legnąć w gruzach i kojarzyć się z takim gówn..m jaki obecnie sobą reprezentują obaj panowie
podszywając się,bo inaczej tego nie da się nazwać, pod MT.
Gdyby mieli własny pomysł,znaleźli własny styl i na tym zdobyli sukces ,wszystko było by ok ,jeszcze bym im przyklaskiwała,a tu taka żenada,ze po prostu mi wstyd
Nie wiem czy wszystko w porządku jest tez z uczestnikami forum którzy uważają ze Dieter to jest ten BLEEEE bo... plagiatuje a Thomas to jest ten cacy bo... tez plagiatuje ale ma ładne oczy wiec mu wolno

.
Ogólnie wstrząsnęło mną to co Thomas robi z
legendą MODERN TALKING i nawet nie wiem czy jest sens gadać z ludźmi którzy uważają ze to jest z jego strony OK