Strona 3 z 4

Re: Maxitune

: ndz lut 06, 2011 11:06
autor: Dami
ArCrack pisze:Końcowego odbiorcę muzyki nie interesuje czy coś jest zagrane z ręki, z głowy czy z komputera
O to mi chodziło a nie o Maxitune, ja już na jego temat napisałem opinię i dla mnie temat o nim jest zamknięty.

Re: Maxitune

: ndz lut 06, 2011 11:11
autor: ArCrack
Twoim zarzutem wobec Maxitune było to, że jego muzyka powstaje dzięki programom komputerowym, więc dyskusja byłaby jak najbardziej w temacie. Szkoda, może uda się ten wątek pociągnąć w innym miejscu.

Re: Maxitune

: ndz lut 06, 2011 13:02
autor: Dami
Tak ArCraku, wiesz dobrze co można zrobić za pomocą kompa a co przy pomocy tylko pary rąk.

Re: Maxitune

: ndz lut 06, 2011 17:36
autor: punky linsky
Dla mnie Maxitune to jeden z lepszych remixerów utworów Bohlena na świecie. Nie obchodzi mnie czy używa do swoich produkcji komputera czy "tylko pary rąk" ( swoją drogą - czy komputer obsługuje się nogami? ), liczy się efekt końcowy, a w jego przypadku jest on zawsze przynajmniej dobry.
Chętnie dowiem się z jakiego źródła korzystał kolega Dami, pisząc że 99% społeczeństwa myśli inaczej odnośnie czerpania radości z muzyki. OBOP prowadził jakieś badania na ten temat?
Dami generalnie ociera się o śmieszność w całym tym temacie. Zarzuca, że "In 100 Years" w wersji Maxitune to rąbanina. Przepraszam, ale jak inaczej miksować utwory zespołu, który od 2000 roku w niemal co drugim kawałku popełniał typową "rąbankę" ( wyjątek to "America" a szczytowym "osiągnięciem" w tej materii jest album "Victory" )? Odnoszę wrażenie, że Dami, w związku z tym, że jest na tyle utalentowany by samemu grać na klawiszach, czyli jak on to ujmuje - "z ręki", zupełnie nie wie z czym się wiąże produkcja muzyczna przy pomocy zwykłego komputera. Ok, nie trzeba umieć grać jak Chopin, jednak trzeba umieć dobrać brzmienia, sprawić by cyfrowe, płaskie dźwięki nabrały życia i przestrzeni. Jeśli ktoś pisze, że każdy może to robić i jest to łatwizna, to zwyczajnie nie wie co pisze. Maxitune ma naprawdę dobre brzmienie, zdecydowanie lepsze, niż większość utworów MT z "Victory" - a domyślam się że pracował na wiele wiele uboższym sprzęcie niż Bohlen i spółka - dlatego też go cenię.
The Beatles podobno wogóle nie znali nut a mimo to tworzyli wspaniałą muzykę. Warto się nad tym zastanowić, zanim zacznie się krytykować kogoś tylko dlatego, że ma słabszy warsztat.

Re: Maxitune

: ndz lut 06, 2011 17:47
autor: Dami
O proszę następny fachowiec w świecie muzyki.
punky linsky pisze:zupełnie nie wie z czym się wiąże produkcja muzyczna przy pomocy zwykłego komputera
Oj wiem i to bardzo dużo i wiele byś sie ode mnie nauczył.
A czy mi musi się podobać to co tobie?
Gdybyś to ty napisał że nie lubisz, nie cierpisz, nie nawidzisz jakiegooś wykonawcy ja najzwyczajniej bym to uszanował bo masz do tego pełne prawo.
Wsłuchując się w dźwięki aranży Maxitune myślę a nawet jestem pewien na 100% że używa sprzętu najwyższej jakości, widać ma bogatego tatusia.

Re: Maxitune

: ndz lut 06, 2011 21:00
autor: phantomas
ty jesteś najlepszy w pisaniu najbardziej tępych i beznadziejnych postów na tym forum zapewne nic innego nie potrafisz, dlatego czepiasz się innych.
Potup sobie jeszcze nóżkami w swojej bezsilności 8)
Wbrew Twoim obelgom i wysiłkom dalej się będę szkolił w pisaniu "tępych i beznadziejnych" postów. Po prostu bawi mnie to forum :)
Uważam temat za zamknięty, rozmowa z tobą nie ma najmniejszego sensu,
Nie ma dyskusji, jest płacz, że jej nie ma. Jest dyskusja, też niedobrze, bo wypowiadają się sami debile. Zdecyduj się czego właściwie oczekujesz od tego forum.
YMHYMS dobre do ostatniego kielicha żeby zasnąć
Porównując Twoje wykonanie "You're..." do wersji Maxitune'a wybieram kieliszek wina przed snem od hucznej zabawy w remizie.

btw
Pavarotti też nie znał nut. Był geniuszem.

Re: Maxitune

: pn lut 07, 2011 0:02
autor: nado
:lol: Miałem się nie wtrącać, ale jakoś nie mogę się powstrzymać.
Dami pisze:O proszę następny fachowiec w świecie muzyki.
punky linsky napisał(a):
zupełnie nie wie z czym się wiąże produkcja muzyczna przy pomocy zwykłego komputera

Oj wiem i to bardzo dużo i wiele byś sie ode mnie nauczył.
Zdaje mi się, że ja wiem, czego mógłbyś mnie nauczyć. Po pierwsze, grania na klawiszach, po drugie, ogarnięcia tajników keybordu. Masz rację - bezcenne.
Wsłuchałem się właśnie w twoją wersję "You're my heart..." i nie mogę pojąć, jak taki rzutki "muzyczny rzemieślnik", po 25 latach od debiutu Modern Talking, mógł pozwolić sobie na taką aranżację, jak mniemam, swojego ulubionego przeboju :?: :shock: Jest artystą czy tylko grajkiem ? Jeżeli grajkiem, to mam nadzieję, że wyłącznie na weselach i tych nieco mniej wyrafinowanych. Jeżeli artystą, to niestety tylko dla siebie, bo dla muzycznych snobów, takich jak ja, tylko "oryginalność jest sztuką"

W temacie Maxitune: "You're my heart" w "jego" lub "jej" wersji: subtelne, ciekawe, wciągające, refleksyjne, niestety "wyklawiszowane" na poziomie gimnazjalisty.
Z coverów "In 100 years" nieco bardziej od wersji Maxitune wolę ten:

Re: Maxitune

: pn wrz 19, 2011 16:06
autor: MiReK
Nowe dzieło
Modern Talking - Open your heart 2011 MAXITUNE

Re: Maxitune

: pn wrz 19, 2011 16:42
autor: Emil45677
Jestem mile zaskoczony, naprawdę fajnie to wyszło :). Dobrze posklejane wycinki z różnych utworów, poprawna ścieżka muzyczna i mamy kolejną fajną produkcję od Maxitune.

Re: Maxitune

: pn wrz 19, 2011 20:34
autor: phantomas
Naprawdę fajnie zrobione. Moim zdaniem bije na głowę każdą piosenkę ze "Stronga".

Re: Maxitune

: pn wrz 19, 2011 22:00
autor: jkris
phantomas pisze:Naprawdę fajnie zrobione. Moim zdaniem bije na głowę każdą piosenkę ze "Stronga".
taaaaa. w sumie nawet lepsze od oryginalów, z ktorych zostalo posklejane :lol:

Re: Maxitune

: pn wrz 19, 2011 22:11
autor: phantomas
Naprawdę bym się cieszył jakby panowie Rosjanie potrafili chociaż w połowie tak posklejać, niż łupać na jedno kopyto przez całą płytę.

Re: Maxitune

: pn wrz 19, 2011 22:41
autor: jkris
phantomas pisze:Naprawdę bym się cieszył jakby panowie Rosjanie potrafili chociaż w połowie tak posklejać, niż łupać na jedno kopyto przez całą płytę.
lupanie na jedno kopyto to glowny zarzut jaki od lat slyszal Bohlen w odniesieniu do swoich produkcji. zatem nie powinna chyba ta przypadlosc az tak bardzo Cie denerwowac skoro mimo wszystko ta lupanka w jakis tam sposob Cie zafasynowala :wink:

Re: Maxitune

: wt wrz 20, 2011 15:24
autor: użytkownik #1463
Dobra robota, ciekawe, co by na to powiedział Dieter albo Thomas.

Re: Maxitune

: śr wrz 21, 2011 0:37
autor: Pointrox
W te klocki - dosłownie i w przenośni, patrz Shooting Star - jest lepszy od Dietera :D

Re: Maxitune

: śr wrz 21, 2011 17:07
autor: MiReK
Chcesz powiedzieć że każdy remix Maxitune jest lepszy od Shooting Star? To co robi Maxitune jest naprawdę dobre ale nie przesadzajmy! Porównywać to do Shooting Star???To jak dwa różne światy.