O to mi chodziło a nie o Maxitune, ja już na jego temat napisałem opinię i dla mnie temat o nim jest zamknięty.ArCrack pisze:Końcowego odbiorcę muzyki nie interesuje czy coś jest zagrane z ręki, z głowy czy z komputera
Maxitune
- Dami
- Posty: 298
- Rejestracja: ndz paź 31, 2010 21:58
Re: Maxitune
Muzyka nie tylko daje nam ukojenie i dostarcza rozrywki. Jest czymś więcej. Można poznać człowieka po muzyce, jakiej słucha.
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Maxitune
Twoim zarzutem wobec Maxitune było to, że jego muzyka powstaje dzięki programom komputerowym, więc dyskusja byłaby jak najbardziej w temacie. Szkoda, może uda się ten wątek pociągnąć w innym miejscu.
Jak piszesz tak cię widzą.
- Dami
- Posty: 298
- Rejestracja: ndz paź 31, 2010 21:58
Re: Maxitune
Tak ArCraku, wiesz dobrze co można zrobić za pomocą kompa a co przy pomocy tylko pary rąk.
Muzyka nie tylko daje nam ukojenie i dostarcza rozrywki. Jest czymś więcej. Można poznać człowieka po muzyce, jakiej słucha.
- punky linsky
- Posty: 168
- Rejestracja: czw paź 05, 2006 16:47
- Lokalizacja: dąbrowa górnicza
Re: Maxitune
Dla mnie Maxitune to jeden z lepszych remixerów utworów Bohlena na świecie. Nie obchodzi mnie czy używa do swoich produkcji komputera czy "tylko pary rąk" ( swoją drogą - czy komputer obsługuje się nogami? ), liczy się efekt końcowy, a w jego przypadku jest on zawsze przynajmniej dobry.
Chętnie dowiem się z jakiego źródła korzystał kolega Dami, pisząc że 99% społeczeństwa myśli inaczej odnośnie czerpania radości z muzyki. OBOP prowadził jakieś badania na ten temat?
Dami generalnie ociera się o śmieszność w całym tym temacie. Zarzuca, że "In 100 Years" w wersji Maxitune to rąbanina. Przepraszam, ale jak inaczej miksować utwory zespołu, który od 2000 roku w niemal co drugim kawałku popełniał typową "rąbankę" ( wyjątek to "America" a szczytowym "osiągnięciem" w tej materii jest album "Victory" )? Odnoszę wrażenie, że Dami, w związku z tym, że jest na tyle utalentowany by samemu grać na klawiszach, czyli jak on to ujmuje - "z ręki", zupełnie nie wie z czym się wiąże produkcja muzyczna przy pomocy zwykłego komputera. Ok, nie trzeba umieć grać jak Chopin, jednak trzeba umieć dobrać brzmienia, sprawić by cyfrowe, płaskie dźwięki nabrały życia i przestrzeni. Jeśli ktoś pisze, że każdy może to robić i jest to łatwizna, to zwyczajnie nie wie co pisze. Maxitune ma naprawdę dobre brzmienie, zdecydowanie lepsze, niż większość utworów MT z "Victory" - a domyślam się że pracował na wiele wiele uboższym sprzęcie niż Bohlen i spółka - dlatego też go cenię.
The Beatles podobno wogóle nie znali nut a mimo to tworzyli wspaniałą muzykę. Warto się nad tym zastanowić, zanim zacznie się krytykować kogoś tylko dlatego, że ma słabszy warsztat.
Chętnie dowiem się z jakiego źródła korzystał kolega Dami, pisząc że 99% społeczeństwa myśli inaczej odnośnie czerpania radości z muzyki. OBOP prowadził jakieś badania na ten temat?
Dami generalnie ociera się o śmieszność w całym tym temacie. Zarzuca, że "In 100 Years" w wersji Maxitune to rąbanina. Przepraszam, ale jak inaczej miksować utwory zespołu, który od 2000 roku w niemal co drugim kawałku popełniał typową "rąbankę" ( wyjątek to "America" a szczytowym "osiągnięciem" w tej materii jest album "Victory" )? Odnoszę wrażenie, że Dami, w związku z tym, że jest na tyle utalentowany by samemu grać na klawiszach, czyli jak on to ujmuje - "z ręki", zupełnie nie wie z czym się wiąże produkcja muzyczna przy pomocy zwykłego komputera. Ok, nie trzeba umieć grać jak Chopin, jednak trzeba umieć dobrać brzmienia, sprawić by cyfrowe, płaskie dźwięki nabrały życia i przestrzeni. Jeśli ktoś pisze, że każdy może to robić i jest to łatwizna, to zwyczajnie nie wie co pisze. Maxitune ma naprawdę dobre brzmienie, zdecydowanie lepsze, niż większość utworów MT z "Victory" - a domyślam się że pracował na wiele wiele uboższym sprzęcie niż Bohlen i spółka - dlatego też go cenię.
The Beatles podobno wogóle nie znali nut a mimo to tworzyli wspaniałą muzykę. Warto się nad tym zastanowić, zanim zacznie się krytykować kogoś tylko dlatego, że ma słabszy warsztat.
think for yourself - question authority
- Dami
- Posty: 298
- Rejestracja: ndz paź 31, 2010 21:58
Re: Maxitune
O proszę następny fachowiec w świecie muzyki.
A czy mi musi się podobać to co tobie?
Gdybyś to ty napisał że nie lubisz, nie cierpisz, nie nawidzisz jakiegooś wykonawcy ja najzwyczajniej bym to uszanował bo masz do tego pełne prawo.
Wsłuchując się w dźwięki aranży Maxitune myślę a nawet jestem pewien na 100% że używa sprzętu najwyższej jakości, widać ma bogatego tatusia.
Oj wiem i to bardzo dużo i wiele byś sie ode mnie nauczył.punky linsky pisze:zupełnie nie wie z czym się wiąże produkcja muzyczna przy pomocy zwykłego komputera
A czy mi musi się podobać to co tobie?
Gdybyś to ty napisał że nie lubisz, nie cierpisz, nie nawidzisz jakiegooś wykonawcy ja najzwyczajniej bym to uszanował bo masz do tego pełne prawo.
Wsłuchując się w dźwięki aranży Maxitune myślę a nawet jestem pewien na 100% że używa sprzętu najwyższej jakości, widać ma bogatego tatusia.
Muzyka nie tylko daje nam ukojenie i dostarcza rozrywki. Jest czymś więcej. Można poznać człowieka po muzyce, jakiej słucha.
- phantomas
- Posty: 879
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
- Lokalizacja: Milton Keynes
- Kontakt:
Re: Maxitune
Potup sobie jeszcze nóżkami w swojej bezsilnościty jesteś najlepszy w pisaniu najbardziej tępych i beznadziejnych postów na tym forum zapewne nic innego nie potrafisz, dlatego czepiasz się innych.
Wbrew Twoim obelgom i wysiłkom dalej się będę szkolił w pisaniu "tępych i beznadziejnych" postów. Po prostu bawi mnie to forum
Nie ma dyskusji, jest płacz, że jej nie ma. Jest dyskusja, też niedobrze, bo wypowiadają się sami debile. Zdecyduj się czego właściwie oczekujesz od tego forum.Uważam temat za zamknięty, rozmowa z tobą nie ma najmniejszego sensu,
Porównując Twoje wykonanie "You're..." do wersji Maxitune'a wybieram kieliszek wina przed snem od hucznej zabawy w remizie.YMHYMS dobre do ostatniego kielicha żeby zasnąć
btw
Pavarotti też nie znał nut. Był geniuszem.
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48
Re: Maxitune
Zdaje mi się, że ja wiem, czego mógłbyś mnie nauczyć. Po pierwsze, grania na klawiszach, po drugie, ogarnięcia tajników keybordu. Masz rację - bezcenne.Dami pisze:O proszę następny fachowiec w świecie muzyki.
punky linsky napisał(a):
zupełnie nie wie z czym się wiąże produkcja muzyczna przy pomocy zwykłego komputera
Oj wiem i to bardzo dużo i wiele byś sie ode mnie nauczył.
Wsłuchałem się właśnie w twoją wersję "You're my heart..." i nie mogę pojąć, jak taki rzutki "muzyczny rzemieślnik", po 25 latach od debiutu Modern Talking, mógł pozwolić sobie na taką aranżację, jak mniemam, swojego ulubionego przeboju
W temacie Maxitune: "You're my heart" w "jego" lub "jej" wersji: subtelne, ciekawe, wciągające, refleksyjne, niestety "wyklawiszowane" na poziomie gimnazjalisty.
Z coverów "In 100 years" nieco bardziej od wersji Maxitune wolę ten:
- MiReK
- Członek TAFC Polska
- Posty: 842
- Rejestracja: pn cze 25, 2007 19:37
- Lokalizacja: Bytom
Re: Maxitune
Nowe dzieło
Modern Talking - Open your heart 2011 MAXITUNE
Modern Talking - Open your heart 2011 MAXITUNE
- Emil45677
- Posty: 304
- Rejestracja: wt kwie 28, 2009 16:47
Re: Maxitune
Jestem mile zaskoczony, naprawdę fajnie to wyszło
. Dobrze posklejane wycinki z różnych utworów, poprawna ścieżka muzyczna i mamy kolejną fajną produkcję od Maxitune.
- phantomas
- Posty: 879
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
- Lokalizacja: Milton Keynes
- Kontakt:
Re: Maxitune
Naprawdę fajnie zrobione. Moim zdaniem bije na głowę każdą piosenkę ze "Stronga".
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Maxitune
taaaaa. w sumie nawet lepsze od oryginalów, z ktorych zostalo posklejanephantomas pisze:Naprawdę fajnie zrobione. Moim zdaniem bije na głowę każdą piosenkę ze "Stronga".
- phantomas
- Posty: 879
- Rejestracja: sob cze 23, 2007 12:55
- Lokalizacja: Milton Keynes
- Kontakt:
Re: Maxitune
Naprawdę bym się cieszył jakby panowie Rosjanie potrafili chociaż w połowie tak posklejać, niż łupać na jedno kopyto przez całą płytę.
Stawiam świat na głowie do góry nogami, na odwrót i wspak bawię się słowami
-
jkris
- Posty: 1588
- Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Maxitune
lupanie na jedno kopyto to glowny zarzut jaki od lat slyszal Bohlen w odniesieniu do swoich produkcji. zatem nie powinna chyba ta przypadlosc az tak bardzo Cie denerwowac skoro mimo wszystko ta lupanka w jakis tam sposob Cie zafasynowalaphantomas pisze:Naprawdę bym się cieszył jakby panowie Rosjanie potrafili chociaż w połowie tak posklejać, niż łupać na jedno kopyto przez całą płytę.
- użytkownik #1463
- Posty: 406
- Rejestracja: sob cze 06, 2009 21:23
Re: Maxitune
Dobra robota, ciekawe, co by na to powiedział Dieter albo Thomas.
-
Pointrox
- Posty: 566
- Rejestracja: sob sie 02, 2008 19:58
Re: Maxitune
W te klocki - dosłownie i w przenośni, patrz Shooting Star - jest lepszy od Dietera 
- MiReK
- Członek TAFC Polska
- Posty: 842
- Rejestracja: pn cze 25, 2007 19:37
- Lokalizacja: Bytom
Re: Maxitune
Chcesz powiedzieć że każdy remix Maxitune jest lepszy od Shooting Star? To co robi Maxitune jest naprawdę dobre ale nie przesadzajmy! Porównywać to do Shooting Star???To jak dwa różne światy.