Twilight to album który znam praktycznie od... zawsze. Miałem kilka lat kiedy poznałem te piosenki jednak "objawiły" mi się w pełni kiedy zdobyłem rok temu CD (posiadałem jedynie kasetę). Pozwolę sobie zaprezentować moje przemyślenia na temat piosenek jak i całej płyty.
Magic Symphony - utwór otwierający album to według mnie chyba najlepszy kawałek w historii BS. Użycie barw "orkiestrowych" oraz chórów podkreśla musicalowe przeznaczenie i klimat utworu. Przede wszystkim jednak piosenka ma kapitalną melodię która w połączeniu z dynamiczną i monumentalną aranżacją tworzy fantastyczną całość. Nie można pominąć też faktu iż w piosence mamy słynne chórki a Dieter bardzo fajnie zaśpiewał zwrotki. 6-/6.
Love Me On The Rocks - Dieter pyta mnie czy jestem gotowy a ja odpowiadam twierdząco i czekam na mocne wejście przygrywki i bębnów. Ponownie bardzo mocny, niemal rockowy numer z dobrym aranżem. Świetny trochę ciężki refren w tej piosence, doskonale podkreśla wokal Rolfa. Często zwracam uwagę na pewne może mniej znaczące ale bardzo "smaczne" dla mnie elementy w piosenkach. W tej takim czymś są przejścia perkusyjne szczególnie te tomy odzywające się pod koniec piosenki w ostatnim refrenie. 5+/6.
Save Me - nietypowy utwór ale dla mnie bardzo ciekawy. Beat z piosenki obcego wykonawcy został nieco "doprawiony" dzięki czemu jest jeszcze bardziej dynamiczny. Ktoś kiedyś określił ten kawałek mianem perwersyjnego i ciężko się z tym nie zgodzić (wrażenie potęgują "kobiece" sample). Mnie bardzo podoba się w tej piosence fajnie plumkający bas i wokal Dieter na którym zastosowano bardzo interesujący, krótki pogłos. A i zapomniałbym o tym charczeniu Dietera po refrenach (u, cha), fantastyczne

. 5/6.
Nobody Makes Me Crazy (Like You Do) - kolejny dobry utwór ale już nie tak. Zdecydowanie bardziej wolę molowe, ostre utwory BS natomiast takie "wesołki" są dla mnie raczej dodatkiem. Piosenka ma niezłą melodię, aranż lecz wyżej cenię inne piosenki. Ostatecznie zostawia jednak dobre wrażenie. 5=/6.
Madonna Blue - bossa nova w stylu który Dieter będzie jeszcze wykorzystywał na następnej płycie. Bardzo dobre spokojne nagranie dające nieco oddechu po pierwszych szybkich propozycjach. Przyjemna melodia i miłe dla ucha mini solówki na gitarce - zawsze ten utwór kojarzył mi się ze słoneczkiem i amerykańskim (czy już jako mały brzdąc wiedziałem do czego Dieter w tamtym czasie dążył?) domkiem na plaży. 5/6
Call Me Dr. Love (A New Dimension) - po małym uspokojeniu atmosfery kolejny dynamiczny numer. Jak na musical przystało mamy kolejną syntezatorową symfonię np. w postaci dźwięków orkiestrowych. Mimo tych wszystkich zalet, piosenka jest w stylu który średnio do mnie przemawia (szczególnie refren). Trochę tak szamotanina, z drugiej strony coś w sobie ten numer jednak ma. 5=/6.
Little Jeannie - w pewnym momencie mojego życia utwór ten bardzo mi się podobał jednak ten czynnik X jakoś z niego uleciał i nie zachwyca jak dawniej. Niezła melodia, "wyjące" gitary, trochę mniej niż zwykle efektów ale gdzieś ten kawałek się rozmywa. 4+/6.
Carry Me Oh Carrie - taka lekka piosenka. Pogodny refren ale takie sobie zwrotki i aranżacja bez efektów specjalnych. 4+/6.
Big Yellow Taxi - bardzo dobry numer. Trochę się tutaj Dieter zainspirował ale nic nie szkodzi

. Dobra melodia "okraszona" równie udaną aranżacją i ten fragmencik z solówką perkusyjną - cudo! 5/6.
Everything I Own - i na koniec kolejna świetna piosenka. Klimat tej piosenki (z wyróżnieniem refrenu) idealnie pasuje na zamknięcie albumu. Bardzo dobra melodia, fajna aranżacja. 5/6.
Reasumując pod względem artystycznym jest to bardzo dobry album z ciekawymi piosenkami. Brak ballad nie jest zbytnio odczuwalny, co więcej, myślę że ballada zbytnio by tu nie pasowała. Natomiast pod względem technicznym album jest bardzo słaby. Do tamtego momentu płyty Dietera (z pomocą realizatorską Luisa) brzmiały niemal doskonale i na pewno stanowiły wzór dla innych twórców. Ten brzmi w niektórych momentach wręcz fatalnie. Był to pierwszy album nagrywany cyfrowo, może tu leży przyczyna? Może jakaś dziwna moda na lo-fi? Ogólna ocena: 5/6.